Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam na forum trafiłem w celu zdobycia porad. Ale pierw postanowiłem napisać coś o sobie i swoich pasjach. Nazywam się Dawid lat 31 osoba niepełnosprawna od urodzenia. Moje pasje od dziecka głównie to sport i zwierzęta z naciskiem na akwarystykę i terrarystykę i pisanie wierszy. Na fundacji na warsztatach terapii zajęciowej, doszły inne malowanie akwarela , muzyka, modelarstwo i rozwinąłem wcześniejsze sport i pisanie wierszy. Lubię też gotować. Mam wiele pasji i odnoszę w nich sukcesy mam medale sportowe, muzycznie, plastycznie i literackie też mam sukcesy wyróżnienia publikacje w prasie. Największy nasz sukces to, że nasza fundacja robiła szopkę Krakowską. I prezes zdecydował, że na zaproszenie prezydenta szopka będzie prezentem i my jako autorzy reprezentowaliśmy cała fundacje na Polskę i byliśmy w Pałacu Prezydenckim u Komorowskiego. Natomiast prywatnie biegam i jeżdżę rowerem i też inny sport. W bieganiu doszedłem do 10 km biegu i biegać już daję radę ponad 1 godz. Zaliczyłem też zawody biegowe. Nie zamykam się też w domu i zapisałem, się do klubu biegowego w Oświęcimiu zadyszka. A z fundacji z zawodów dla niepełnosprawnych i biegowych mam gdzieś ponad 20 medali. A rowerem zrobiłem najwięcej 73 km. Aktualnie jednym z moich marzeń to, walczę z akceptacją szanowaniem niepełnosprawnych. Chciałbym moimi pasjami też się do tego przyczynić, pokazać, że niepełnosprawni też potrafią, że się nie poddają itp. A tak prywatnie chciałbym się poczuć facetem, być kimś by jakaś dziewczyna we mnie dostrzegła faceta nie tylko niepełnosprawnego i nie skreśliła za to. Dołączam kilka wierszy :


Moje bieganie.

Serce mówi tak, rozum szepcze nie.

A organizm moje ciało daje znak, że tego bardzo chce.

Ubieram strój specjalny, bo to wyjątkowe spotkanie i z niecierpliwością czekam już na nie.

Buty tez specjalne i gdy patrzę na nie, to wołają do mnie, zabierz mnie na to spotkanie.

Rozgrzewkę zaczynam, uśmiech mam na twarzy, bo już za chwilę spotkanie moja randka się wydarzy .

Z moim ciałem, organizmem, moimi myślami.

Biegnę kilometry pokonuję, tak niesamowicie szczęśliwy się czuję.

Po treningu uśmiech i pot na całym ciele.

Mówi mi, że randka się udała, że ta miłość i przyjaźń będzie trwała.

A takich spotkań pokonanych kilometrów będzie wiele.

I, że to zaowocuje w przyszłości, medalami, sukcesami i biegami.

Bo ja się po prostu zakochałem i bieganie pokochałem.


Drugi wiersz jest o tym, jak traktowany jestem jako niepełnosprawny. Wielu znajomych czy ludzi co rozmawiam, mówi, że w mojej twórczości i pasjach nie idzie odczuć tego, jak źle traktowany jestem, jak mnie to boli i o tym jest ten wiersz.

Dlaczego tak jest.

Jestem jaki jestem, sam nie zrobiłem sobie tego.

Jednak dla was jestem nikim i nie wiem dla czego?

Bo to nie moja wina, że niepełnosprawnym się stałem.

Jednak dla was nie ma to znaczenia, bo od razu mnie skreślacie.

I choć mnie nie poznacie, ani nie porozmawiacie.

Tylko za mój wygląd: poniżacie, obrażacie, na dno spychacie i skreślacie.

Czym sobie na to zasłużyłem, co ja wam zrobiłem, czy tak wiele od was oczekuje?

Mam swoje plany pasje i marzenia, w których się realizuje i szukam spełnienia.

Choć się staram nie poddaję, sukcesy odnoszę .

