Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Od tego powinieneś zacząć. Jednak nie jest to całkiem surowy baniak:D sorki nie zauważyłem w innym miejscu

Jeśli dostałeś także piasek to tragedii nie powinno być, ale trzeba być czujnym..

Testy pokażą stan biologii.


Kup ten Prime i wlej wg dawkowania jak do nowego ale dopiero po wykonaniu testów a nie przed testami.

możesz karmić ryby ale bardzo mało aż do podania wyników testów.

czekamy na wyniki.


Ryby są zestresowane przenosinami a może zbyt jasnym piaskiem lub za silnym światłem.

A jak w dzień zgasisz oświetlenie to wypływają z ukrycia?

Opublikowano
Od tego powinieneś zacząć. Jednak nie jest to całkiem surowy baniak:D sorki nie zauważyłem w innym miejscu

Jeśli dostałeś także piasek to tragedii nie powinno być, ale trzeba być czujnym..

Testy pokażą stan biologii.


Kup ten Prime i wlej wg dawkowania jak do nowego ale dopiero po wykonaniu testów a nie przed testami.

możesz karmić ryby ale bardzo mało aż do podania wyników testów.

czekamy na wyniki.


Ryby są zestresowane przenosinami a może zbyt jasnym piaskiem lub za silnym światłem.

A jak w dzień zgasisz oświetlenie to wypływają z ukrycia?




Jutro dostane testy i ten prime bo gadałem z sprzedawcą;-)od kolegi kupiłem cały baniak wraz z piaskiem skałkami itd u kolegi akwarium stało w ciemnym pokoju mało tam światła było żadne światło nie padało na baniak bezpośrednio a u mnie baniak stoi w pobliżu okna ,wina piasku raczej nie bo u kolegi był taki sam w tym pokoju gdzie teraz stoi akwarium jest bardzo duże okno i dużo światła w tym pokoju.W dzień nie próbowałem gasić światła.Wczoraj odmulałem dno i wszystkie kamienie były układane na nowo.

Opublikowano

To ja tak teraz w temacie troszkę bardziej... Po pierwsze napisałeś, że ryby są po przeprowadzce i pływają od 3 dni - to jest pierwszy bardzo możliwy powód płochliwości, trzeba dać im czas na aklimatyzację bo tak jak napisał Henryk, ryby też się stresują. Po drugie nie masz testów, masz przerybienie i na razie tylko filtr mechaniczny, czyli mogło skoczyć NO3 (albo i nie tylko - oby jeszcze nie), a to jest drugi możliwy powód płochliwości ryb. Kolego to akwarystyka jest, tu trzeba cierpliwości i działania w kolejności, którą już zaburzyłeś... 3 dni, a Ty już im zmieniłeś ułożenie kamieni - jak te ryby mają być spokojne i swobodnie pływać, skoro cały czas coś grzebiesz? Daj im trochę spokoju, a na okno jak się da zastosuj jakąś roletę chociaż.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Dziękuje wszystkim za cenne rady:D


Dziś wieczorem podłącze biologa oraz dodam bakterie biodigest ,jutro natomiast zrobię testy a jeżeli uznacie za stosowne dodam ten Prime.Z tego co widzę to jest chyba jeden lider w baniaku bo jak on wypływa i zaczyna pływać po całym baniaku to reszta też wypływa i za nim:D

-- dołączony post:

Dostałem bakterie biodigest dodam jedna ampułkę.

Opublikowano

Skoro kolega odmulał dno to znaczy, że plywalo tam troche kupek, resztek pokarmu itp. I dobrze zrobił. Mam nadzieje ze uzdatniłes wode przed wlaniem i mniej wiecej w tej samej temperaturze wody? Żeby nie a byla skrajnie lodowata /ciepla.


Nie karm ryb bo one nie zaczna nagle swobodnie plywac z powodu karmienia tylko zjedza.i znowu sie schowaja - domyslam sie ze chciales je odstresowac? To zly pomysl..:)


Jak juz poukladales kamienie to teraz nic juz nie rob. Przerwij karmienie -,domyslam sie ze przedobrzyles stąd odmulanie ? Tak do wekendu pauza. Chociaz ja wiem ze i 2 tygodnie.nie robi wrazenia na rybach. A te nie sa juz takie małe :)


Mozesz.raz.na 3-4dni podmienic tak.z.20-30l wody - przygotuj sobie wczesniej niech.sie odstoi i uzdatnij.


Testy bym sobie darował.bo czy z nimi czy bez to dla ryb bez znaczenia. Nie musisz tez swiecic powiedzmy 10-12h na dobe ( o ile wlaczasz swiatlo) tylko zapalac sobie popoudniu na pare godzin.


Jak zaczniesz podawac pierwsze jedzenie to namaczaj je chwile przed(,w wodzie z akwarium) w jakies lyzce czy cos i dopiero daj. To tak na szybko.zeby ci.sie.nagle część obsady nie przekrecila.

