Skocz do zawartości

Szablon startu biologii przed zakupem akwarium


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zastanawia mnie jeszcze jedno Henryku: czy po "przygotowaniu" takiego złoża biologicznego jest szansa na przetrzymanie go w przysłowiowej spiżarni przez dłuższy czas?



Te czerwone pudełeczko :D już sprzedane i ja na pewno się dowiem efektu.

Czy nabywca opisze tego nie wiem i nie będę namawiał - jego sprawa.

Widać jednak że potrzeba istnieje a więc to nisza rynkowa . Jak jest potrzeba to i dostawca powinien się znależć. Ja nie będę produkował i po to piszę by każdy mógł spróbować i sprawdzić - jeśli zechce.

To tak na marginesie.

Szanuje każde zdanie i skrzętnie notuję by się odnieść ale bez jakiejś chęci przekonywania że to lepsze. Na pewno inne podejście do tematu startu biologii.

Życie samo zweryfikuje.


Krzymor - coraz więcej mam dowodów na to że miesiącami a nawet latami sucha , bez wody raz dojrzała biologia nie ginie jeśli jej nie zniszczymy Bielinką, Domestosem, wodą utlenioną wygotowaniem lub sparzeniem wrzątkiem albo chlorem. Bez wody i nawet tlenu idzie spać i cała gotowa się wybudzić -czeka.

Część ok 1,5l tego Matrixa w tym kubełku to wyjęte złoże ponad rok temu z mojej Tanganiki, Przeleżało suche w tym zamkniętym kubełku raczej bez dostępu tlenu ponad rok.


Sam dopiero po kilku dniach zakapowałem dlaczego mi dawka amoniaku 1mg/l zniknęła do 0 w dwa dni a azotyn NO2 pojawił się jeszcze tego samego dnia od wlania amoniaku czyli w dniu startu. Nie mam oczywiście możłiwości badawczych jak szybko budzą się suche bakterie nitryfikacyjne ale przytoczę to

zródło https://www.akwarystyczny24.pl/azoo-nitripro-25g-wyspecjalizowane-wydajne-bakterie-w-proszku-o-szerokim-spektrum-dzialania-p-4170.html


"AZOO NitriPro - opis

1. Wykonany z koncentratu uśpionych w proszku trwałych bakterii w suchym środowisku i niskiej temperaturze, z najwyższym stosunkiem ilościowym bakterii, których aktywacja następuje już po 8 godzinach od aplikacji do wody."


przypominam że ten produkt ma 3 lata termin ważności czyli sprawdzili że nawet po 3 latach rusza w 8 godzin.


Sam już kilka razy złapałem się na tym że raz uruchomiana biologia, a nie zabita specjalnie -rusza w kilka godzin.


Ten duży kubeł na lawie wulkanicznej dojrzeje tak za 2 tygodnie - może wcześniej i będzie do rozdania potrzebującym i tym co im ryby giną ale i tym co chcą wpuścić rybcie po 3 dniach od zalania :D ale w zamian za informacje i pomiary JBLem NO2 :D


Edit

Wybacz Krzysztof.M ale przez takie mieszanie nitryfikacji z rozkładaniem resztek organicznych czyli z odmulaczami resztek organicznych ludzie głupieją i startują akwaria na odmulaczach np taki odmulacz

Kordon Tidy Tank Fresh Water robi to samo co ta Bioda.

wyszło nie na temat i krypto reklama

  • Dziękuję 1
Opublikowano

to jest coś podobnego jak np. AZOO Supreme Bioguard , czy Seachem Stability ... niby wszystko pięknie , ale w pełni dojrzałe akwa masz po ok. 3 tygodniach, czyli prawie normalny czas dojrzewania baniaka .... ja mam doświadczenia z Seachem Stability , NO2 pokazało się dopiero po ok 3 tygodniach

Opublikowano
BIODA DO AKWARIUM - BIOLOGICZNY FILTR WODY

Tak patrząc na opis to produkt taki jak inne preparaty dostępne na rynku, to się ma nijak do propozycji Henryka, która jest propozycją startu biologi na samych wkładach bez akwa i filtra. Tak przygotowane złoże powinno działać jak przełożenie wkładów ze starego filtra do nowego, na 100% akwa z takim złożem dużo szybciej się ustabilizuje i ryzyko strat w obsadzie będzie bardzo ograniczone. Natomiast nasuwa się pytanie ilu nowicjuszy będzie szukać takich informacji przed zakupem akwa :).