To nic to nie zmienia, bo i tak od was przykrości dostaję.

Czemu to robicie, czy nie widzicie, jaki ból i krzywdę tym mi robicie.

Czy ja nie mam prawa i nie zasłużyłem, by być w społeczeństwie tak jak każdy inny .

I tak jak wy być szanowany i akceptowany.

Bo to oprócz znalezienia sobie dziewczyny jedno z moich marzeń.

Lecz to od was bardzo zależy.

Wierzę, że tak się stanie i poczuję, że jestem kimś, że tak już zostanie.


Kolejny wiersz jest o sile przyjaźni.

MAGIA PRZYJAŹNI.

W otchłani nicości szarej codzienności, gdy walczysz o przetrwanie on przy tobie zawsze stanie.

Jak zamkowe mury od wieków, niczym góry targane przez wiatry twardo stojące.

Choć by ktoś wytoczył ciężkie działa, to cegła z muru będzie twardo stała i nie zostanie skruszona.

Bo to działa siła magiczna i nadprzyrodzona.

A gdy się znajdziesz na życia zakręcie, on ci poda rękę ładnie się uśmiechnie.

A co najważniejsze on za to wszystko nic nie będzie chciał,

tylko będzie wierzył w milczeniu,

że ty też koło niego będziesz stał jak zamkowe mury przy zamku będziesz przy nim trwał.


Wiersz ten napisałem ku pamięci nie żyjącym Dziadkom.

PAMIĘĆ.

Stojąc w mroku cmentarza,

w mej duszy pojawia się smutek,

serce bardzo boli.

Ci których kochałem odeszli nagle odeszli tak szybko,

czemu tak się stało jeden Bóg wie tylko.

Nachylam się nad grobem zapalając znicze,

łzy z oczu spływają, lecą po policzku,

zatrzymują się w sercu pragną ból ukoić.

Odmawiam modlitwę - dlaczego zabrałeś ich tak szybko mój Boże?

Jak smutek mam ukoić, gdy za wami tęsknie, tak mi was brakuje,

waszego uśmiechu, serca i dobroci.

Ciągle mam w pamięci Babciu zapach twego ciasta,

smak jego w ustach, dotyk twojej dłoni.

Brakuje mi dziadku wspólnych wieczorów, oglądanych meczy, twoich cennych rad.

Boję się sobie zadać pytanie, czy nie za słabo was kochałem,

za te wspólne dni dobroci od was okazanej.

Wierzę jednak, że jesteście w niebie i że na tamtym świecie odnajdziemy siebie,

bardzo kocham was i w pamięci i w sercu mam,

takich ludzi jak wy nie będzie już w życiu mym.


Ten wiersz powstał na 75 urodziny babci.

DLA BABCI.

Tyś seniorką rodu, gdyby nie ty nas by tu nie było.

Chociaż było ciężko radę sobie dałaś, na porządnych ludzi dzieci wychowałaś. Dzięki tobie właśnie wspaniałe wspomnienia mamy i piękne smaki i zapachy z dzieciństwa pamiętamy.

Żyj nam jeszcze babciu długie ładne lata, by historia rodu była wciąż bogata.


A tym wierszem wyznałem uczucia byłej dziewczynie.

DO MIŁOŚCI MEJ.

Jesteś moim spełnieniem, powietrzem, natchnieniem.

Moją muzą, boginią, którą wielbić i całować chcę.

Jesteś piękna jak muzyka, która brzmi zmysłowo.

Jesteś piękna jak cisza w której słychać bicie serca mego, które do ciebie się rwie i chce szeptać kocham cię.

Jesteś piękna jak kwiatek skąpany rosą, otulony letnim wietrzykiem.

Jesteś jak wodospad lśniący w porannym słońcu,

jak ośnieżony szczyt skąpany w chmurach,

jak rafa kolarowa w morskich wodach oceanu.

Jesteś słodka jak malina, zerwana prosto z krzaczka,

jak herbatnik skąpany w miodzie.

