Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Podobają mi się te trzy gatunki... Na pewno będę brał saulosi tylko teraz dylemat co do tego dobrać rdzawe czy maingano. No i kwestia w jakiej proporcji, do 200 l odpada wielosamcowe czyli kwestia 1/4 czy 1/5. Tak z ciekawości możliwe jest posiadanie 3 gatunków w jednym baniaku?


A Labidochromis chisumulae Chizumulu do saulosi ?

Opublikowano

Możliwe jest posiadanie nawet i 5 gatunków w jednym baniaku, kwestia tylko jakim... ;) w Twoim dwa gatunki to maks niestety. Miałem do czynienia z Maingano i mam nadal z Rdzawymi, Maingano u mnie to był niewypał bo trafił mi się samiec alfa terrorysta, szybko pozbył się prawie wszystkich pozostałych Maingano i nękał resztę obsady więc postanowiłem się z nim rozstać. Oczywiście nie chcę Cię straszyć i zniechęcać, to się mogło zdarzyć z każdą inną rybą bo z nimi, jak z ludźmi, każda inna i nie wiadomo na jaki charakterek trafisz ;) Rdzawe mam do dziś i zawsze do nich namawiam, są specyficzne, nie każdemu się podobają, ale nigdy nie zobaczysz na zdjęciu tego, co te ryby mają w sobie, trzeba je po prostu mieć i obserwować ;)

A jak wspomniał Mortis, przy zestawieniu Saulosi z Rdzawymi uzyskasz efekt trzech kolorów więc to kolejny powód przemawiający za nimi ;)

Opublikowano
Podobają mi się te trzy gatunki... Na pewno będę brał saulosi tylko teraz dylemat co do tego dobrać rdzawe czy maingano


...w 240 litrach miałem wszystkie 3 wspomniane gatunki. Potwierdzam to co Ci napisał Matik i Mortis. Jeszcze całkiem niedawno byłbym Ci skłonny doradzić też trzy gatunki ( też tyle miałem)...Ale często zmagałem się z agresją samców ( saulosi i maingano). Zastanawiało mnie co jest przyczyną...A wg mnie przyczyną była zbyt mała ilość samic bo miałem w układach 1+4. Teraz mam w 240l dwa gatunki to jest saulosi i maingano w układach 2+6 i mam naprawdę spokój. Pewnie to też kwestia ich charakteru..Ale odkąd zmieniłem układ jest naprawdę spokój. Jak znajdę usterkę w kompie to wrzucę filmik i będzie można samemu się przekonać jak fajnie w ciemnych klimatach wyglądają te dwa gatunki:)

-- dołączony post:

Rdzawy jest bardzo chwalony trzeba go mieć żywego bo zdjęcia nie oddadzą jego całego uroku.


....potwierdzam w 1000%

Opublikowano

Witam...Tak jak na początku ci proponowałem Saulosi i Rdzawego to moja propozycja i kolegów odnośnie tych rybek będzie jak najbardziej trafna w układzie 1+4....Dodam tylko że mając jednego samca Saulosi może(ale wcale tak nie musi być jak piszę) on się w pełni nie wybarwić niż jakbyś miał np 2 samce Saulosi...Akurat w moim przypadku się to sprawdziło (przypomnę tobie mam w 200l Saulosi 3+8 z tego jeden samiec i 2 samice idą do redukcji i zostanie mi 2+6+ dodatkowo mam 10szt młodych 4-5cm Rdzawych też do redukcji jak dobrze pójdzie to zostanie 1+4)i u mnie wszystkie samce Saulosi są pięknie wybarwione ;)....Nie namawiam ale ja bym spróbował z Saulosi w układzie 2 samce+5/6 samic+Rdzawe 1 samiec+4 samice jak wyjdzie to zostawisz sobie jak proponuje,a jak nie wyjdzie zawsze możesz zrobić redukcję :) i zostawić po 1+4 .....Zapewne rybki które zakupisz będą młode to kup sobie po 10 szt z tych dwóch gatunków i tylko pozostaje czekanie...

Opublikowano

Przede wszystkim Kraki nie podał wymiarów akwarium. Z tego co widać, jest to 100x50x50, więc układ wielosamcowy, moim zdaniem, może nie wypalić, chyba że z dwoma samcami rdzawego. w takim układzie nie powinno być problemów. Terytorializm rdzawego jest mniejszy niż u innych pyszczaków. No i chyba że będzie jednogatunkowo.