Opublikowano
Te czerwone pudełeczko :D już sprzedane i ja na pewno się dowiem efektu.

Czy nabywca opisze tego nie wiem i nie będę namawiał - jego sprawa.



to ja kupiłem te czerwone pudełeczko i oczywiście chętnie podzielę się wynikami.....jak tylko przyjdzie wrzucam do kaseciaka no i zobaczymy :)

Opublikowano

Dzięki Henryku. O to mi właśnie chodziło.

A pytałem też w kontekście tego, że planuję trochę uszczuplić swój kaseciak, który jak wiesz jest duży i mocno wypchany grysem koralowym. Może nawet zrobię drugi mniejszy ale z komorą dodatkową na Purolite. No i część mediów mi zostanie, których nie chcę się pozbywać. Zastanawiałem się czy jakoś specjalnie trzeba je przechowywać i czy w ogóle bakterie są w stanie przetrwać.

Opublikowano
Tak patrząc na opis to produkt taki jak inne preparaty dostępne na rynku, to się ma nijak do propozycji Henryka, która jest propozycją startu biologi na samych wkładach bez akwa i filtra. Tak przygotowane złoże powinno działać jak przełożenie wkładów ze starego filtra do nowego, na 100% akwa z takim złożem dużo szybciej się ustabilizuje i ryzyko strat w obsadzie będzie bardzo ograniczone. Natomiast nasuwa się pytanie ilu nowicjuszy będzie szukać takich informacji przed zakupem akwa :).


Fajna rzeczowa dyskusja się rozwija.:D

Ilu młodzianków zajrzy nie wiem ale pewno tylu co tych z testami 6in1 po tym jak ich pan z zoologa na ten test wsadził.

Myślę że na to nie mamy wpływu.

Ale wyobrażam sobie tak jak wulcangarden sprzedaje lawę na litry w takich pudełkach po lodach ( nawet z wodą nie przeciekają) tak może ktoś zawali wszystkie zoologi takimi pudełkami z gotowym złożem biologicznym. wszyscy zarobią.

Lawę można kupić po 3 zł/l a złoże sprzedać w cenie suchej lawy Eheima.:D każdy kupi dojrzałe złoże a nie lawę byle było tak samo ładnie zapakowane.

Opublikowano
każdy kupi dojrzałe złoże a nie lawę byle było tak samo ładnie zapakowane.
Raczej kupi złoże zarażone bakteriami, takie 2w1 ;). Bakterie w takim "sklepowym wiaderku" będą w takim stanie jak obecne w buteleczkach, no chyba że klient kupi takie złoże z 3 dniową datą produkcji :)
Opublikowano
Natomiast nasuwa się pytanie ilu nowicjuszy będzie szukać takich informacji przed zakupem akwa :).


Patrząc na wpisy na tym i innych forach jest wielu ludzi, którzy chcą zacząć przygodę z akwarystyką w sposób świadomy. Pytają, szukają odpowiedzi na podstawowe pytania - nie wiedzą nic na temat biologii w akwarium.

Ludzie tygodniami gromadzą sprzęt i informacje zanim zaleją zbiorniki. Jak już to zrobią to cierpliwość się kończy a presja rodziny (a zwłaszcza dzieci) żeby wpuścić do baniaka ryby jest tak ogromna, że często odpuszczają sobie i nie czekają aż cykl azotowy się zamknie i po tygodniu puste akwaria tętnią życiem.