Gdy w nocy patrzę na gwiazdy w której szukam twej,

a księżyc się uśmiecha i szepcze do ucha,

że anioły w niebie szepcą, że należymy do siebie,

że ty i ja to jedno serce a nie dwa.

Bo ja dla ciebie tylko chcę śpiewać serenady co dzień,

pisać wierszem poezji tomy, całować na dobranoc, przynosić śniadanie rano, kochać do utraty tchu i być tym kim chcesz bym był,

tym kim nie był jeszcze dla ciebie nikt.


Pasja

Kiedy byłem chłopcem małym, to zostałem oczarowany.

Światem pięknym i cudownym, akwariami i rybkami.

Wyobraźnia zadziałała i tak pasja ta wykiełkowała.

Dorastałem, dorastałem i marzenie zrealizowałem.

Mam akwaterrarium i akwarium.

A gdy Magazyn Akwarium pierwszy raz przeczytałem, wiele rzeczy

zrozumiałem.

Bo to pismo mi oczy otworzyło, wiedzę zdobyć pozwoliło.

Boście wszystko opisali, fachowo opracowali.

Artykułów pełna masa, tak powstała z pasją prasa.

A autorzy znamienici, swoją wiedzą się dzielący.

Z pasją kunsztem to piszący.

Nie jednego zaczarują i zaszczepią chęć pragnienia, by akwarium swe

posiadać.

By podziwiać piękny świat, co natura dała nam.

Choć przybyło lat mi trochę i dorosły jestem już.

To ma pasja dalej trwa i jest ciągle rozwijana, nowa wiedza przyswajana.

I gdy teraz w fotelu zasiadam, wasze czasopismo w ręce biorę.

To tak jak wcześniej, gdy pierwszy numer przeczytałem.

Dalej jestem oczarowany i w tym świecie, o którym piszecie zakochany.

Niech ta pasja dalej trwa.

Twórzcie pisma dalej takie, bym za kilka lat.

Mógł powtórzyć te słowa jeszcze raz .


Moje żółwie

Moje żółwie dziś się wygrzewały,

bo pod lampką ciepło miały,

i gdy tak odpoczywały,

różne myśli w głowie miały.

Najważniejsza jedna myśl,

co dobrego zjemy dziś.

Tak radziły tak myślały,

i do wody nura dały.

Bo opiekun właśnie wszedł,

pewnie zaraz da nam jeść,

więc go zaraz pomęczymy ,

o dobry kąsek poprosimy,

a że o nas dobrze dba,

pyszne papu zaraz da .


Natomiast akwarystyka interesuję się od dziecka a akwarystyką od kilku lat. Akwarium Malawi nie posiadam, ale mam w domu akwaterrarium 300l. z żółwiem, były 2 ale samica jakiś czas temu zdechła. I szukam by adoptować. W swoim akwarium robiłem sam tło, wyspę. Przerabiałem lampy by bardziej naturalnie wyglądały. Wcześniej były metalowe, a zrobiłem obudowę z łupiny kokosa co widać na fotkach, że lepiej to wygląda. Zrobiłem z filtra kaskadowego hydroponikę i na tle rosną, żywe rośliny Założeniem było zrobić urwisko skalne nad brzegiem zbiornika wodnego. Tło robiłem, że styropianu ale malowanie średnio mi wyszło i nie jestem zbyt zadowolony, jak na 1 takie tło wyszło mi ok. Poniżej załączam fotki jak mi wyszło. I teraz napiszę po co tu jestem, potrzebuję porad odnośnie tła i w necie jak szukałem informacji o tłach, że styropianu to dużo kierowało mnie do tematów na waszej stronie. I postanowiłem dołączyć do was i się zaprezentować i prosić o porady. Ale do tego stworze osobny temat. W tym chciałem się przywitać i zaprezentować siebie. Część osób może mnie będzie kojarzyło bo w kwietniowym numerze z tego roku był artykuł i felieton mój w Magazynie Akwarium. Przepraszam, że się tyle rozpisałem i za błędy mam z tym trochę problemów i myślę, że w odpowiednim dziale napisałem, jak nie to proszę o przeniesienie do odpowiedniego działu. I liczę, że jako niepełnosprawnego mnie zaakceptujecie i pomożecie. Pozdrawiam i załączam fotki akwaterarium.

post-16623-14695725242477_thumb.jpg

post-16623-14695725243948_thumb.jpg

post-16623-14695725245369_thumb.jpg

post-16623-14695725249392_thumb.jpg

post-16623-14695725251279_thumb.jpg

post-16623-14695725252804_thumb.jpg

post-16623-14695725256986_thumb.jpg

post-16623-14695725257257_thumb.jpg

Opublikowano

Witaj.

