Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jeśli uważasz że to kwestia marketingu stwórz chociaż w połowie takie miejsce jak ja stworzyłem, sprowadź ryby za 50.000zł przeprowadź kwarantanne, karm dobrymi pokarmami, podmieniaj i ogrzewaj wodę i czekaj na super klientów z Polski.....:) :) :) O specjalistach z tego forum szukających ryby za 10zł nie wspomnę:) :) :)

Opublikowano

I po co ten sarkazm? Że Tobie nie wyszło , to obwiniasz ludzi z forum? Co z tego, że wydałeś 50 tys? To wg. Ciebie duże pieniądze na rozkręcenie biznesu? Czy ryby sprzedają się tylko na tym forum? Poza tym dla Twojej wiadomości, na tym forum są ludzie których prywatne akwaria kosztowały więcej niż 50tys złotych.

Coś cienki z Ciebie biznesmen skoro swoje żale wylewasz tutaj, przy okazji obrażając potencjalnych klientów. Ale cóż , Twój cyrk, Twoje małpy.

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku

  • Dziękuję 2
Opublikowano
O specjalistach z tego forum szukających ryby za 10zł nie wspomnę
Nie podoba ci się tu to po co się uzewnętrzniasz, napinasz i żalisz ?

Powodzenia z żyworódkami w Nowym Roku może będzie więcej chętnych z niż biedaków z pielęgnicami afrykańskimi ;).

Opublikowano
I po co ten sarkazm? Że Tobie nie wyszło , to obwiniasz ludzi z forum? Co z tego, że wydałeś 50 tys? To wg. Ciebie duże pieniądze na rozkręcenie biznesu? Czy ryby sprzedają się tylko na tym forum? Poza tym dla Twojej wiadomości, na tym forum są ludzie których prywatne akwaria kosztowały więcej niż 50tys złotych.

Coś cienki z Ciebie biznesmen skoro swoje żale wylewasz tutaj, przy okazji obrażając potencjalnych klientów. Ale cóż , Twój cyrk, Twoje małpy.

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku




Czy ja napisałem że wydałem na ten biznes 50000zł???

Nawet z czytaniem ze zrozumieniem tutaj są problemy...dramat...

-- dołączony post:

Nie podoba ci się tu to po co się uzewnętrzniasz, napinasz i żalisz ?

Powodzenia z żyworódkami w Nowym Roku może będzie więcej chętnych z niż biedaków z pielęgnicami afrykańskimi ;).



Pseudo pielęgnicami słowacko-niemieckimi...za 2 Euro

Opublikowano
Pseudo pielęgnicami słowacko-niemieckimi...za 2 Euro

Kurde szkoda że nie pochwaliłeś się wcześniej, że masz jedyne prawdziwe i to zapewne z certyfikatem i tatuażem na płetwie odbytowej, zapewne sprzedawałbyś na kilogramy i nie musiał byś narzekać, iż przez biednych Polaków i oszustów niemiecko - słowackich musisz się przebranżawiać :D.

Opublikowano
Kurde szkoda że nie pochwaliłeś się wcześniej, że masz jedyne prawdziwe i to zapewne z certyfikatem i tatuażem na płetwie odbytowej, zapewne sprzedawałbyś na kilogramy i nie musiał byś narzekać, iż przez biednych Polaków i oszustów niemiecko - słowackich musisz się przebranżawiać :D.


Ja nic nie muszę ja chcę jeśli rozumiesz co mam na myśli....:) :) :)

Opublikowano

Panie drogi, wylewasz żale chwalisz się, że masz hodowle, po czym okazuje się , że handlujesz w większości, obrażasz wszystkich wokoło sam siebie hołubiąc? Coś nie tak z Tobą. I wiesz co ? Z takim podejściem to Ty i na wydobyciu ropy w Arabii zbankrutujesz. A wiesz dlaczego? Bo wszędzie widzisz winę za Twoją klapę, tylko nie u siebie. A chyba od tego trzeba by zacząć.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Twoja sprawa czym masz ochotę handlować to twój biznes ale szkalowanie chyba już byłej konkurencji i obrażanie potencjalnych klientów wcale ci nie pomoże - chyba wiesz co mam na myśli :)

Opublikowano
Twoja sprawa czym masz ochotę handlować to twój biznes ale szkalowanie chyba już byłej konkurencji i obrażanie potencjalnych klientów wcale ci nie pomoże - chyba wiesz co mam na myśli :)


Po co drążyć temat ja już na całe szczęście w tym wszystkim nie muszę uczestniczyć...

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.