Skocz do zawartości

Wątpliwości przed założeniem | 112l


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,


Sprawa wygląda tak: jakieś 2 miesiące temu wróciłem do akwarystyki po jakiś 4 - 5 latach przerwy. Mój pierwotny plan zakładał iż pójdę właśnie w stronę zbiornika malawi, lecz zdążyłem zafascynować się akwariami roślinnymi. Porzuciłem zatem pomysł z malawi i poszedłem w stronę zbiornika towarzyskiego z roślinami. Niestety okazało się, że jest to bardzo kiepski pomysł ze względu na twardą wodę, którą mam w kranie (GH - 23*N!!!). Myślałem, czy nie założyć sobie filtra RO, lecz jak przeliczyłem ile musiałbym wylać "ścieków", żeby uzyskać dobre parametry wody do uprawy roślin, to stwierdziłem, że chyba jednak mi się to nie kalkuluje... :???:


Z tego co mi wiadomo pyszczaki Saulosi wolą twardą wodę. Zapewne i tak będę musiał zmiękczać wodę w zbiorniku, lecz nie tak bardzo jak w przypadku roślinniaka. Pomyślałem zatem o powrocie do pierwotnego planu, tzn. założeniu akwarium jednogatunkowego z tymi rybami w obsadzie 1 + 4/5. Mam jednak w związku z tym kilka pytań i wątpliwości, a myślę, że będzie lepiej posłuchać co mądrzejsi w temacie maja do powiedzenia, niż gdybym wpuścił ryby i się męczyły...


Do mojego baniaka założyłem niedawno kubeł (

AG140 FILTR KUBEŁKOWY 1000L/H ZEWNĘTRZNY AKWARIUM (5525367855) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.@@AMEPARAM@@http://img06.allegroimg.pl/photos/400x300/55/25/36/78/5525367855@@AMEPARAM@@06@@AMEPARAM@@55/25/36/78@@AMEPARAM@@5525367855

) i póki co jestem z niego zadowolony. Przeglądając galerę na forum i czytając posty zauważyłem, że przeważająca większość z Was ma w zbiornikach także filtry wewnętrzne. Czy jest on konieczny w zbiorniku malawi, czy wystarczy mi ten kubełek? Jako media mam obecnie w filtrze w kolejności przepływu: 1. bio gąbka, 2. ceramika, 3. keramzyt.


Kolejna moja wątpliwość dotyczy startu zbiornika. Czy mogę zastosować wodę, którą mam obecnie w baniaku, aby przyspieszyć start?


Jeśli chodzi o wystrój, to mam zamiar zastosować to co mam w okolicy, w której mieszkam, tzn. skały wapienne. Czy to dobry pomysł? Jak przygotować kamloty przed włożeniem do zbiornika - wygotować? Na dno chcę dać piasek kwarcowy granulacji ok. 0,8 - 1.2 mm - skąd go wziąć (wiem, że to banalne pytanie ale jakoś nigdy nie był mi potrzebny, to nie wiem :-D )?


Jeśli chodzi o oświetlenie, to mam pokrywę a w niej 2x18W T8. Czy to wystarczy, czy z jakichś względów powinienem zminić np: na T5, lub LED? Świetlówki na razie są stockowe, lecz myślę o założeniu z czasem lepszych. Co polecacie? Zaznaczam, że nie planuję trzymać w zbiorniku roślin (już nie ;-) ).


Wiem, że pytania są wręcz trywialne, lecz tak jak pisałem wcześniej - wolę posłuchać bardziej doświadczonych ode mnie niż założyć zbiornik "na pałę" i męczyć ryby. Dziękuję zatem z góry za cenne rady.

