leeri Opublikowano 25 Listopada 2007 #21 Opublikowano 25 Listopada 2007 W którymś ze starych numerów "Magazynu akwarium" był artykuł o zależności proporcji płci w miocie od parametrów wody. nr 18, 05/2003 str. 50 jeszcze bardziej ciekawszy jest artykuł z tego numery na str. 42 o krzyżowaniu się gatunków w akwa .... i wpływu proporcji płci 'haremu' ryb z Malawi na ich krzyżowanie się
M_sobo Opublikowano 26 Listopada 2007 #22 Opublikowano 26 Listopada 2007 Bardzo ciekawy temat Poniekąd wszyscy macie rację Dodam coś od siebie, najpierw trzeba rozgraniczyć trzymanie ryb w celach hodowlanych, a akwarystyczno- hobbystycznych, jeśli ktoś posiada hodowlę to liczy się z każdą sztuką, natomiast w akwariach takich jak nasze nie powinno się odławiać samic, w ten sposób jakaś selekcja następuje i zmniejsza to już problem nadmiaru ryb. Co do nadmiaru samców to uważam, że powinno się trzymać więcej jak 1 samca, a dlatego bo nie wiadomo czy nasz 1 samiec będzie żył wiecznie, a tak mamy jakiegoś w zapasie, nawet jeśli będzie zdominowany, ale w końcu przyjdzie czas i na niego by objąć rewir i zostać dominantem i znów zmniejszamy problem nadmiaru samców. Oczywiście jeśli samców jest wiele to jest problem, sam mam 4 samce hongi i nie wiem co z nimi zrobić, na pewno nie uśmiercę ich bo to nie zgodne z moim sumieniem, na pewno9 zostaną 2 lub 3 samce i jednego muszę komuś oddać i wtedy zostanie proporcja 3/3 . Jednego samca może ktoś przyjmie, ale trzech na pewno nie. Trzeba postępować według własnego sumienia i każdy z nas powinien wiedzieć, że nie ma zasad w naturze, a tym samym prawidłowego haremu 1+5 np.
cezarix Opublikowano 26 Listopada 2007 #23 Opublikowano 26 Listopada 2007 No to i ja dorzucę swoje 3 grosze. Co do sposobu uśmiercania, jak już zostało wspomniane lodówka jest najlepsza. I nie można tego porównywać (jak to ktoś uczynił) do zabicia w ten sposób człowieka - człowiek męczyłby się strasznie gdyz jest stworzeniem stałocieplnym. Ryba w takich warunkach po prostu zasypia. Jeśli już trzeba eksterminować to o niebo lepiej zamrozić niż spuszczać w klozecie - jak czytałem gdzieś w takich warunkach ryba potrafi żyć jeszcze kilka dni - to jest dopiero zadyzm. Zdażyło mi się korzystać z zamrażarki w celu wyeliminowania chorych osobników, udaje mi się natomiast nadmiarowe oddać do sklepu. Jeśli chodzi o antykoncepcję wolę zadbać o to aby nie przeżywało zbyt wiele młodych, stąd plan wprowadzenia drapieżnika, który pozwoli na ograniczenie przyrostu. Co do haremów hmm, podobnie do leeriego mam dosyć luźne zdanie na ten temat. Co do "stanowiska klubu" radziłbym daleko idącą ostrożność, klub ma (tak mi się przynajmniej wydaje) łączyć hobbystów o podobnych zainteresowaniach, naświetlać jasne i ciemne strony pewnych rozwiązań, służyć radą, ale nie opowiadać się zdecydowanie po stronie jednej czy drugiej, jedynej słusznej metody. Kończąc - wydaje mi się że promowany przez większość układ haremowy jest i tak w praktyce trudny do utrzymania na dłuższą metę. Obiektem naszego zainteresowania są organizmy żywe, w naturze nic nie jest stałe więc i nasza obsada jest w ciągłym "ruchu". Czyli kazdy prędzej czy później zmierzy się z tym problemem - a jego rozwiązanie i tak będzie zależało od konkretnej osoby.