Fajnie to wszystko urządziłeś. Osobiście, od dawna chodzi za mną stworzenie płd-amerykańskiego akwa-paludarium. Mam to wszystko poukładane, ale realizacja ciągle się przesuwa. Nie mogę oderwać się od Malawi :) Mam nadzieję, że wertując Forum, połkniesz bakcyla Malawi. Co do tła, to zajrzyj do działu "Tło, podłożę, dekoracje, ...". Tam znajdziesz wszystko, co Cię interesuje. Powodzenia.


Ps.

Poruszające wiersze.

Opublikowano

......witam Cię Dawidzie! Fajnie ,że tu trafiłeś bo jestem pewny jak kolega wyżej ,że połkniesz bakcyla Malawi czego naprawdę Tobie życzę...My nie dzielimy ludzi ze względu na niepełnosprawność..my się po prostu cieszymy ,że dołączyłeś do naszego grona zapaleńców.

I życzę powodzenia w naszym hobby!!! Pytaj, czytaj nasze posty , czytaj FAQ a zobaczysz ,że raz dwa uruchomisz nasz biotop:)

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Witaj. Przeglądaj forum, a na pewno zakochasz się w Malawi. Jak widać jesteś osobą ambitną to na pewno nie będzie problemu z postawieniem kolejnego zbiornika tym razem z Malawi

Opublikowano

Hej dzięki za pozytywny odzew, nie często to się zdarza. A i mam bakcyla na Malawi ogólnie na pielęgnice. Na razie brak miejsca i kasy w domu na 2 akwarium. Ale planuje kiedyś założyć akwarium,w domu z pielęgnicami. Ale na fundacji zakładam, akwarium w stylu Amazońskim. Bo można nie drogo założyć i wiele materiałów zrobić samemu. Ale o tym w innym temacie napisałem, gdzie zamieściłem swoją prośbę o pomoc.

Opublikowano
Bo można nie drogo założyć i wiele materiałów zrobić samemu.


No to chyba Malawi jest jeszcze tańsze w założeniu...nie potrzebuje roślin. Trochę kamieni, piasek i ryby :)

Opublikowano

Pozner wiesz główną wiedzę czerpię z Magazynu Akwarium i tam kilka razy wyczytałem, że założenie biotopu Amazonki ciemnych wód nie jest drogie a i efekt super jest. Wiesz ciemne wody to piasek, korzenie, gałązki, suche liście Dębu Buku, szyszki olchowe, łupiny kokosa. Roślin praktycznie w czarnych wodach nie ma ale można dać. A i jak czytałem to kamienie do Malawi drogie są i dużo ich trzeba i temu ten biotop zakładam.

Opublikowano

Kamienie do Malawii - serpentinit - kupowałem w kamieniolomie po 70 zł za tonę :) więc do twojego akwa to tak z 10 zł może dobije ...;)

Opublikowano
A i jak czytałem to kamienie do Malawi drogie są i dużo ich trzeba


...Dawid. Serpentynit możesz kupić dosłownie za groszowe pieniądze za kg. Nie pamiętam już dokładnie ich ceny ( pewnie różne w różnych miejscach) i jak pisze Rafik to do Twojego akwa kupisz za paręnaście złotych. Ponadto bardzo fajnie w naszym biotopie wyglądają zwykłe otoczaki a te możesz już załatwić sobie samemu za darmo. Wejdź w naszą galerie i obejrzyj jak to fajnie wygląda.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.