Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
ZaQaDYTo nie jest wskazane, bo mimo że panuje takie przekonanie - woda w Jeziorze Malawi wcale nie jest twarda.

Nie jesteśmy ignorantami, zdajemy sobie sprawę, że woda w jeziorze jest miękka, jesteśmy również w stanie preparować tą wodę w ten sposób aby miała pH w odpowiednim zakresie i przy okazji była miękka. Jednak najważniejsze parametry niezbędne dla naszych ryb to pH, w wodzie miękkiej brak jest bufora jakim jest twardość wody, dobowe wahania pH w wodzie miękkiej mogą zabić nasze ryby, więc nawet Ad Konings w swojej książce poleca podwyższanie twardości wody poprzez dodawanie wodorowęglanu sodu i wapienia.

W którymś już poście piszesz o strasznych skutkach zatwardzania wody, jednak jakie to miały by być skutki nigdzie nie doczytałem.

-- dołączony post:

ZaQaDYTo nie jest wskazane,

no właśnie jest i nie tylko przez doświadczonych wieloletnim chowem ryb z tego biotopu, ale i takich ludzi jak Ad Konings.

Opublikowano
Nie jesteśmy ignorantami, zdajemy sobie sprawę, że woda w jeziorze jest miękka, jesteśmy również w stanie preparować tą wodę w ten sposób aby miała pH w odpowiednim zakresie i przy okazji była miękka. Jednak najważniejsze parametry niezbędne dla naszych ryb to pH, w wodzie miękkiej brak jest bufora jakim jest twardość wody, dobowe wahania pH w wodzie miękkiej mogą zabić nasze ryby, więc nawet Ad Konings w swojej książce poleca podwyższanie twardości wody poprzez dodawanie wodorowęglanu sodu i wapienia.

W którymś już poście piszesz o strasznych skutkach zatwardzania wody, jednak jakie to miały by być skutki nigdzie nie doczytałem.

-- dołączony post:


no właśnie jest i nie tylko przez doświadczonych wieloletnim chowem ryb z tego biotopu, ale i takich ludzi jak Ad Konings.



To słabe doświadczenie musi mieć ten Wasz Ad Konings,, skoro twierdzi, że wodorowęglan sodu podwyższa twardość wody :P

Jeżeli są ludzie zajmujący się badaniem jeziora, badaniem wody w nim, to ja wolę korzystać z ich pracy, która kosztuje ich naprawdę wiele wysiłku i poświęceń, i opierać się na wynikach tejże pracy, a nie stwierdzać sobie, że to guzik prawda. Jestem cienkim bolkiem w porównaniu z ludźmi znającymi te aspekty, dlatego opieram się na ogólnodostępnych danych na temat jeziora, a nie uważam że ja wiem lepiej ;)

To, że pyszczaki tolerują wodę twardszą niż ta w jakiej żyją, nie oznacza, że dobrze się im robi w takiej je hodując. Bo tolerancja to odporność na szkodliwe czynniki środowiskowe. Duża tolerancja nie oznacza, że należy ją sobie wykorzystywać - zwłaszcza, że nie jest żadnym problemem zrezygnowanie z niewłaściwych skał, negatywnie wpływających na wodę. Zrozumiałbym, gdyby to wymagało naprawdę jakiegoś poświęcenia.

Opublikowano
To słabe doświadczenie musi mieć ten Wasz Ad Konings,,.


Greek opamiętaj się, co ty wygadujesz chłopie.

Jesteś mleczakiem 20- sto letnim z dużą wiedzą teoretyczną a zerową praktyką i wcinasz się w dyskusje z ludzmi którzy po 50 lat chowają pyszczaki i ich pouczasz.

Nie masz żadnego szacunku do ludzi z doświadczeniem i robisz wodę sodową z mózgów młodzianków :D to jest takich kolegów którzy mają lub właśnie zakładają baniaczki Malawi.

Ty nawet nie jesteś młodziankiem:D tylko ignorantem bo nie masz akwarium z Malawką bo gdybyś miał takich oczywistych gaf byś nie walił.

Te kilka kotników jakie masz nic o naszym biotopie ci nie powiedzą.

Nie unoś się i nie odpisuj tylko wyhamuj i więcej czytaj a mniej pisz.

no i bez urazy i kwasów :D

Opublikowano

Szukasz skrótów myślowych i chcesz zarzucać brak wiedzy?

Myślę, że Ad doskonale wie że dodatek wapienia podwyższa pH i twardość wody i buforuje poziom pH który wielu z nas podnosi sodą.