Opublikowano
Skoro kolega odmulał dno to znaczy, że plywalo tam troche kupek, resztek pokarmu itp. I dobrze zrobił.


Czy ktoś napisał, że źle zrobił? Chodziło mi tylko o przestawianie kamieni.


Mozesz.raz.na 3-4dni podmienic tak.z.20-30l wody - przygotuj sobie wczesniej niech.sie odstoi i uzdatnij.


Jak ma uzdatniacz to nie musi być odstana...


Testy bym sobie darował.bo czy z nimi czy bez to dla ryb bez znaczenia. Nie musisz tez swiecic powiedzmy 10-12h na dobe ( o ile wlaczasz swiatlo) tylko zapalac sobie popoudniu na pare godzin.


A ja darowałbym sobie takie komentarze. O ile światło jest nieistotne to testy jak najbardziej. Może nie dla ryb, ale dla bajrona i innych już trochę tak. Orientacyjnie raz na jakiś czas trzeba zrobić komplet testów od pH, przez twardość wody po związki amonowe i azotowe, jesteś tego przeciwnikiem i radzisz sobie sam - gratuluję, nie stosujesz - nie stosuj, ale nie wprowadzaj ludzi w błąd przez swoje podejście (wątpliwe dla dobra ryb jednak...), dobrze jest wiedzieć jakie parametry ma woda, w której trzymasz zwierzęta...


Jak zaczniesz podawac pierwsze jedzenie to namaczaj je chwile przed(,w wodzie z akwarium) w jakies lyzce czy cos i dopiero daj. To tak na szybko.zeby ci.sie.nagle część obsady nie przekrecila.


Trochę nie doprecyzowałeś... Namacza się tylko granulat Hikari bo tak zaleca producent, ale namaczanie reszty pokarmów (a nie wiemy czym karmi bajron) to spory błąd bo wypłukujesz substancje odżywcze zawarte w tym pokarmie...

Opublikowano
O to niepotrzebnie kupiłeś testy , wystarczy poprosić o wskazówki kolegę michalttza.

On jest specjalistą od wpuszczania ryb po 3 dniach od zalania baniaka a rybki będą stale wesołe.



quote=deccorativo;333272]Na poważnie.

zrób te pomiary bo jak masz testy to nie ma co zwlekać, podawaj wynik i markę testu.


Czy od samego początku ryby się chowały czy naszło je to teraz?


Taki stary.wyjadacz na forum a pyta o pierdoly. Gdzie każdy średnio rozgarniety człowiek wie że to.normalne po przeprowadzce ryb tym bardziej nie mlodych tylko.wyrosnietych juz nieco a zarazem bardziej pamiętliwych. Nie wspominam juz ze te.ryby lubią sie chowac tu i tam....


Bardzo cenne zapytanie. Przez.3.dni swiat sie zawalil w akwarium i z tego powodu ryby sie chowaja. [

Opublikowano
Taki stary.wyjadacz na forum a pyta o pierdoly. Gdzie każdy średnio rozgarniety człowiek wie że to.normalne po przeprowadzce ryb


Wyobraź sobie, że często na forum trzeba pomagać właśnie tym "rozgarniętym", którzy nie mieli pojęcia, że po przeprowadzce takie rzeczy powinny być normalne. Proszę, idź siać popelinę gdzie indziej...

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Czy ktoś napisał, że źle zrobił? Chodziło mi tylko o przestawianie kamieni.




Jak ma uzdatniacz to nie musi być odstana...




A ja darowałbym sobie takie komentarze. O ile światło jest nieistotne to testy jak najbardziej. Może nie dla ryb, ale dla bajrona i innych już trochę tak. Orientacyjnie raz na jakiś czas trzeba zrobić komplet testów od pH, przez twardość wody po związki amonowe i azotowe, jesteś tego przeciwnikiem i radzisz sobie sam - gratuluję, nie stosujesz - nie stosuj, ale nie wprowadzaj ludzi w błąd przez swoje podejście (wątpliwe dla dobra ryb jednak...), dobrze jest wiedzieć jakie parametry ma woda, w której trzymasz zwierzęta...




Trochę nie doprecyzowałeś... Namacza się tylko granulat Hikari bo tak zaleca producent, ale namaczanie reszty pokarmów (a nie wiemy czym karmi bajron) to spory błąd bo wypłukujesz substancje odżywcze zawarte w tym pokarmie...




Chciał odmulić dobrze i najwidocznie pod kamieniami byl syf.

Tu bardziej chodzi o temperature wody. Wleje se pare dni przed do.wiaderek i temperatura bedzie podobna doda uzdatniacza poczeka tyle ile pisze na opakowaniu i wleje. A tak bedzie dolewal a to cieplej a to.zimnej i kombinowal.


Nikt nie musi robic po mojemu to decyzja autora tematu.

Tak namacza sie granulki. Producenta mozna pominąc.


Jeszcze.nikogo nie wypraszałem za wyrażenie swoich pogladow :)

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.