Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

romekjagoda, widzę że nie do końca wyraziłem się jasno...

nie mam tła wydmuszki


skorupą z ceresitu było tylko w momencie wypalania i to też nie w całości...


wyobraź sobie, że na tło poszła mi około połowa z 70 dm3 styropianu... takiej ilości nie da się przygnieść kamlotem, dla przykładu podam, że jak dumny i blady ze swojego dzieła wsadziłem je myśląc, że jest gotowe do wanny, to zanurzenie sięgało max 3cm (i to w pozycji właściwej - dołem do dołu) :evil: cóż za klęska :lol:


przyklejanie odpada, bo nie czuję potrzeby przypadkowego porysowania sobie żadnej z szyb przy zrywaniu silikonu za rok, jak będę z tego robił solniczkę z prześwitem - więc postanowiłem tak poprawić tło, żeby mozna je było do akwa bezpiecznie wstawić


więc wypaliłem i to też z błędami - z pierwszej konstrukcji zrobiłem właśnie wydmuszkę i mi się rozpadła, więc tą większą obrobiłem już delikatnie i wygląda to tak, że pod zewnętrzną warstwą ceresitu (twoją domniemaną wydmuszką) jest od 2-4cm styropianu i wewnątrz (od spodu, na tylniej ścianie, od strony komina itd.) jest znowu ceresit (który btw nazywam zwyczajnie betonem) z tłuczniem granitowym (takie kamienie jak pod tory)


cała konstrukcja jest dzięki temu jednolita i stabilna, można ją chwytać (ciężka, wstawiałem do akwa w dwie osoby)


zrobiona została tak a nie inaczej, ponieważ zdecydowanie czyściej jest formować wizję ze styropianu i potem ją obrabiać, niż taplać się po łokcie w betonie :twisted:


i zaufaj mi wypalenie styropianu to 7 minut, wraz z oczyszczeniem wypalonych miejsc, a wlanie tam betonu trwało krócej niż umycie po tym miski :lol:


największą zaletą prezentowanego przeze mnie rozwiązania jest to, że działa i to działa wyśmienicie... i co ważne mogę całość dekoracji wyjąć w dwie osoby (dla bezpieczeństwa) w 4 ruchach - zostanie sam piach i woda

i tyle... :mrgreen:


jakbym budował tła na całą ścianę, też bym tak zrobił, bo w takim wypadku można sobie pozwolić na większe wypukłości i zabawę, bo problem wyporności styropianu nie istnieje... tylko w takim wypadku dbałbym o to, żeby było szersze na dole i wstawił/wkleiłbym za nie spienione pcv, żeby nie opierało się na gołej szybie


wszystkim budującym życzę powodzenia ... po 18:00 wrzucę foty, będą w mojej galerii

Opublikowano
Czy nie lepiej byłoby więc może od razu z betonu uformować skały, a potem okładać je CR ?


A jak wyobrażasz sobie nadanie betonowi kształtów ?

Łatwiej jest rzeźbić w styropianie niż w betonie czy to niezaschniętym czy już wyschniętym.

Natomiast to co Makok napisał o mieszaniu tylnej warstwy z kamieniami zaproponował bym mieszanie z keramzytem, jest dużo lżejszy.

Oponentom proponowałbym spróbować najpierw czegoś a potem gdy nabędą doświadczenia w wykonaniu w ten sposób tego tła to potem do krytykowania.

To samo było z filtrami które wykonałem na bazie filtrów narurowych, wszyscy powiedzieli że to się nie da, a u mnie juz to funkcjonuje 3 tydzień.

Opublikowano

Makok dzięki za wyczerpujący opis. Wydaje mi się teraz, że technologia przez Ciebie opracowana jest bardzo fajna i z tego co piszesz, nie bardziej pracochłonna niż tradycyjne wykonanie tła. Chciałbym jednak wyjasnić jedno, Tobie i Yaro, że ja wcale nie jestem oponentem i nie krytykuję Ciebie czy kogokolwiek za takie wykonanie tła. To, że na początku byłem sceptyczny wynika z tego, że nie potrafiłem sobie tego przedstawić, wyobrazić. NIemniej Twój opis mnie przekonał i naprawdę przyjmuję z pokorą, że można taką wydmuszkę zrobić i zalać ją Ceresitem z kamieniami. Szkoda, że nie dowiedziałem się o tym tak z 2-3 tygodnie wcześniej, gdy zaczynałem pracę nad moim tłem. Wtedy nie uświadamiałem sobie problemu wyporności. W tej chwili na pewno inaczej bym do tego podszedł (dociążając tło w ten czy inny sposóB). Mój sceptycyzm początkowy wynikał z faktów a) niedoprecyzowania/ niezrozumienia Twojej technologii, B) z braku doświadczenia mojego z wypalaniem styropianu nitro.