Opublikowano

Dobrze że zmieniłeś na Malawi - tu się dzieje dużo więcej i szybciej niż w roślinnym. Szkoda że w profilu nie podałeś miejscowości - łatwiej radzić by było.


ad. wody GH 22 to woda za twarda nawet dla Tanganiki a w jeziorze Malawi jest bardzo miękka GH 4-7 ale to nie ma większego znaczenia dla naszych ryb - ważniejsze jest pH kranówy ale tego nie podajesz ani miejscowości by sprawdzić w wodociągach.


ad kubła - jest do 112l OK a czy dawać mechanika to sam dojdziesz jak ryby zaczną brudzić i nie będzie co kupek zamiatać ale masz dużo czasu .


ad woda ze starego baniaka - nie ma żadnej wartości biologicznej poza syfem i patogenem który przeniesiesz do nowego. Znaczniej wartościowe są stary piasek i złoże przeniesione do nowego baniaka lub chociaż podzielone tak - 1cm piasku zgarnięte z wierzchu i przełożone do nowego baniaka oraz połowa złoża biologicznego.


piasek OK , kamoli nie gotować tylko opłukać a czy wapienie czy inne to twój gust i wybór.

światła nie zmieniaj i tak kiedyś zmienisz baniak na większy bo Malawi to zarażliwa choroba :D

Opublikowano
ad woda ze starego baniaka - nie ma żadnej wartości biologicznej poza syfem i patogenem który przeniesiesz do nowego.


Moim zdaniem troszkę za dużo powiedziane, że nie ma żadnej wartości... ;) ja wystartowałem swoje akwarium tylko za pomocą dodania uzdatniacza, bakterii startowych i właśnie wody z używanego akwarium (woda + wypłukanie gąbki), a zajęło mi to około 3 tygodnie, jako zapalony początkujący akwarysta testy robiłem co drugi dzień i obserwowałem jak idzie cykl azotowy ;) tak więc chyba jednak coś jest w tej wodzie...


Jeśli chodzi o kamienie to tak jak Henryk napisał, kwestia gustu, wapienie będą dobre dlatego, że będą buforować pH.


Co do światła, będzie ok, ale zależy co kto lubi, sam zobaczysz, czy nie będzie za jasno - jeśli będzie, wystarczy, że owiniesz świetlówki folią aluminiową zostawiając jakiś fragment - uzyskasz przez to efekt półmroku. Co do barwy świetlówek, to też zależy od tego, czego oczekujesz, możesz połączyć coś typu Hagen PowerGlo i Hagen AquaGlo, ryby będą super wybarwione, możesz pójść w niebieskie klimaty i zamiast AquaGlo zastosować światło niebieskie (bodajże Marine Blue). Zamiennikami drogich Hagenów są Sylvanie, świecą bardzo podobnie więc raczej nie warto przepłacać.


Piasek kwarcowy o takiej granulacji kupisz w Castoramie, Leroy Merlin itp. w cenie około 6-7 zł za 25kg co będzie nawet zbyt dużą ilością do Twojego baniaczka. Dokładnie nazywa się piach kwarcowy Kreisel 099. Ale możesz też wybrać się na skład budowlany i sam wybrać sobie piach, jaki chcesz. I ten trzeba będzie płukać i ten z Castoramy ;)


Co do mediów filtracyjnych - ja jestem zwolennikiem grysu koralowego, wg Henryka muli on przepływ w filtrach, ja używam i niczego takiego nie zauważyłem, trzeba tylko wybrać odpowiednią gradację, a taką wg mnie jest 20mm.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Jeśli chodzi o pH wody, to w zbiorniku oscyluje ono w okolicach 7,5 - 7. Zaznaczam jednak, że jest to pomiar wody ze zbiornika, w którym mam np: sporych rozmiarów kawał drewna. Kranówę zmierzyłem przed chwilą i wyszło 7,4 (test kropelkowy Zooleka).


Miejscowość to akurat maleńka wioska w małopolsce w okolicach Krakowa (w sumie tu wszystko jest "w okolicach" ;-) ) - Sułkowice gm. Iwanowice.


