Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć!


Wraz z założeniem pierwszego w życiu akwarium z biotopem Malawi postanowiłem, że wyrosłem już chyba z kubełkowania, które o ile w moich innych moich zbiornikach było do ogarnięcia, to w tym przypadku już mi się nie chce :)


Poniżej krótka fotorelacja jak wygląda mój "leniuch" i jakie części potrzebne, może komuś się przyda do złożenia swojego zestawu.



WYLEWANIE WODY:


1) Zatrzymuję filtr kubełkowy. Podpinam się do kolanka-wylotu filtra za pomocą rurki z kielichem od Aquael Circulator:

XjSm0bg.jpg

9gCia1h.jpg


2) Drugi koniec długiego (12m) węża trafia do brodzika od prysznica

NCl0AJN.jpg


3) Odpalamy filtr, otwieramy piwo i patrzymy jak woda znika ;)



DOLEWANIE WODY:


1) Lokalizujemy najbliższy kran, u mnie to bateria prysznicowa z wylewką o gwincie 1/2''

MqJrnV3.jpg


2) Odkręcamy wąż od słuchawki i nakręcamy w to miejsce nypel do szybkozłączki ogrodowej - także na gwincie 1/2'' :)

fPpbrY0.jpg


3) Składamy dwa filtry narurowe razem za pomocą nypla (u mnie akurat 3/4'' bo takie mam korpusy). W pierwszy korpus dajemy wkład sznurkowy (u mnie gestość 5 mikro) a w drugi wkład węglowy. Na zewnętrzne gwinty zestawu filtrów zakładamy szybkozłączki ogrodowe na gwincie u mnie akurat 3/4''.

0rIMcqD.jpg


4) Robimy sobie krótki (1-1,5m) kawałek węża do podłączenia korpusów do wylewki w baterii - ja użyłem węży 1/2'' firmy Cellfast, taki bardzo fajny elastyczny wąż - nie idzie go załamać. Na obydwu końcach szybkozłączka.

VqUm9ud.jpg


5) Z drugiej strony będziemy puszczać wodę do akwarium długim wężem - na jedym końcu szybkozłączka, na drugim zrobiłem "fajkę" z rurki od Aquaela oraz kolanka aby dolewana woda szła w toń a nie w piasek

WzpvZR5.jpg


6) Całość wygląda tak

ymCQFw0.jpg


7) I najważniejsze :) - coś do umocowania węża do krawędzi zbiornika - nie chcemy aby pod ciśnieniem zaczęło lać się na podłogę. Ja mam jakiś taki klips to przymocowania obrusu do stołu - sprawdza się idealnie!

rttdLOq.jpg



Po zakończonej operacji całość wrzucamy w jakieś pudło wodoodporne aby zachować higienę zestawu i złapać wyciekającą z zestawu wodę:

HzEMZQz.jpg

  • Dziękuję 3
Opublikowano

..i fajnie ,że to pokazałeś. Ja używam tylko jednego korpusu ( w tej chwili z wkładem węglowym). Natomiast na końcu węża do szybkozłączki mam podpięty kranik plastikowy z kawałkiem wężyka co bardzo ułatwia wlewanie i zamykanie wody.

post-13773-14695727516198_thumb.jpg

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Dobry patent, tylko wtedy na tym końcu co leci woda do akwarium musiałbym zdjąć rurkę pasująca do kolanka wylotu filtra i dać zamiast szybkozłącze... I zamieniać do wylewania wody z akwa.


Każdy patent dobry jeśli się nie narobimy i nie rozlejemy ;)

Opublikowano

A mnie interesuje jak długo taka podmianka trwa? Bo z tego co rozumiem to woda musi płynąć dosyć wolno by wkłady wyłapały lub zneutralizowały nazwijmy to nieczystości. Przyjmijmy, że podmieniamy 70 l wody.

Opublikowano

Mortis, jak odkręcę mocno kran to woda leci bardzo szybko przez te filtry - ja mam dosyć duże ciśnienie w sieci wodociągowej. W każdym razie nalewalem dosyć wolnym strumieniem, żeby właśnie węgiel miał jakiś kontakt z woda.


No chyba, ze można dać mocniej?

Opublikowano

Aha, jak coś to mogę zmierzyć ile zajmuje napełnienie kubełka przez te wkłady z kranem na max... Tylko czy jest sens tak szybkim strumieniem lać do akwa ze względu na węgiel?

Opublikowano

A mnie interesuje jak długo taka podmianka trwa?


Karol. Podmieniając 70 litrów wody przy zastosowaniu wkładu ze spiekanego węgla czy tez stosując wkład sedymentacyjno - węglowy robisz to około 12 minut. Instrukcja przewiduje 6l/min. I ja chyba tyle robię ( nigdy nie mierzyłem).

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Nie musisz mierzyć ja tak w przybliżeniu pytałem. Właśnie o to chodzi by węgiel wyłapywał, neutralizował chlor, chloraminę. Sam muszę zrobić takie urządzenie bo i mi się nie chce wiaderkować mimo że dzięki polimerom mam niskie NO3 ale raz w miesiącu robię większą podmianę, a raz w tygodniu spuszczam z 10 l wody by gąbki przepłukać.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.