Wracając do tematu zgadzam się z deccorativo, po pierwsze ten piasek to doskonałe siedlisko bakterii i po drugie świetny bufor pH o które warto dbać w celu dobrego samopoczucia ryb a nawet ich zdrowia.


Co innego czy chciałbym mieć taki piasek w akwarium, mi nie podoba się tak biały piasek, jednak jeżeli kolega likwiduje morskie to ma pewnie sumpa i tam ten piasek u mnie znalazł by miejsce.

Opublikowano

Błagam, ogarnijcie się, czytajcie ze zrozumieniem... Nie pouczam tutaj nikogo w kwestii hodowli pyszczaków, tylko w kwestii chemii wody, o której została napisana bzdura - stąd ją prostuję.

deccorativo, nie potrzebna jest Malawka do oceny wody, bo akurat chemia wody jest taka sama niezależnie od biotopu.

Zarzucasz mi robienie wody z mózgu młodzianków :D , a jedyne co ja robię to zaprzeczam wyświechtanym hasłom i mitom, które właśnie prędzej zaszkodzą owym młodziankom :D Chociażby Twój cudowny start na WA, o którym już dwukrotnie Ci pisałem dlaczego może zaszkodzić, ale jakoś nie kwapiłeś się do obrony swojego stanowiska...

Jeszcze jedno mnie dziwi - z tego co się orientuję to sam mineralizujesz wodę RO do odpowiednich stężeń, nie mam pojęcia dlaczego krytykujesz teraz moje idealistyczne podejście do parametrów wody w Malawi.


yaro, bufor pH... super... Po pierwsze, zasadowość (czyli właśnie bufor) w Malawi wynosi do 7,5 stopni niemieckich. Nie jest to dużo, problem z osiągnięciem wysokiego pH przy takiej zasadowości w akwarium wynika z wielu różnych zanieczyszczeń, oraz większej ilości dwutlenku węgla w pomieszczeniach - więc tutaj zgoda, to KH warto utrzymać większe. Tylko po co jednocześnie z podnoszeniem zasadowości podnosić twardość wody, skoro taka w Jeziorze nie występuje? Piszesz, że Ad Konings twierdzi iż wodorowęglan sodu podnosi twardość - a tak nie jest. W takim wypadku po prostu on się myli, dogmat o nieomylności Guru tutaj nie działa. Chyba że Ty po prostu przeinaczyłeś jego zdanie (bo w sumie sam bym się zdziwił, gdyby autor publikacji na temat biotopu tak napisał) no to w takim razie zrobiłeś po prostu mu złą reklamę ;)

Ponadto, czy uważasz, że ten piasek to doskonałe siedlisko bakterii, a np. kwarcowy już taki nie będzie?


Zarzucacie mi, że nie mam akwarium Malawi, więc nie mam pojęcia o czym piszę. I że młody jestem to już w ogóle nie powinienem otwierać mojego szczeniackiego pyska. Z tym, że praktycznie wszystko co ja tu wyciągam opiera się na logice i nie wymaga żadnego wytężonego myślenia, żadnego doświadczenia. Ba, to nie ma bezpośredniego związku z biotopem na którym się nie znam!

Po pierwsze, jak już wspomniałem chemia jest taka sama, niezależnie czy woda jest malawijska czy jakakolwiek inna. Zresztą bawiłem się wodą również o parametrach malawijskich.

Po drugie, parametry wody w Jeziorze może sobie sprawdzić każdy: http://malawicichlids.com/mw01011.htm Proszę powiedzcie mi, czy to wymaga ode mnie doświadczenia z biotopem? Następnie skojarzenie faktu, że skoro w jeziorze jest taka woda, a w nim pływają takie i takie ryby, to jak pływają one w akwarium to przydałaby się taka sama woda - czy to wymaga ode mnie doświadczenia? Czy dojście do wniosku, że rybom będzie lepiej gdy w akwarium będzie woda o takich własnościach jak w Jeziorze, niż gdyby była ona 2x bardziej twarda, również wymaga ode mnie posiadania akwarium z Malawi?