Hubsol Opublikowano 26 Listopada 2007 #24 Opublikowano 26 Listopada 2007 Cezarix - dziękuję za wsparcie i wyjaśnienie niektórym osobom zalet takiego rozwiązania. Każde pozbycie się nadmiaru ryb wiąże się z jakimiś problemami natury etycznej. Wiadomo, że jest to organizm żywy, stworzenie, zwierzę itp itd. Co się robi z rybami to każdy wie, ale nie każdy mówi. Takie małe tabu. Ale tak jest. Spuszczanie ryb do klozetu to chyba gorsza metoda niż zaśnięcie w zamrażarce. Wpuszczanie jakiś piratów celem eksterminacji to też na jakiś sposób barbarzyństwo. Tak więc nie ma złotego środka. Jedni mają możliwości oddania do sklepu czy znajomym, inni nie. Ja sobie nie wyobrażam kogoś, kto ciągnie do mnie 100 km w dwie strony po rybki. Ceny pyszczaków, nawet całkiem dużych w sklepach akwarystycznych już nie są takie wysokie, więc jeżdżenie po polskich drogach, przy tych cenach paliwa jest mało racjonalne. A nie wyobrażam sobie aby ktoś z miłości do rybek się tak poświęcał skoro ma to w sklepie. No chyba, żeby to były jakieś ekstra okazy, rzadko spotykane itp. Ale nie oszukujmy się. Większość z nas trzyma najbardziej popularne i ogólnodostępne gatunki. Tak więc temat jest bardzo delikatny i trudny...
sabotage Opublikowano 26 Listopada 2007 #25 Opublikowano 26 Listopada 2007 Niech ten co to zaproponował naleje wody do dużej zamrażarki, pomodli się i tam się zamknie, sam zobaczy jak to jest. Niestety tu sie mylisz, dlaczego? Np zolw jak sie robi zmino, zakopuje sie pod ziemie i hibernuje caly ten okres, idac Twoim tokiem myslenia, jak bedziesz mial dosc zimy, to smialo zakop sie pod ziemie na 3 ms i hibernuj Jesli chodzi o "zabijanie/mordowanie" ryb ten "lodowkowy" jest jak najbardziej "humanitarny"
cacy Opublikowano 26 Listopada 2007 #26 Opublikowano 26 Listopada 2007 Swoje samce red-blue redukuję karmiąc nimi bojownika, który pływa w drugim akwarium. Jeszcze mi pare sztuk do redukcji zostało. Bojownik wygląda na zadowolonego, ale co się musi ta sierota naganiać zanim dopadnie swoją "karmę" to jego.
Hubsol Opublikowano 26 Listopada 2007 #27 Opublikowano 26 Listopada 2007 Ale za to humanitarne, bo naturalne :-)
sabotage Opublikowano 26 Listopada 2007 #28 Opublikowano 26 Listopada 2007 Swoje samce red-blue redukuję karmiąc nimi bojownika, który pływa w drugim akwarium. Jeszcze mi pare sztuk do redukcji zostało. Bojownik wygląda na zadowolonego, ale co się musi ta sierota naganiać zanim dopadnie swoją "karmę" to jego. Zwyrol
woytek Opublikowano 27 Listopada 2007 #29 Opublikowano 27 Listopada 2007 Wrócę tylko do metody z wykorzystaniem lodówki. Wielokrotnie spotykałem się z opiniami, że metoda ta wbrew pozorom jest dla ryb okrutna i bolesna. Profesjonalnie opisane zostało to w jednym z numerów "Naszego akwarium" - bodajże z czerwca 2006 nr 78 od strony 10ej (skoryguję wieczorem gdy dokopię się do tego numeru). Argumentacja była bardzo przekonująca.
czester_ Opublikowano 27 Listopada 2007 #30 Opublikowano 27 Listopada 2007 Wiesz co jak dla mnie to jest sytuacja identyczna co np uśpienie niczemu winnego psa który znudził się właścicielą... czyli "najlepsze rozwiązanie" :?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się