Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

W tym poście postaram się przedstawić budowę betonowego tła do mojego akwarium.


Na samym początku - wielkie podziękowania dla kolegi : PrzemekKk, co prawda z innego forum, ale tak sie składa, ze pokazał mi www.klub-malawi.pl i mimo ze nie czuje bluesa do Malawi to jednak był skłonny pomóc mi w potrzebie :)


Zaczęło się oczywiście od potrzeby posiadania tła. Internet jest nieocenioną pomocą, dużo artykułów, nie tylko po polsku, zdjęcia wykonywanych i wykonanych teł. To potrafi zainspirować.

Wiadomo, jeżeli decydujemy się styropian to od razu nasuwa sie myśl o Ceresicie.


Takowy nabyłem w ilości 3 kg na allegro, do tego dostałem gratis w postaci barwnika do ceresitu, kolor - czarny.


Jeżeli chodzi o styropian zdecydowałem sie na ten stosowany do ociepleń, ponieważ odpowiadał wymiarom i było mniej problemów z cięciem. Wykorzystałem do tego dwa "plastry" styropianu o wymiarach 100x10x50cm. Oprócz tego potrzebowaliśmy:

-silikon akwarystyczny

-kamienie

-opalarkę elektryczną

-nóż

-centymetr

-pędzel

-wiaderko.


Długość akwarium to 120cm wiec 20 cm trzeba było dokleić - zrobiliśmy to (co widać na fotkach) pod kątem prostym, myślę, że w przyszłości można by to zrobić na ukos, by wzmocnić konstrukcję. Na otrzymanej długości 120cm ponaklejaliśmy silikonem rożne bryły styropianu.


20070616016ce9.jpg


Tu już widać jak styropian jest opalany, trzeba uważać żeby nie zaczął się topić bo można przebić sie na wylot, dlatego właśnie zastosowaliśmy standardową dziesiątkę.

Wzory skalne są oczywiście kwestią weny, jako ze to pierwsze tło, to na przyszłość będę sie starał brać wzór z konkretnego foto, ilustracji, czy z BTN.


20070616017tu3.jpg


Tu widać miejsce klejenia, na to daliśmy dużą bryłę styropianu aby wzmocnić konstrukcję, silikonu też nie żałowaliśmy.


20070616018re8.jpg


Po naklejeniu i wymodelowaniu brył docisnęliśmy ów twór kamieniami i czekaliśmy... czekaliśmy.. czekaliśmy – aż wyschnie silikon.


20070616019md0.jpg


Gdy wydawało nam sie ze silikon stwardniał i tworzy jedną całość należało tło przewieźć w miejsce gdzie stało akwarium - aby sprawdzić przed malowaniem czy wymiary będą się zgadzać. (bez komentarza zostawię miny ludzi patrzących na dwóch facetów niosących coś białego i broniących się przed wiatrem : )


20070616020zb5.jpg


Jak widać na foto tło było przydługie więc skróciliśmy je przy pomocy noża (wcześniej obliczyliśmy wysokość tła by weszło pod wzmocnienie akwarium - było ok, w sam raz)



20070616021ki4.jpg


Tło docięte - i z powrotem na miejsce „diy'owania” :)

3kg zaprawy zmieszaliśmy z dobrą połową wiadra wody, barwnikiem i

zaczęliśmy malować (mieszając w takich proporcjach otrzymaliśmy dosyć wodnistą zaprawę)

ps: tyłu tła nie malowaliśmy.


20070616022gm1.jpg


Malowanie odbywało się pędzelkiem, nanosiliśmy 3 warstwy Ceresitu.


20070616023la6.jpg


Po pomalowaniu postawiliśmy tło aby dostać się do wszystkich zakamarków i bez pardonu zalewaliśmy tło ciekłym ceresitem :) Było to dobre rozwiązanie gdyż poza tym, że zauważyliśmy sporo niepomalowanej przestrzeni to dodatkowo tło zostało wzmocnione.


20070616024rz5.jpg


Tu z kolei malowaniu poddają się kamienie - a dokładnie WĘGIEL.

Zależało mi na tym by kamienie były lekkie a taki właśnie jest ów kruszec.

To juz mój pomysł, choć na forum nie było pozytywnych opinii postanowiłem spróbować. Najpierw należało umyć ( :D ) węgiel, co ciekawe po umyciu wcale nie brudzi po wyschnięciu całe bryły wkładaliśmy do wiaderka z ceresitem, aby było szybciej (mina sąsiada)

Końcowym zamierzeniem było to aby tło miało taki sam kolor jak reszta - czytaj pomalowane kamienie. Udało sie :)


20070616025jv7.jpg


Tło zażywa ostatnich promieni słonecznych - długo czekaliśmy aby ostatecznie wyschło ( a pizza nie dojechała :( )



20070616027qd2.jpg


Tło prawie suche.