Nie przekreślałbym C. hary. Wielkość jest porównywalna z saulosi, 4-5 cali (10-12cm.) Agresja nie wykracza poza średnią, na pewno nie jest większa niż u maingano. Tak jak napisał Matik, wszystko zależy od cech indywidualnych ryby. Ja dodam, że ważny jest też wystrój, czyli odpowiednio duża ilość kamieni, umożliwiająca znalezienie sobie miejsca każdemu samcowi. Czym mniejsze akwarium, tym jest to istotniejsze. Dotyczy to również samic, gdyż agresja między samicami również występuje, jak i agresja samca wobec samic. Jak to jest istotne niech świadczy przykład mojej samicy M. lombardoi, która znalazła swój azyl w wyżłobieniach tła strukturalnego. U Krakiego jest z tym skromnie.

Reasumując, moim zdaniem, nie ma znaczenia, czy Kraki wybierze do saulosi maingano, harę, czy chisumulae. Inaczej jest z rdzawym, z powodu jego mniejszego terytorializmu i temperamentu. Z uwagi na to, że Kraki zaczyna przygodę z Malawi, bezpieczniejszy będzie układ saulosi+rdzawy. Co do proporcji to tak jak napisał egon44, wszystko wyjdzie w praniu. Kolega będzie obserwował i reagował na bieżąco, jeśli dwa samce saulosi znajdą swoje miejsce, to będzie miał dwa samce, jeśli nie, to nie.

Opublikowano

Wczoraj w zoologicznym zakupiłem 6 Saulosi niestety nie mieli więcej, a czort wie ile będzie tam samic a ile samców, dziś podjadę do innego zoologicznego może tam coś wyłowie. Przy okazji podejrzałem pyszczaki, o których rozmawialiśmy: rdzawego oraz maingano, rdzawy wygląda lepiej na żywo niż na zdjęciach ale nadal nie jestem przekonany co dobierać...

Co w końcu z Cynotilapia Hara ? Nie widziałem jej na żywo ale na zdjęciach wygląda ciekawie. Jeżeli nie hara to pewnie pójdę w taki rozkład jak rozmawialiśmy wcześniej tj: saulosi + rdzawy.

Jeśli chodzi o baniak saulosi, które wczoraj wpuściłem wyglądają na zadowolone, znalazły sobie kilka szczelin pod skałami, pomiędzy czy w środku.

Słyszałem, że teraz jak już wpuściłem jeden gatunek to powinienem dobrać jak najszybciej drugi i wsadzić je do baniaka żeby saulosi nie zawłaszczyły sobie terenu. Prawda to ?

Pozdrawiam.

Opublikowano
Wczoraj w zoologicznym zakupiłem (...)

dziś podjadę do innego zoologicznego



Najgorsze miejsce, żeby kupować ryby. Niedługo się może okazać, że wcale nie masz Saulosi bo Pan się nie znał, a były źle podpisane... Obym się mylił.


rdzawy wygląda lepiej na żywo niż na zdjęciach ale nadal nie jestem przekonany co dobierać...


W tym akwarium do Saulosi polecałbym Rdzawe ze względu na ich mniejszą agresję.



Co w końcu z Cynotilapia Hara ? Nie widziałem jej na żywo ale na zdjęciach wygląda ciekawie.


To cudowna ryba, ale podtrzymuję swoje zdanie - nie do tego akwarium.


Słyszałem, że teraz jak już wpuściłem jeden gatunek to powinienem dobrać jak najszybciej drugi i wsadzić je do baniaka żeby saulosi nie zawłaszczyły sobie terenu. Prawda to ?

Pozdrawiam.



Dobrze jest to zrobić jak najszybciej skoro nie wpuściłeś ryb razem. Jak będziesz wpuszczał, pamiętaj tylko żeby zrobić to po karmieniu obecnej obsady i przy zgaszonym świetle, oraz żeby dać nowym rybom czas na aklimatyzację (nie wlewać ich od razu z worka do wody).

Opublikowano

Trochę szkoda, że kupiłeś saulosi w zoologu. Jest to jeden z najbardziej zepsutych przez człowieka gatunków, dlatego szczególnie on powinien pochodzić z pewnego źródła.

Nie powinieneś zwlekać z zakupem drugiego gatunku, ale nie ma też jakiegoś specjalnego parcia, żebyś robił to szczegulnie szybko. To są bardzo młode ryby, takie dzieciaki, więc ich zachowania to bardziej trening niż autentyczna rywalizacja. Poza tym czym innym jest wpuszczenie po jakimś czasie ryby lub ryb tego samego gatunku, a czym innym wpuszczenie innego gatunku.

Co do hary, to swoją opinię wyraziłem w poprzednim poście. Jeśli czujesz obawy przed tym gatunkiem, to kup rdzawego. Poczujesz się pewniej w chowie pyszczaków, wymienisz obsadę i kupisz harę. Może powiększysz akwarium. Tu nie ma się gdzie śpieszyć. Z saulosi się pośpieszyłeś i konsekwencje możesz ponieść za jakiś czas, gdyż nie wiadomo, co z nich wyrośnie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.