Zwracam więc honor, jeśli kogokolwiek uraziłem. NIemniej Yaro niepotrzebnie się ekscytujesz i polecasz mi zajęcie się zrobieniem takiego tła. A więc właśnie je skończyłem, robione metodą tradycyjną (czyli niewydmuszka), wiem co to znaczy i wiem jakie problemy powoduje wyporność tla styropianowego czy jakiegokolwiek innego niedociążonego odpowiednio. Dlatego Twoją irytację Yaro i sugerowanie, że jestem oponentem bez praktyki, który tylko krytykuje, uważam za bezpodstawną. Po co problem merytoryczny podszywać jakimiś personalnymi przytykami? Lepiej pozostać skupionym na zagadnieniu. To, że ktoś sceptycznie podchodzi do jakiegoś pomysłu, ale nie miesza dyskutantów z błotem, tylko dopytuje, dyskutuje, etc. nie świadczy, że kogoś atakuje, tylko wyraża swoje zdanie na forum. Jesli wyraża je kulturalnie, to nie ma co robić stresu.


Osobiście spekulować mogę tylko na ten temat, ale czy keramzyt zmieszany z CR nie będzie za lekki? Chodzi o to właśnie by tło bez problemu się zanużyło. Chociaż może sam CR z keramzytem będzie miał już odpowiednią wagę...? nie wiem - Yaro napisz jeśli stosowałeś.


Pozdrawiam.

Opublikowano

Oponent nie jest słowem ani obraźliwym ani uwłaczającym - przedstawia tylko w jakiej ktoś jest pozycji do drugiej osoby.

Można tę osobę również nazwać adwersarzem lub przeciwnikiem w dyskusji - (słownik wyrazów obcych PWN) - więc moje posty ani nikogo nie mieszają z błotem ani nadmiernie mnie nie ekscytują. A polecałem zrobić komuś takie tło bo wtedy można podyskutować na tych samych płaszczyznach.

Wielu z nas pisze że coś sie nie sprawdzi nie sprawdzając tego w rzeczywistości, wiele osób nie uwłaczajac im zrobiło coś tak jak większość i uważa że jest to jedyna i słuszna droga a wszystko inne jest do zsypu - i to może właśnie mnie trochę ekscytuje.

Romku proszę znajdź w moim poście zdanie które miesza kogoś z błotem i jeżeli tak się stanie to pomyślę o tym aby w Wiadomościach opowiedzieli o gościu który w ramach przeprosin idzie na pieszo do Brukseli ;).

Stąpajac po kruchym lodzie powiem również ze krytyka to analiza i ocena wartości czegos z określonego punktu widzenia - więc wg mnie również nie jest to ani obraźliwe ani mieszajace z błotem.

Kończąc ten mój odbiegajacy od tematu post powiem tylko że zastosowanie keramzytu w zaprawie CR ma spowodować mniejsze zużycie CR i wypełnienie tego tańszym keramzytem, cieżar jest duzo mniejszy ale nie jest on już taki potrzebny ponieważ nie ma już tyle styropianu który powodował by wypływanie całego tła.

Opublikowano
Oponent nie jest słowem ani obraźliwym ani uwłaczającym - przedstawia tylko w jakiej ktoś jest pozycji do drugiej osoby.

Można tę osobę również nazwać adwersarzem lub przeciwnikiem w dyskusji - (słownik wyrazów obcych PWN) - więc moje posty ani nikogo nie mieszają z błotem ani nadmiernie mnie nie ekscytują. A polecałem zrobić komuś takie tło bo wtedy można podyskutować na tych samych płaszczyznach.



Yaro, o mieszaniu z błotem pisałem o sobie, że to ja nikogo nie zmieszałem, natomiast nie sugerowałem tego względem Ciebie. Co mnie ubodło to nie adwersarz, oponent, krytyk, tylko stwierdzenie, że sam nie spróbowałem jakoby takiego tła wykonać. Być może ubodło mnmie to o tyle nieproporcjonalnie bardziej, niż wynikało z Twojej wypowiedzi, że się cholernie namęczyłem by zwalczyć właśnie rzeczoną wyporność i wciąż nie mam pewności, że tą bitwę wygrałem. Dlatego proponuję zostawmy już ten temat i zakopmy kość niezgody / wojenną ciupaskę ;)


Wielu z nas pisze że coś sie nie sprawdzi nie sprawdzając tego w rzeczywistości, wiele osób nie uwłaczajac im zrobiło coś tak jak większość i uważa że jest to jedyna i słuszna droga a wszystko inne jest do zsypu - i to może właśnie mnie trochę ekscytuje.

Faktycznie, nie sprawdziłem proponowanej przez Ciebie czy Makoka techniki, co przyznałem też w powyższych postach. NIemniej uważałem, iż mogę zabrać głos w dyskusji ze względu na posiadanie skromnych, ale jednak zawsze, doświadczeń w budowaniu takiego tła.


