Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam.

Mój zbiorniczek jest dopiero w przygotowaniu ale mimo to postanowiłem się dzisiaj z szanownym gronem klubowiczów przywitać.

Mam na imię Michał lat 32 mieszkam w Bytomiu. Moje szkiełko 240l (120x50x40) wystartowało właśnie dzisiaj według szablonu z WA. Chęć posiadania akwarium siedziała mi w głowie od dawna ale do tej pory zawsze były jakieś problemy. Na szczęście problemy skończyły się w dniu w którym moja córeczka zapragnęła mieć w domu rybki. Oczywiście pierwsze plany z żoną zakładały pojawienie się małego ok 70l zbiorniczka ale w miarę klarowania się zachcianki mojej córeczki do konkretnych ryb okazało się że takie szkiełko będzie za małe. Matyldzie najbardziej podobają się pielęgnice z Malawi. Dzięki temu przekonanie żony że jedynie słuszne akwarium to 240l było już formalnością. Dłuższy czas przeglądałem zasoby internetu zanim znalazłem to forum a na nim większość odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Następnie dość okazyjnie nabyłem akwarium z pokrywą Wromak i dwoma świetlówkami (Narva colourlux plus i Glopower-glo), szafką z profili stalowych, fliltrem hw-302, filtrem Aquel Aqua fan 1 (który obecnie pracuje jako mechanik do czasu kupienia cirkulatora 2000) i jeszcze kilku pierdołek za 400zł. Do tego dodałem grzałkę Aquel comfort zone gold 200, worek piasku Kreisel 099 i kilkadziesiąt kilo wapienia z Jury krakowsko-częstochowskiej. I tak oto czekam sobie teraz aż mi zbiorniczek ładnie dojrzeje. Dziękuję za uwagę jeżeli ktoś postanowił to wszystko przeczytać. Zdjęcia dodam jak woda przestanie być mętna.

Opublikowano

Zmetnienie nieco zeszlo ale tła jeszcze nie widać. A co do aranżacji to myślę że będę musiał dołożyć jeszcze kilka kamieni na tą stertę po lewej.

post-16442-14695724535723_thumb.jpg

Opublikowano

Zmętnienie schodzi i tło Juwela pokazuje się w pełnej krasie. Ja nie chciałem mieć ciemnego akwarium. Na szczęście biotop Malawi nie jest jednostajny.

post-16442-14695724539793_thumb.jpg

Opublikowano

Piachu jest jeden worek a pod nim 2cm styropianu ale miedzy styropianem a szklem jest 1 cm wolnego miejsca w ktore wsypalem piasek zeby zamaskowac styropian.

Opublikowano
Piachu jest jeden worek a pod nim 2cm styropianu


..zawsze odradzam styropian. A to dlatego ,że jak moje pysie kopały to się dokopywały do niego i obgryzały a kulki pływały w wodzie . Teraz na dnie mam białe PCV i nie ma problemu z pływającymi kulkami.

Opublikowano

Zapowiada się całkiem ładne szkiełko.

Nie chciałbym Cię straszyć ale 240-tka wromaka nie ma za dobrych opinii.

Problemem są za krótkie wzmocnienia, więc warto je sprawdzić zanim zdarzy się coś złego.

Na forum jest kilka tematów o pękających 240-kach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.