Skocz do zawartości

wylot filtra i falownika (filtracja narurowa)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam.

Jestem w trakcie kompletowania elementów do budowy systemu filtracji narurowej napędzanej pompa 25/60 do mojego nowego zbiornika 720l (200x60x60). Cyrkulacja ma byc dodatkowo wspomagana przez falownik (pompe cyrkulacyjna).

Zastanawiam się jak umiejscowić wylot z narurowca, tak aby na dnie zalegało jak najmniej nieczystości. Chciałbym poznac opinie ludzi, którzy taka filtrację posiadają.

Moje propozycje:

w04xgh.jpg


Wydaje mi się, że z racji wiekszej potrzeby czystości z przodu, falownik również lepiej umieścić przy przedniej szybie. Czy ktoś posiada rozwiązanie, gdzie wlot i wylot wiltra sa po tej samej stronie? Wydaje się to być dość rozsądne, chociaz spotkalem sie z opiniami, że w ten sposob nie zapewni się dobrej cyrkulacji.

Opublikowano

Myślę, że nikt nie da jednoznacznej odpowiedzi, wszystko będzie zależało od rozstawienia kamieni, to one tak na prawdę zaburzają najbardziej cyrkulację.

Myślę że bardzo dobrze sprawdza się układ taki jak u Stana na filmie, kombinowałem z różnymi ustawieniami u siebie i powróciłem do układu bardzo zbliżonego do Stana.

Falownik po prawej stronie około 10 cm poniżej lustra wody, strumień wody skierowany pod kątem na tylną ścianę i troszkę ku górze.

Natomiast powrót wody z filtra do baniaka skierowany wzdłuż tylnej ściany na wysokości około połowy zbiornika. Woda zatacza okrąg i zanieczyszczenia lądują przy zasysie filtra.

Mniej więcej tak to wygląda.


26281894090_615eaa8406_c.jpg


Zasys jest centralnie od szyby czołowej, strzałką pełną zaznaczyłem kierunek wyrzucanej przez urządzenia wody, przerywaną strzałką jest oznaczony kierunek obiegu wody.

Opublikowano
Myślę, że nikt nie da jednoznacznej odpowiedzi, wszystko będzie zależało od rozstawienia kamieni, to one tak na prawdę zaburzają najbardziej cyrkulację.

Myślę że bardzo dobrze sprawdza się układ taki jak u Stana na filmie, kombinowałem z różnymi ustawieniami u siebie i powróciłem do układu bardzo zbliżonego do Stana.

Falownik po prawej stronie około 10 cm poniżej lustra wody, strumień wody skierowany pod kątem na tylną ścianę i troszkę ku górze.

Natomiast powrót wody z filtra do baniaka skierowany wzdłuż tylnej ściany na wysokości około połowy zbiornika. Woda zatacza okrąg i zanieczyszczenia lądują przy zasysie filtra.

Mniej więcej tak to wygląda.


26281894090_615eaa8406_c.jpg


Zasys jest centralnie od szyby czołowej, strzałką pełną zaznaczyłem kierunek wyrzucanej przez urządzenia wody, przerywaną strzałką jest oznaczony kierunek obiegu wody.



Ciekawe rozwiązanie, a jaki zbiornik?

Wydaje mi się, że jeżeli wszystkie elementy wprawiające wodę w ruch będą po jednej stronie akwarium, to woda nie będzie miała "siły" wrócić odpowiednim nurtem, a zanieczyszczenia mogą zbierać się po przeciwnej stronie, niż wlot. Przynajmniej przy moich 200cm.


a może lepszy dla mnie rozwiązaniem byłyby 2 wloty? chociaz wydaje mi się, że punktowy, mocniejszy zasys, lepiej wciągałby nieczystości.... ale to zawsze tylko w 1 punkcie

Opublikowano
Ciekawe rozwiązanie, a jaki zbiornik?

Wydaje mi się, że jeżeli wszystkie elementy wprawiające wodę w ruch będą po jednej stronie akwarium, to woda nie będzie miała "siły" wrócić odpowiednim nurtem, a zanieczyszczenia mogą zbierać się po przeciwnej stronie, niż wlot. Przynajmniej przy moich 200cm.



Akwarium 140x40, Falownik Jebao RW8 skręcony na pierwszy bieg, czyli przepływ ~700l/h

i dużo kamieni zaburzających cyrkulację a jednak zanieczyszczenia elegancko lądują przy zasysie filtra. Wczelkie próby umieszczenia falownika po przeciwległej stronie powodowały że kupy mijały się z sasysem. Od czasu do czasu odpalam falownik na max na 5 minut i wtedy z siłą 8000l/h odkurzam baniak z zakamarków, przy podmianie wody gmeram wężem pomiędzy kamieniami wywołując zabłąkane kupki :)

Także myślę ze spokojnie ogarniesz swojego kolosa takim falownikiem nawet nie używając pełnej mocy.

Opublikowano

Widziałem rozwiązanie Stana, rzeczywiście ma falownik skierowany tak jak mówisz, jednak wylot z filtra ma po drugiej stronie bliżej przedniej szyby, jak na załączonym zdjęciu.

25ssr50.jpg

Wspierając się Waszym doświadczeniem tak chyba i ja zrobię.

Chyba, że ktoś może przekona mnie do swojego-lepszego rozwiązania?

Pozdrawiam

Opublikowano

Tak jak napisałem na początku, nikt nie da Ci dokładnej recepty, wszystko zależy od dekoracji i siły urządzeń. U Stana ten powrót wody nie jest tak silny jak z mojej DCT4000 na 3 biegu, próbowałem rozdzielać strumień na dwa i nadal za szybko leciało. Wtedy zbudowałem wylewkę w postaci deszczownicy, długa rura pcv i w niej mnóstwo otworów fi 6mm. Wtedy falownik robił główną robotę, obecnie jednak schowałem wylewkę pod wodę tak jak Ci narysowałem i wciąż działa, a cyrkulacja jest doskonała.

25954365663_cba72b677a_h.jpg

Tutaj widać wylot wody i falownik a także kamienie które skutecznie wprowadzają zamęt. Woda z falownika celuje pomiędzy tymi dwoma iglicami, a z wylotu płynie za tym wielkim opartym kamolem. Na tylnej ścianie zatacza koło i już prosto ruchem koszącym opada po ścianie frontowej do zasysu.

Przy Twojej wielkości baniaku możesz pomagać cyrkulacji w sposób taki jak Stan zrobił wylewkę, ale podejrzewam że taki patent jak u mnie także się sprawdzi.

Powodzenia i daj znać jak już opanujesz temat, jakie rozwiązanie Ci się najlepiej sprawdza.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.