Jeśli chodzi o stary piasek, to raczej odpada, bo w tym momencie w zbiorniku jest ziemia do kwiatów przysypana warstwą żwiru bazaltowego gradacji 2 - 6mm. Jest on dosyć ostry, więc raczej się dla pyszczaków nie nadaje (pominąwszy fakt, że jest czarny i nie pasuje mi do koncepcji :-) ).


i tak kiedyś zmienisz baniak na większy bo Malawi to zarażliwa choroba

Mam wrażenie, że moja żona się właśnie tego obawia ;-)


zależy co kto lubi' date=' sam zobaczysz, czy nie będzie za jasno - jeśli będzie, wystarczy, że owiniesz świetlówki folią aluminiową zostawiając jakiś fragment[/quote']

Bardziej się obawiałem, czy to nie będzie za mało. Zmniejszyć zawsze można :-)

Opublikowano

Za mało nie będzie, akwaria z biotopem Malawi nie potrzebują dużo światła ze względu na brak roślin ;) wejdź sobie w galerię i pooglądaj baniaki na forum, sam zobaczysz, że jest raczej ciemniej niż jaśniej. Testy rób przy świetle dziennym, teraz już może przekłamywać. I co najważniejsze kup test kropelkowy JBLa z zakresu 7.4-9.0.

Opublikowano
najważniejsze kup test kropelkowy JBLa

Właśnie nigdy ich nie używałem, a widzę że tu wszyscy na JBL jadą. Serio jest taka różnica w pomiarach? Zoolek mi zawsze wystarczał...

Opublikowano
Moim zdaniem troszkę za dużo powiedziane, że nie ma żadnej wartości... ;) ja wystartowałem swoje akwarium tylko za pomocą dodania uzdatniacza, bakterii startowych i właśnie wody z używanego akwarium (woda + wypłukanie gąbki), a zajęło mi to około 3 tygodnie, jako zapalony początkujący akwarysta testy robiłem co drugi dzień i obserwowałem jak idzie cykl azotowy ;) tak więc chyba jednak coś jest w tej wodzie...



Nie to bym się spierał z Mateuszem choć dokładnie tą tezę o bezwartościowej starej wodzie sprawdziłem ale sam Mateusz potwierdza iż stara woda nic nie wnosi oprócz syfu, patogenu i azotanów - i to jest to coś co bez wątpienia wnosi stara woda.


Jeśli twój start na uzdatniacz, bakterie i starą wodę oraz sos z gąbki ( czytaj gnijące zanieczyszczenia organiczne - gówienka i resztki pokarmu) trwał 3 tygodnie.


A u mnie i wielu kolegów wielokrotnie powtarzany start na uzdatniacz, bakterie, WA i czystą kranówę średnio trwał od 12-17 dni to wskaż mi tu jakąś wartość dodaną z tej starej wody poza tym wymienionym samym złem.

Raczej zauważam negatywny wpływ starej wody na czaso-okres dojrzewania akwarium:( chyba że coś pominąłem.


Właśnie nigdy ich nie używałem, a widzę że tu wszyscy na JBL jadą. Serio jest taka różnica w pomiarach? Zoolek mi zawsze wystarczał...


Z czegoś to wynika - najpewniej z sumy doświadczeń kolegów z tego forum.

Pytanie więc czy traktujemy tą wiedzę serio jest nie na miejscu;)

Jedynie test Zooleka pH zakres 7,4-9 jest bardzo dobry - reszta nie warta tej najniższej ceny jakie mają testy kropelkowe:D


Jak jesteś oszczędny zrób tak.


Kup 0,5l rurek ceramicznych takich po ok.6 zł za litr (chyba że już masz złoże) wsyp do dowolnego naczynia pojemności ok 3l i przysyp 1-2 garścią tego żwirku i czarnej ziemi ze starego baniaka - zalej wodą z baniaka i włącz tam napowietrzanie z brzęczyka lub najmniejsza pompę jeśli masz. Wyjdzie takie gotowane czarne błotko

Nie kupuj uzdatniaczy, bakterii startowych , biostarterów ani pożywki. Postaw w cieple i niech chodzi 2-max 3 tygodnie potem ceramikę opłucz w wodzie z akwarium i wsadz do filtracji w nowej zakładanej 112l

Masz Gotową biologię od razu na przyjęcie pełnej obsady natychmiast i niemal za darmo.:D za zaoszczędzone środki kup uzupełnienie JBL GH oraz to


https://www.jbl.de/?lang=pl&mod=products&func=detail&id=5941


wychodzi najtaniej.:D i masz wszystkie potrzebne w Malawi testy i co najistotniejsze - może nie w najniższej cenie ale na pewno wiarygodne.