Jeśli na etapie gromadzenia sprzętu znajdą informacje o możliwości wcześniejszego przygotowania złoża filtracyjnego to to zrobią albo ktoś to zrobi dla nich. Nie mając wiedzy o tym, że tak można pozostaje tradycyjna droga.


Trzeba pamiętać też o tym, że w każdej nowopoznawanej dziedzinie nowicjusz nie wie jakich informacji szukać. Po to są takie fora jak to, żeby pokazać innym od czego zacząć.

Do tej pory w takich przypadkach schemat był jeden: pomoc w doborze akwarium, filtracji, oświetlenia, wystroju i obsady. Potem powtarzana jak mantra przestroga o konieczności sprawdzania stanu biologii i etapu cyklu azotowego. Henryk pokazał, że droga może być inna i po doborze akwarium i filtracji możemy powiedzieć nowicjuszowi, że nie będzie musiał "bezczynnie" i niecierpliwie czekać kolejnego miesiąca po uruchomieniu akwarium aby cieszyć oczy rybami ale pod warunkiem, że zanim zakupi cały sprzęt zacznie przygotowywać złoże filtracyjne lub choćby dogada się z koleżanką/kolegą, którzy mu ją przygotują.


Myślę, że to tak jak z preparatami. Ludzie pytają jakie kupić, na co zwrócić uwagę, które są ważne a które nie.


Na koniec mojego wywodu przedstawię swój własny przykład. Akwarystyką zajmuję się od dziecka z krótszymi i dłuższymi przerwami. Jak parę miesięcy temu zakładałem kolejny zbiornik to pomimo całego bagażu doświadczeń i wiedzy nie wpadłem na to żeby przygotować sobie złoże filtracyjne. Postąpiłem tradycyjnie: zamówiłem baniak, zasypiałem go piachem, zrobiłem kaseciaka, który wypełniłem mediami, zalałem całość kranówą, dodałem bakterie startowe i w excelu przygotowałem tabelę w którą przez kolejny miesiąc wklepywałem wyniki testów kropelkowych. A obok stały dwa inne dojrzałe baniaki :) i nie przyszło mi do głowy żeby wcześniej przygotować sobie biologię choćby dokładając do każdego z funkcjonujących zbiorników po pół litra lawy czy innej ceramiki.

Dzisiejszym postem Henryk otworzył mi oczy, że przecież można było to zrobić inaczej z efektem takim samym aczkolwiek o miesiąc szybszym...

Opublikowano
Henryk pokazał, że droga może być inna i po doborze akwarium i filtracji możemy powiedzieć nowicjuszowi, że nie będzie musiał "bezczynnie" i niecierpliwie czekać kolejnego miesiąca po uruchomieniu akwarium aby cieszyć oczy rybami ale pod warunkiem, że zanim zakupi cały sprzęt zacznie przygotowywać złoże filtracyjne lub choćby dogada się z koleżanką/kolegą, którzy mu ją przygotują.
Abyśmy się dobrze rozumieli, pomysł Henryka uważam za bardzo dobry i tylko żałuję, że osób które poważnie podchodzą do zakładania akwa jest tak mało patrząc przez pryzmat wpisów na forum czy też kupujących ryby i akwaria w zoologach (często podczas tej samej wizyty :().
Opublikowano
A obok stały dwa inne dojrzałe baniaki :) i nie przyszło mi do głowy żeby wcześniej przygotować sobie biologię choćby dokładając do każdego z funkcjonujących zbiorników po pół litra lawy czy innej ceramiki.


Moim zdaniem bardzo dobrze że na to nie wpadłeś w filtrze znajdują się nie tylko te dobre bakterie ale również patogeny chorobotwórcze które na silne ryby nie maja wpływu natomiast w nowym zbiorniku działając na osłabione stresem po transporcie itp. ryby mogą narobić dużego problemu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Szczerze mówiąc, zastanawiam się czy w ogóle w takim projekcie oszczędność byłaby sensownie odczuwalna czy jedynie kosmetyczna. Ciekaw jestem czy ktoś na forum ma takie akwarium ramowe czy jest już "passe"  
    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.