Po trzecie, gdy piszę komuś jak płynnie wystartować biologię w akwarium to potrzebuję do tego doświadczenia z Malawi? Czy w Malawi są jakieś inne bakterie nitryfikacyjne? Tylko błagam - nie piszcie mi, że nitryfikacja zachodzi inaczej przy innym pH, bo oczywiście tak jest, tylko ma marginalne znaczenie praktyczne. I nie piszcie mi też, że pyszczaki to "brudasy", bo po pierwsze to jest kolejny mit, bo to nie ryba zanieczyszcza wodę, a my, wrzucają co niej materię, którą ona dopiero przetworzy; a po drugie - ja właśnie zalecam zawsze zadbanie o to, by biologia była wydajniejsza, pewnie wystartowana (dlatego, żeby właśnie mogła udźwignąć sporą obsadę), a nie takie wyścigi jak Kolega deccorativo proponuje ;)


Zastanówcie się naprawdę nad tym co mi zarzucacie, bo krytykować kogoś tylko za to, że jego stanowisko jest w zgodzie z dobrem zwierząt to niepoważne :D Serio tak Was boli, że proponuję ludziom żeby zapewnili im dobre warunki?

Opublikowano

Zarzucasz nam czytanie bez zrozumienia a sam omijasz to co napisałem. Jeszcze raz napiszę- to ja użyłem skrótu myślowego. Uważasz że demonizujemy to co piszesz, ale to Ty straszysz przed dodaniem kilku litrów wody z kranu.

Uważasz że twardość wody szkodzi rybom. Ja twierdzę że wahania pH jest niebezpieczne. Szczególnie częste w akwarium z miękką wodą. Akwarium z wodą nawet bardzo twardą nie zrobią krzywdy w przeciwności do niskiego pH.

-- dołączony post:

Czy posiadanie ryb przez ciebie by coś zmieniło? Raczej tak. Na własnym doświadczeniu byś mógł mieć własne zdanie i opinię poparte życiem. Teraz powielasz tylko suche dane naciągane do swoich teorii.

Mam pyszczaki kilkanaście lat żyjące w twardej wodzie. Moja opinia jest inna niż twoja a doświadczenie nie polega na nauczaniu się danych z książek.

Opublikowano
Zarzucasz nam czytanie bez zrozumienia a sam omijasz to co napisałem. Jeszcze raz napiszę- to ja użyłem skrótu myślowego.

Dobrze, ale nie zaznaczyłeś tego w pierwszym poście, stąd ja nie wiedząc, że to skrót myślowy, zwróciłem na to uwagę. W drugim poście już dopisałem, że domyślam się, że przeinaczyłeś wypowiedź (czy też jak wolisz, użyłeś skrótu myślowego) - i wszystko gra :)


Uważasz że demonizujemy to co piszesz, ale to Ty straszysz przed dodaniem kilku litrów wody z kranu.


W tamtym wątku wszak wyjaśniłem po Twojej uwadze, że nie chodzi mi o jednorazowe dolanie (każdy przecież może sobie obliczyć jak zmieni się twardość po odparowaniu danej ilości wody i/lub po dolaniu kranówki o znanych parametrach - i wyjdzie że to minimalna zmiana), ale o ogólną postawę. Wszystko sobie wyjaśniliśmy w tamtym wątku i jasnym jest, że o żadnym "straszeniu" nie było tam mowy :)


Uważasz że twardość wody szkodzi rybom. Ja twierdzę że wahania pH jest niebezpieczne. Szczególnie częste w akwarium z miękką wodą. Akwarium z wodą nawet bardzo twardą nie zrobią krzywdy w przeciwności do niskiego pH.

No i co, znowu muszę się czepić, i znowu będzie że ignorant-młodzianek pyskuje :( Jakie ma znaczenie twardość względem pH? Nie ma takowej zależności. Parametry, które proponuję i które można sobie sprawdzić w linku, czyli twardość 5n, zasadowość 7,5n (w akwarystycznej praktyce niestety trzeba się uciec do 10n, a nawet 12-14n (zależnie od możliwości), bo pH jest jednak ważniejsze) oraz pH 8,5 można spokojnie osiągnąć w akwarium i dadzą one stabilne pH, a nie tak jak piszesz wahania pH.

Mylisz niestety twardość wody z zasadowością i przypisujesz twardości wpływ na pH. Żebyś uwierzył, mogę "zrobić" wodę o zerowej twardości i mającej pH np. 9 (stabilne!) jak sobie życzysz, oraz wodę bardzo twardą, ale o bardzo niskim, w dodatku niestabilnym pH (a przecież twierdzisz, że jak jest twarda to pH jest stabilne). Nawet wyślę Ci próbki na własny koszt :)



Dodano:


Mam pyszczaki kilkanaście lat żyjące w twardej wodzie. Moja opinia jest inna niż twoja a doświadczenie nie polega na nauczaniu się danych z książek.