Opublikowano
Z czegoś to wynika - najpewniej z sumy doświadczeń kolegów z tego forum.

Pytanie więc czy traktujemy tą wiedzę serio jest nie na miejscu;)

Jedynie test Zooleka pH zakres 7,4-9 jest bardzo dobry - reszta nie warta tej najniższej ceny jakie mają testy kropelkowe:D



Spokojnie - nie chciałem tu nikogo urazić. Przyzwyczajony po prostu jestem do opinii, która panuje wśród akwarystów zajmujących się tropikalnymi zbiornikami towarzyskimi, która mówi, że testy Zooleka są w miarę wiarygodne. Najwidoczniej w akwarystyce związanej z biotopem malawi standardy jakości są wyższe. :-)


Kup 0,5l rurek ceramicznych takich po ok.6 zł za litr (chyba że już masz złoże) wsyp do dowolnego naczynia pojemności ok 3l i przysyp 1-2 garścią tego żwirku i czarnej ziemi ze starego baniaka - zalej wodą z baniaka i włącz tam napowietrzanie z brzęczyka lub najmniejsza pompę jeśli masz. Wyjdzie takie gotowane czarne błotko

Nie kupuj uzdatniaczy, bakterii startowych , biostarterów ani pożywki. Postaw w cieple i niech chodzi 2-max 3 tygodnie potem ceramikę opłucz w wodzie z akwarium i wsadz do filtracji w nowej zakładanej 112l



Powiem tak: bardzo mi się ten pomysł podoba, bo tak - jestem oszczędny (raczej gospodarny - nie lubię wyrzucać pieniędzy w błoto ;-) ) i lubię zdjełać coś samemu. Sprawia mi to po prostu radochę.

Jednakże, tak jak już pisałem, działa już u mnie filtr. Co prawda złoże nie jest jeszcze raczej dojrzałe, bo filtr z ceramiką i keramzytem pracuje dopiero kilka dni, lecz do środka kubła trafiła także gąbka z filtra wewnętrznego, który pracował w akwa przez jakieś 2 miesiące. Wrzuciłem go tam właśnie po to, aby przyspieszyć dojrzewanie złoża. Zastanawiam się zatem co lepiej teraz zrobić - zastosować podany przez Ciebie sposób co wiązało by się z opróżnianiem filtra, czy po prostu odpalić filtr "tak jak jest" na zbiorniku z nową wodą, podłożem, wystrojem, etc...

Opublikowano

Gdzieś mi umknęło że ta 112l już lata na tym filtrze.

Wsadziłeś tam starą dojrzałą gąbkę więc dałeś nie złe złoże nitryfikacyjne które zaszczepi resztę tego co tam siedzi łącznie z nowym piaskiem. Zapewne w gąbce były też zanieczyszczenia organiczne które dadzą w końcu amoniak więc i pożywka powinna być po kilku dniach.

Nic więc bym już nie ruszał a jedynie te testy kupił by obserwować NH4 i NO2 bo tak na ślepo nie wiadomo kiedy to dojrzeje ale zapewne szybko.

Pyszczaki to brudasy więc ilości wszelkiej maści zanieczyszczeń wody to nie jak w ogólnym z roślinami - tu raczej trzeba kontrolować wodę, ale są tacy co idą tylko na swoje wyczucie bez testów. Ta teczka testów JBLa cenna bo ma książeczkę z kolornikami do wszystkich ich testów więc jak coś nowego chesz mierzyć wystarczy dokupić tanie uzupełnienie testu a nie cały droższy test np na SiO2 jak cię okrzemki dopadną:(

  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.