I teraz z powrotem na miejsce i wkładanie tła do akwarium


20070616028gd6.jpg


Tło, oprócz tego ze "przyciśnięte" było górnym wzmocnieniem postanowiłem przykleić silikonem to tylnej szyby. Choć kumpel chciał mi to wyperswadować mówiąc ze jak znudzi mi sie Malawi to będzie problem, odpowiedziałem ze sie nie znudzi :)

Później należało docisnąć tło do szyby i czekać ( a było już chyba dobrze po północy).


20070617031pt5.jpg


Kolejną rzeczą było położenie kawałka styropianu na dno akwarium i układanie kamieni - z perspektywy czasu myślę, iż dobrym rozwiązaniem byłoby delikatnie posmarować ów styropian cienką warstwą silikonu i posypać piachem - w ten sposób kopiące pysie nie dostały by sie do samego dna ze styropianu - następnym razem tak zrobię.



20070617032ir1.jpg


Dzień po ułożeniu kamieni. Dzięki wiedzy zdobytej z przeczytanego artykułu w serwisie dowiedziałem ze Ceresit „lubi pić” tak więc przez kilka dni spryskiwałem tło wodą

Kiedy juz nie przyjmował wody nasypałem piachu, i nalałem wody z poprzedniego akwarium ... Następnego dnia został wpuszczony tester -

przeżył kolejne dwa dni, parametry było ok , więc wpuściłem resztę rybek (które spokojnie czekały w innym zbiorniku)

Zachowanie ryb nie budziło powodów do obaw i tak jest do dnia dzisiejszego.



snb11907il0.jpg


Efekt końcowy.


WNIOSKI:


Ceresit + styropian to jeden z najlepszych materiałów na tło.

Należy wcześniej przemyśleć jak ono ma wyglądać, najlepiej wzorować się na przykładach innych lub czerpać inspirację z jakiegoś zdjęcia skał itp



Ps: nie można przechowywać rozrobionego Ceresitu - nawet w zamkniętym słoiku stwardniał na beton na następny dzień. ( 3 kg w zupełności wystarczą na tło 120x50) Zaletą jedną z wielu jest możliwość otrzymania

różnych kolorów mieszając go z barwnikami – osobiście używałem najzwyklejszych


Gdy akwarium porośnie dostatecznie glonem to wstawię ostateczne foto - oczywiście w niczym nie przypomina powyższego zdjęcia

Planuje jeszcze dołożyć węglowych i piachu (grys dolomitowy)

Już nie mam 3 kg Ceresitu.

W piwnicy czeka na mnie 25 kg :)

Także będzie co robić


jeszcze raz podziękowania dla : PrzemekKk za nieocenioną pomoc :)

leeri, cezarix - za inspirację swoimi artykułami.

Opublikowano

Nie źle smile :D ja dziś zaczynam experyment, zrobie najpierw do kotnika. Zdjęcia Ci wyślę, tak jak się umowiliśmy :D


Ja wymyśliłem jeszcze kilka inny rzeczy. Np bardzo mnie męczy wyporność styropianu, jak już włożymy tło do akwa. Jako, że wykonałeś już takie tło, kieruję pytanie do Ciebie (i innych po takiej pracy :D )

-ile kg daje taki wyschnięty ceresit na tle styropianowym?(chodzi o dociążenie)?

Sądzę, że zamontowanie takiego tła bez klejenia do szyby, trzymające się tylko na wzmocnieniu szyby, jest dość ryzykowne. Co, jeśli tło wyrwie wzmocnienie?


Ja sobie wymyśliłem, że zrobię takie tło j.w. z tym, że jak już będzie gotowe do wsadzenia do akwa, to wytnę większość styropianu od tyłu, zostawiając tylko pewne połacie do nałożenia sylikonu.


Drugi pomysł:ułożyć naturalne kamienie w prostokąt o powierzchni naszej tylnej szyby. Na to dać folię. Na to zaprawę. Oczywiście po bokach zabezpieczyć, żeby ceresit nie uciekł. Kilka warst zaprawy, po wyschnięciu ściągamy z kamieni i montujemy do akwa. Szczerze mówiąc jeszcze nie myślałem w jaki konkretny sposób. Ale mamy lekkie tło, które w dodatku nie wypłynie.


Chyba, że i tak nie ma się co martwić o wyporność styropianu...

Opublikowano

Smile fajna robota, wiele włożonej pracy i fajny efekt.