Romku proszę znajdź w moim poście zdanie które miesza kogoś z błotem i jeżeli tak się stanie to pomyślę o tym aby w Wiadomościach opowiedzieli o gościu który w ramach przeprosin idzie na pieszo do Brukseli ;).


Tak jak napisałem wyżej, o mieszaniu z błotem nie pisałem w odniesieniu do Ciebie. Przyznaję, że niefortunne było to z mojej strony sformułowanie, jeśli nie wyraża jasno, iż pisałem o sobie, że to ja nikogo z błotem nie zmieszałem. NIe ma sprawy - mea culpa ;)


Kończąc ten mój odbiegajacy od tematu post powiem tylko że zastosowanie keramzytu w zaprawie CR ma spowodować mniejsze zużycie CR i wypełnienie tego tańszym keramzytem, cieżar jest duzo mniejszy ale nie jest on już taki potrzebny ponieważ nie ma już tyle styropianu który powodował by wypływanie całego tła.


Logiczne i spójne. Naprawdę przekonaliście mnie. Tym bardziej żałuję, że dowiaduję się o tym po zakończeniu prac nad moim tlem (można je zobaczyć w galerii - właśnie wstawiłem).


Pozdrawiam i szczerze cieszę sie z naszego sporu, gdyż wydaje mi się, że cała ta dyskusja może się przydać tym, którzy myślą lub będą budowali takie tło.

Opublikowano


Pozdrawiam i szczerze cieszę sie z naszego sporu, gdyż wydaje mi się, że cała ta dyskusja może się przydać tym, którzy myślą lub będą budowali takie tło.



Ja również, cieszę się z takiego interlokutora i przepraszam za nasze dywagacje.

Również mam nadzieję że nasze uwagi pomogą innym w podjęciu decyzji słusznych dla nich.

Opublikowano

Witam,

widzę, że dyskusja kwitnie, na pewno to co jest tutaj napisane przyda się nowym budowniczym :D

Co do tła i wyporności sądzę, że obie techniki są dobre, ale każda ma swoje plusy i minusy. Po co budujemy tło ze styropianu? podstawowym powodem jest jego ciężar, ja wybrałem taką metodę by nie obciążać dodatkowo zbiornika, nie robić tła z łupka itp, natomiast minus to wyporność z którą można sobie poradzić w taki czy inny sposób.

Metoda, którą zaprezentował makok też jest dobra, tyle, że tło ma swój ciężar (tak sądzę) lecz nie ma problemu z tą nieszczęsną wypornością,

więc każdy może sobie dobrać metodę budowy tła do swojego akwarium i zastanowić się czy może dodatkowo obciążyć baniak czy nie, zawsze ma jakąś alternatywę :D fajnie by było gdyby powstało więcej takich pomysłów.


ps. tak na marginesie to podoba się Wam moje tło? :mrgreen:

Opublikowano

Pytanie być może bardziej techniczne, ale nie do końca tylko: mam kilka fotek z budowy mojego tla z 'podwieszaną skałą' i nie wiem czy stworzyć nowy wątek, czy wrzucić długiego posta z opisem tutaj w tym wątku. NIe chcę zaśmiecać forum ale tez nie chcę rozwalać wątku Marcina.


Pozdrawiam

Opublikowano

hehe dużo napisaliście gdy spałem :lol:


nie poczułem się ani zaatakowany, ani urażony, ani jakkolwiek inaczej negatywnie... przeciwnie, ucieszyłem się z rozwoju rozmowy...


jeszcze uzupełnię... ja przedobrzyłem i tło ani drgnie, ale można wypalić styropian moją metodą i wybetonować wnętrze nie do końca... poczekać aż przeschnie i zobaczyć jak pracuje w zanurzeniu... i tak po kilku próbach można osiągnąć wyporność na poziomie powiedzmy 1,2 ciężaru wody (żeby filtry nam nie przesuwały dekoracji) ...

całość w wodzie będzie lekka, a jednak będzie tonąć...


mi się nie chciało kilka dni z tym bawić, bo już ryby czekają w sklepie - za 3 tyg. odbieram


hmm wątek rozwinął się tak świetnie i ma rewelacyjną "oglądalność", że dla potomnych zamieszczę jednak link do fotek zalanego tła...


http://picasaweb.google.pl/motowilk/

Opublikowano

ludziki małe tak czytam waszego posta ze az tesh takie tło zrobie no ba musze takie miec w swoim 500l


pyt > co to za ceresit prosze o dokladna nazwe , kod i takie tam


byłam wczoraj w LeroyMerlin (hipciomarket budowlany) z zapytaniem > cyt< dziendobry czy macie zaprawe ceresit z atestem do zbiorników z woda pitna < pan sprzedawca >?????hmm uhh hmmmmmm Leszek mamy taka > hmmuhhmm no ceresit to my mamy ale bo ja wiem czy to atest ma


No i tak sie dowiedziałam prosze o jakas porade

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.