Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dopiero się noszę z założeniem Malawi. Akwarium już mam, szukając informacji trafiłem na forum.

Akwarium rogowe 107x107x50cm, filtr wewnętrzny chyba Aquel Turbo Filter 200, grzałka 300w, już kupiłem piasek, kamienie (wapień filipiński)

Teraz kilka pytań:

1)Akwa jest oświetlane świetlówką Narva 30W Oceanic Light czy to będzie odpowiednie oświetlenie

2) Jakie tło polecacie chciałem okleić tył niebieską folią jednak widzę na zdjęciach że bardziej odpowiednia będzie chyba czarna (tło strukturalne na razie odpada)

3)Filtr wewn chcę zostawić wywaliłbym ceramikę zostawił tylko gąbkę

4) kubełek dopiero w planach. Zastanawiam się czy kupić chińczyka np HW-304B czy jednak zainwestować w coś lepszego, na co tu zwrócić uwagę rozrzut cenowy jest dość spory

5) Jakie testy wody kupić, na co zwrócić uwagę? Kupić cały kpl z Zooleka czy może coś innego?

Opublikowano

Witaj ;-)

1. Oświetlenie to kwestia gustu, po prostu musisz dobrać taką barwę, która Tobie będzie pasować najbardziej.

2. Na tło najlepiej czarne spienione pcv 3mm. Jeśli nie to czarna folia tylko musi być dobrze naklejona.

3 i 4. Jeśli chodzi o filtracje to musisz mieć biologa (np. Ten HW-304) i mechanika (np tego aquaela turbo z gabkami choć lepszy byłby aquael circulator + jakaś drobna gąbka)- powinno spokojnie wystarczyć. Jest na forum temat o tym kubełku ale mam problem z wklejeniem linku przez telefon - wpisz w google "HW-304b" i wejdź w pierwszy link.

5. Testy tylko i wyłącznie JBL'a. Koniecznie kropelkowe, a nie paskowe.

Powodzenia! :-)

Opublikowano
filtr wewnętrzny chyba Aquel Turbo Filter 200


...nie 200 a 2000.

-- dołączony post:

i mechanika (np tego aquaela turbo z gabkami choć lepszy byłby aquael circulator + jakaś drobna gąbka)-


...uważam,że jednak filtr jest lepszy. A to dlatego ,że moduł możesz zdjąć i wtedy jest jak cyrkulator tyle ,że jak piszesz lepiej dołożyć gęstą gąbkę. Natomiast moduł można wykorzystać wkładając purolite czy w razie potrzeby węgiel bez otwierania kubełka. Różnica w cenie nie jest duża.

Opublikowano
Zastanawiam się czy kupić chińczyka np HW-304B czy jednak zainwestować w coś lepszego


Mam ten kubeł pod jednym akwa, ale mam również JBL e1501 greenline i polecam ten drugi. Jakość wykonania nie do porównania, mój HW jest też wyraźnie bardziej słyszalny od JBLa. Moim zdaniem warto dorzucić kilka stówek i mieć w domu coś lepiej zrobionego.

Opublikowano
Dopiero się noszę z założeniem Malawi. Akwarium już mam, szukając informacji trafiłem na forum.

Akwarium rogowe 107x107x50cm, filtr wewnętrzny chyba Aquel Turbo Filter 200, grzałka 300w, już kupiłem piasek, kamienie (wapień filipiński)

Teraz kilka pytań:


3)Filtr wewn chcę zostawić wywaliłbym ceramikę zostawił tylko gąbkę


5) Jakie testy wody kupić, na co zwrócić uwagę? Kupić cały kpl z Zooleka czy może coś innego?


Rozumiem że akwarium i sprzęt odkupione od akwarysty??

Najgłupszą rzeczą by było jakbyś zrealizował p 3.


Złoże biologiczne to najcenniejsza rzecz po rybach i nigdy tego pochopnie nie wywalamy.

Masz tam 0,6 l chodzącej biologii jeśli nawet to było poza wodą i suche przez jakiś czas.

Bakterie nitryfikacyjne przeżyły i czekają kiedy je wsadzisz do płynącej wody z tlenem.