Czyli Twoim zdaniem dane dotyczące jeziora Malawi są zafałszowane? Doszło do mistyfikacji i pyszczaki tak naprawdę żyją w twardej wodzie, ale jakieś lobby chce nam wcisnąć kit?

Czy twoim zdaniem fakt, że trzymasz pyszczaki w wodzie twardej jest mocniejszym wskaźnikiem tego w jakich warunkach powinny żyć, niż parametry wody, w której żyją od setek tysięcy lat?

Opublikowano
Piszesz, że Ad Konings twierdzi iż wodorowęglan sodu podnosi twardość - a tak nie jest
Tu skrót myślowy Kh podnosi bufor i Guru się nie myli :)
Zastanówcie się naprawdę nad tym co mi zarzucacie, bo krytykować kogoś tylko za to, że jego stanowisko jest w zgodzie z dobrem zwierząt to niepoważne Serio tak Was boli, że proponuję ludziom żeby zapewnili im dobre warunki?
Nie uogólniaj bo klub liczy aktualnie blisko 100 osób :).

Myślę że twoje wyidealizowanie jest OK ale trochę za ostro krytykujesz mniej idealne ale proste i sprawdzone metody. Podobnie jak ty uważam że start na tzw. ryby startowe jest najlepszym i bezpiecznym startem biologii. Propozycja Decco na WA jest alternatywą na niepochwalany przeze mnie start na urynę (blee :)). Niemniej jednak w każdym starcie osoba że tak powiem będąca pełnym ignorantem może popełnić błędy i nic przed tym nie zabezpieczy. Jeśli chodzi o właściwości chemiczne wody to w naszych kranach płynie różna woda, nieraz bardzo twarda a dążenie do doskonałości może przynieść więcej strat niż korzyści (zdrowie podopiecznych i portfel). Jeśli dobrze pamiętam wystarczającym buforem do utrzymania Ph na stabilnym poziomie jest Kh > 6 (popraw mnie jak mam sklerozę ;)) ale IMHO nie ma co walczyć z obniżaniem Kh gdy w kranie płynie 15, czy też zmieniać piasek czy też dekoracje które będą je podnosić (zgodzisz się że zrobią to w niewielkim stopniu). Oczywiście bzdurą jest sypanie sody przy wysokim buforze bo i po co skoro i tak jest wystarczający.

Jak pisał Yaro ryby dobrze znoszą wysoką twardość w przeciwieństwie do zmian Ph, czyli nie ma co grzebać chemii wody aby obniżać twardość skoro przy podmianach twardą wodą i tak ją podniesiemy. Oczywiście nie będę potępiał osoby które chcą wydawać kasę i tracić czas na preparowanie wody aby była malawijska :) mnie to nie kręci a skoro to nie konieczność to cieszę się swoim hobby ( m. in. dla tego zdecydowałem się na ten biotop bo nie chce mi się zakwaszać swojej kranówy :D).

Opublikowano

Zrobisz. Tylko czy w tej wodzie przeżyją ryby?

Nie przypisuje twardości wody wpływ na pH tylko piszę o wpływie twardości wody na stabilność parametru pH.

Jeżeli nie chcesz się zgodzić z tym że mając w swoim akwarium wodę o twardości 20 stopni nie martwię się o wahania pH a tym bardziej o wpływ tej twardości na zdrowie ryb to jak mamy rozmawiać skoro sam nigdy tego nie spróbowałeś a twoja opinia nie jest poparta niczym innym jak tylko teorią.

polecasz ludziom zaczynającym przygodę nie tylko z malawi ale i z akwarystyką w ogóle takie teorie,że próby posłuchania się Ciebie przez nich mogą skończyć się tylko kłopotami.