Niemniej takie moje spostrzeżenia:

- byłym ostrożny z pisaniem, że 3 kg Ceresitu wystarczy na tło 120x50 i to spokojnie. Sam robiłem tło do takiego akwa i poszło mi 7-8kg. Chcę powiedzieć, że wszystko zależy od stopnia rozbudowania tła, tego jak gęsty rozrobisz Ceresit i ile warstw kładziesz.

- wydaje mi się, że fajniejszy efekt można uzyskać stosując dodatkowo piankę. Koszt dodatkowy niewielki a efekt lepszy, bo te bruzdy wypalane wypalarką są jak dla mnie zbyt regularne.

- myślę że robiąc tło warto jednak starać się zbudować komin / zakryć osprzęt - efekt jednoznacznie lepszy.


Uwagi, o tym by obrać koncepcję lub tworzyć coś na wzór zdjęcia skał jak najbardziej słuszne. Samemu trudniej chyba stworzyć coś realistycznego z głowy tylko.


Ogólnie gratulacje i wiele pociechy z tła.

Pozdrawiam!

Opublikowano
Nie źle smile :D ja dziś zaczynam experyment, zrobie najpierw do kotnika. Zdjęcia Ci wyślę, tak jak się umowiliśmy :D


Ja wymyśliłem jeszcze kilka inny rzeczy. Np bardzo mnie męczy wyporność styropianu, jak już włożymy tło do akwa. Jako, że wykonałeś już takie tło, kieruję pytanie do Ciebie (i innych po takiej pracy :D )

-ile kg daje taki wyschnięty ceresit na tle styropianowym?(chodzi o dociążenie)?

Sądzę, że zamontowanie takiego tła bez klejenia do szyby, trzymające się tylko na wzmocnieniu szyby, jest dość ryzykowne. Co, jeśli tło wyrwie wzmocnienie?

.



Nie wiem ile waży moje tło, ale o tej samej wielkości co Smile szacuję że ma ok 9kg. Ja dociążyć je zamierzam (bo wciąż schnie) na dwa sposoby:

a) wcisnąć pod listwę wzmacniającą

B) prostopadle do tla, równolegle do dna ;) wkleiłem 10-15 cm półkę/dno na którym ułożę ciężkie kamienie. myślę, że w połączeniu z pkt. a) nie ma prawa wypłynąć, choć to tylko moje spekulacje niepoparte doświadczeniem jeszcze. Jeśli chcesz zobaczyć jak to wygląda tu link do wątku który założyłem. na ostatniej stronie jest link do zdjęcia.

Powodzenia!!! :)

Opublikowano

romek - wiadomo, im więcej Ceresitu tym lepiej :)


jezeli chodzi o wyporność i ciężar (niestety nie ważyłem) to napawde nie ma sie czym przejmowac. Ważne jest tylko aby dokładnie dopasować tło to szyb i włożyć je pod wzmocnienie na całej grubości wzmocnienia - dlatego należy robić grube tło.

Tak jak pisalem przykleiłem tło silikonem i jak dla mnie jest to naprostsza i najskutecznienia metoda utrzymania tła w wodzie.

nawet jak bedziemy zmieniać tło to można sie bawić w usuwanie silikonu :)

po kilku miesiącach tło trzyma się bardzo mocno, także nie mam najmiejszych wątpliwości że wypłynie

Opublikowano

Witam, mam pytanko, jak wkleić fotki do postu? Jestem z tego zielony :D

Trzeba zrobić artykuł? Chciałbym zaprezentować moje tło z cr65, gdyż dostaję maile z pytaniami jak je zrobiłem.

Sorki, że tak się wtrącam w temat :D

Opublikowano

jezeli chodzi o wyporność i ciężar (niestety nie ważyłem) to napawde nie ma sie czym przejmowac. Ważne jest tylko aby dokładnie dopasować tło to szyb i włożyć je pod wzmocnienie na całej grubości wzmocnienia - dlatego należy robić grube tło.



chcialbym widziec, jak utrzymujesz pod wodą 10cm grubosci tafle styropianu o dlugosci 1.5m :]


mysle, ze robiac takie tlo nalezy jednak postarac sie, aby bylo jak najciezsze, czyli postarac sie doprowadzic do zerowej wypornosci (co byloby idealne)

Opublikowano

hmm.. zapraszam do mnie wszystkich ktorzy chca to zobaczyc na wlasne oczy :) na pewno liczy sie wymiar( u mnie tło wchodziło bez zadnych nawet najmniejszych luzów) no i ten silikon to tez sprawa priorytetowa.

Druga sprawa to waga ceresitu, jezeli bede robil kolejne tło to na pewno je zwaze

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.