Baniak ok 280l więc te 0,6l co jest w tym AqCTurbo2000 akurat wystarczy.


Kup taką walizkę testów

https://www.jbl.de/?lang=pl&mod=products&func=detail&id=5941


zwróć uwagę na ten ważny zapis "plus NH3/NH4" by nie kupić z plus Fe które są wszędzie.

zamawiając walizkę zamów od razu uzupełnienia na pH zakres 7,4-9 oraz uzupełnienie na GH.- jeden koszt przesyłki

Niech cię nie korci teczka Zooleka że tańsza.


Kupiłeś piasek - jaka gradacja ?? i kupiłeś wapień filipiński a on jest tak naturalnym dla Malawi jak odległość z Afryki do Filipin ale jak ci się podoba to OK;)

Opublikowano
Rozumiem że akwarium i sprzęt odkupione od akwarysty??

Najgłupszą rzeczą by było jakbyś zrealizował p 3.


Akwa jest moje działa od kilu lat jednak to była partyzantka, różne ryby, bez kontrolowania parametrów wody


Złoże biologiczne to najcenniejsza rzecz po rybach i nigdy tego pochopnie nie wywalamy.

Masz tam 0,6 l chodzącej biologii jeśli nawet to było poza wodą i suche przez jakiś czas.

Bakterie nitryfikacyjne przeżyły i czekają kiedy je wsadzisz do płynącej wody z tlenem.

Baniak ok 280l więc te 0,6l co jest w tym AqCTurbo2000 akurat wystarczy.



Chciałem z tego filtra zrobić filtr mechaniczny, może ten wkład przełożyć do kubełka?

Wszystko jest zalane i działa jednak trzeba zmienić dekoracje wywalić zielsko itp


Kupiłeś piasek - jaka gradacja ??

piasek dolomitowy 1-1,5mm


i kupiłeś wapień filipiński a on jest tak naturalnym dla Malawi jak odległość z Afryki do Filipin ale jak ci się podoba to OK;)

Zgadza się jednak zrobiłem to bez czytania czego kolwiek. Wpisałem w Allegro Malawi, podobało mi się i kupiłem. Trochę kosztował więc szkoda wyrzucić

Opublikowano

robek powiem tak.

Jakbyś wpisał w swój profil miejscowość czyli swoją wieś a bardziej wodociąg z którego masz wodę w kranie to bym wiedział jaka tobie jest potrzebna filtracja bo nie tylko na mechanicznej i biologicznej się kończy.;)

Baniaki naróżne to nie jest nasza bajka bo ryby terytorialne i nie mogą siedzieć jedna na drugiej - się pozabijają i to twoje 107cm mimo że litry znośne to problemy hodowlane będą albo z góry ograniczona obsada do baniaka 100cm.

Baniak masz pękaty a nie naszego jamnika więc może się okazać IMHO że i ten AqCTurbo2000 ogarnie i mechanikę i biologię a zakup kubełka jest przedwczesny.

Masz to rozumiem chodzące i nawet jak ryby nie te to daj na full i nakręć krótki filmik jak to kręci wodą. Są tu spece od ustawiania cyrkulacji i może się okazać że w twoim narożniaku to co masz śmiga dostatecznie dla Malawi.

Opublikowano
Mieszka Wodzisław Śląski woj. śląskie. Woda z PWiK Wodzisław


Ale Prima Aprilis

PWiK Wodzisław Śląski to filia mafii sycylijskiej w Polsce.

Okazały budynek, meble piękne , komputery śliczne panienki ale czym handlują - zmowa milczenia:D


Zadzwoń albo napisz do tych capo di tutti capi zaznacz żeś akwarysta i niech ci prześlą parametry wody bo to nie powinna być żadna tajemnica i nie kupuj kota w worku bo przecież za tą wodę płacisz - smutne.

Kup walizkę testów JBLa bo i tak będzie ci potrzebna - jaka masz na tym forum z kilka razy


https://www.jbl.de/?lang=pl&mod=products&func=detail&id=5941


do tego uzupełnienia na pH 7,4-9 oraz GH

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.