jednak jeżeli się mylę i jest to takie proste opisz nam sposób w jaki mam w swoim akwarium obniżyć twardość wody do poziomu zbliżonego w jeziorze bez obawy zmiany pH .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • 1. Odpływ w panelu to  zły pomysł. Zmiana poziomów wody zależna od wydajności pompy. Po wyłączeniu pompy ucieczka wody do kanalizacji, na starcie brak wody i dopiero się uzupełnia. Przy małym panelu pompa zacznie pracować na sucho. W zbiorniku stabilniej. 2. Kup kilkanaście m rury np. igielitowej i włóż tam wężyk do osmozy. Ciepło spływającej wody będzie ogrzewało wodę do akwarium i dodatkowo pęknięcie wężyka nie zaleje domu.  3. Ilość wody regulowana kroplownikami z kompensacją ciśnienia. Dokładnie i niezawodnie. Ewentualnie regulatory przepływu do osmozy.  Poszukaj w stopce....
    • Najprostsze możliwe rozwiązanie. Standardowo przyjęło się w hydraulice 1 cm spadku na metr odległości. Nie będzie Ci tam leciało nie wiadomo z jakim ciśnieniem, na pewno spłynie. 40 mm będzie wystarczająco, ja mam u siebie jak dobrze pamiętam standardowo 32mm. Ogólnie stała podmiana wody jest najprostszym i praktycznie bezobsługowym rozwiązaniem. W zasadzie nie ma co tam się zepsuć i gdy już ustawisz ilość podmienianej wody to wszystko dzieje się samo. Kolanko spływowe ustaw na takiej wysokości abyś miał wygodna regulacje w pełnym zakresie. U na forum jest kilka zbiorników z takim lub podobnym sposobem podmiana wody i chyba wszyscy sobie chwalą.  U mnie wszystko jest w sumpie, wolewka w pierwszej komorze a spływ w ostatniej z pompą. Rozwiązanie bardzo podobne do Twojego opisywał w swoim wątku o zbiorniku @triamond, zerknij tam, ładnie wszystko opisał. Powodzenia!  Łukasz  
    • Nie martwię się o rachunek, tak naprawdę pierwszy raz od wielu lat będę miał akwarium na kranówie i z tak chłodną wodą 😄 Biorąc pod uwagę odpad z ro, myślę że to będzie tańsze w utrzymaniu niż 1000 litrów Ameryka Południowa.  Myślałem też żeby przetestować ile z tego filtra węglowego leci na minutę, albo założyć taki licznik na ten jeden kran.  Zapomniałem wspomnieć o jednej kwestii. Ten odpływ na jakiej powinien być wysokości? Ciężko to przewidzieć. Górna granica 0,5 cm poniżej wzmocnień będzie ok? I wtedy w razie potrzeby można przekręcić kolanko i obniżyć.
    • Będzie działało, dolewka w bardzo podobny sposób działa i u mnie, najważniejsze to dobrać tak olość wody dolewającej się do akwarium, by nie zrujnował Cię rachunek, na piczątku u mnie kapało za szybko i licznik wody potem mnie przeraził, wyregulowałem ilość wody o było potem już ok. System jak go opisujesz jest prosty i w prosty sposób działa. W tej chwili zrezygnowałem ze stałej podmianki, bo denerwowało mnie kapanie wody i na bazie tego co miałem wodę spuszczam i dolewam.
    • Baniak zbliza się wielkimi krokami, pora pomyśleć o kilku kwestiach. Na początek może podmiana, bo wiadomo ze te 30 minut wygodniowo lepiej poświęcić na podziwianie mieszkańców, niż latanie z wężami 😉 Chcę zrobić automatyczną podmianę, ale nigdy nie miałem z tym do czynienia. Mam kilku bardzo pomocnych kolegów akwarystów na miejscu, ale akurat w tym temacie też nie działali.  Trochę poszperałem i wychodzi na to, że chyba najprościej rozwiązać to na zasadzie dolewki i przelewu nadmiaru wody górą.  Może ktoś tutaj ma doświadczenie z taką podmianą wody i podpowie czy dobrze myślę. Może są jakieś minusy takiego rozwiazania, o których nie mam pojęcia?  W kwestii dolewki zrobiłbym dodatkowy kran w kotłowni, z którego kranówka przez filtr węglowy będzie lecieć bezpośrednio do akwarium. Myślałem o elektrozaworze, bo podobno z tego ustrojstwa do podmian wody leci 2-3 litry na minutę, to wychodzi 30-60 minut dolewki dziennie. Wychodzi na to, że potrzebuję tylko zmodyfikować lekko rury w okolicy gdzie mam obecnie podłączony filtr ro, kupić elektrozawor, kilka metrów wężyka 3/8 cala, parę kolanek, zrobić dziury w 2 ścianach i gotowe.  Ale jak tak o tym myślę to wydaje się aż zbyt proste. Zapomniałem o czymś? Odpływ wyglądałby tak, że w ścianie akwarium otwór ze śrubunkiem, kolanko, kawałek rurki i tam górą będzie się przelewał nadmiar wody. Obracając kolankiem można wyregulować poziom wody w akwarium. Do odpływu muszę zrobić kolejną dziurę w ścianie i mam do położenia na scianach garażu ok 11 metrów rury do odpływu. Spadek na tym dystansie to tylko ok 130 cm. Nie za mało? Nie wiem jaka średnica odpływu? 40 mm wystarczy? Dołączam schemat akwarium, zaznaczyłem gdzie wstępnie zaplanowałem dolewkę i odplyw.  1. Odpływ  2. Dolewka Lubie mieć czysty zbiornik w środku, dlatego odpływ napewno w panelu. Dolewka moze być do akwarium, bo wężyk jest niewielki i można go wymierzyć do powierzchni.  Tak jak mówiłem, to wszystko wydaje się zbyt proste. Mam wrazenie że coś istotnego mi umyka.
    • No ja bym dał zamiast hary maisona. Melano i crabro to duże i silne ryby. Maison moim zdaniem bardziej do nich pasuje.  Redy oczywiście też mogą zostać. Przy tych pięciu gatunkach już bym nie dawał acei. Tu wypadało by dać przynajmniej kilkanaście sztuk, a przy tych pięciu gatunkach może zrobić się ciasno.
    • Witam, z racji tego, że nowy zbiornik już prawie do mnie jedzie, więc muszę zrobić miejsce w salonie 😉 Sprzedaję tylko w zestawie. Cena jaka mnie interesuje to 4000 zł Zestaw 720 litrów
    • https://www.olx.pl/d/oferta/filtr-narurowy-do-akwarium-na-pompie-ibo-beta-25-60-CID103-ID19DvPp.html
    • Cześć, Nikt już się zazwyczaj nie włącza w tematy o doborze obsady bo było tego na forum "miliony" postów i zazwyczaj każdy ma inny pomysł na baniak. Ja natomiast zawsze lubię coś od siebie zaproponować   Jeśli w grę wchodzą tylko te gatunki, które wymieniłeś to ja obsadę w tym zbiorniku widziałbym taką: - Melanochromis Chipokae - stadko 8-10 sztuk - Pseudotropheus Crabro - stadko 8-10 sztuk - Labidochromis Careuleus  - stadko 8-10 sztuk - Cynotilapia hara gellireay reef - stadko 8-10 sztuk Jeśli chodzi o Pseudotropheus Crabro, to polecam kupować je z naprawdę dobrego źródła. Miałem okazję hodować takiego kupionego w niezłym sklepie zoologicznym i takiego z dobrej hodowli. Ten z hodowli był po prostu przepiękny. Dominujący samiec był kompletnie czarny i jakby matowy a samice piękne brązowo - żółte. Te ze sklepu zoologicznego po czasie robiły się brunatne i samiec nigdy nie miał tak wspaniałych płetw. Z obserwacji tego gatunku (przynajmniej u mnie) wynikało, że lepiej hodować dwa samce ponieważ nie były dla siebie zbyt groźne (miałem je w zbiorniku 450 litrów) a dzięki temu dominujący samiec wyglądał cudownie. Gdy usunąłem samca "beta", samiec dominujący już się tak nie wysilał i był po prostu ładny.
    • Witam. Wiem, że temat był już wałkowany, ale poszukuję obsady do zbiornika dekoracyjnego 200x60x60 i przychodzi mi do głowy np. coś takiego? 1. Matriaclima fainzilberi maison reef / Cynotilapia hara gellireay reef (hary mam u siebie w akwa 160x40x50 i mój samiec bardzo przypomina samca maison, z tym że jest zapewne mniejszy) 2. Melanochromis chipokae / Melanochromis maingano (maingano mam u siebie jw) 3. Pseudotropheus acei luwala / Pseudotrohheus acei itungi (luwala miałem, a itungi mam obecnie u siebie jw - moim zdaniem luwala są ładniejsze) 4. Metriaclima estherae red red (mam u siebie, ale póki co to młodzież) 5. Labidochromis careuleus kakusa? (mam u siebie, ale nie do końca jestem zadowolony, bo ryby mimo upływu czasu i sporej ilości mięsa w diecie są małe / bardzo wolno rosną albo nie rosną w ogóle - może źle trafiłem?) Chodzą mi jeszcze po głowie: Pseudotropheus crabro (nigdy nie miałem, a ryba piękna) i Cynotilapia afra jalo reef / Cynotilapia zebroides red top likoma (również nie miałem).  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.