Skocz do zawartości

Wymuszony start Kado


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Miałem wszystkie podstawowe dla nas testy zooleka i tylko test na pH pokazywał poprawnie.


ja z zooleka kupiłem na ph, nh3 i po4 , a na no2 i no3 kupiłem jbl ... po4 pokazuje 0 , ph 8 , tylko ten nh3 chyba przekłamuje, no nic , zobaczę co pokaże po dodaniu Prime, bo Prime powinien sprowadzic go, o ile tyle jest, do formy niewykrywalnej :/

Opublikowano

Marek ci odpowiedział co sądzi o testach Zooleka. Między innymi wiedząc to nigdy testów tej firmy nie kupowałem.


Nie testowałem też Prime ale testowałem Kordon AmQuel.

Z opisu działania te dwa nowoczesne uzdatniacze wody kranowej wydaje się że działają podobnie a nawet bym zaryzykował twierdzenie - identycznie choć obie firmy nie podają szczegółów to Kordon podaje jak reagują testy na podanie AmQuela - zakładam że Prime identycznie.

Cytuję fragment z opisu z akwarystyczny24.pl

https://www.akwarystyczny24.pl/kordon-amquel-plus-118ml-p-4916.html

"Środek AmQuel Plus nie zakłóca działania wysokiej jakości zestawów do testowania wody, które wykazały całkowitą skuteczność pomiaru (patrz informacje poniżej), za wyjątkiem testów do badania zawartości jonów amonowych wykorzystujących odczynnik Nesslera (odczytywanie wskazań na bazie odcienia koloru pomarańczowego lub żółtego) oraz testów na badanie zawartości tlenu wykorzystujących odczynnik Winklera.


Pozostałe w zbiorniku ilości środka AmQuel Plus oraz produkty jego reakcji są niekompatybilne z odczynnikami Nesslera i odczynnikami Winklera, przez co zawyżają wyniki pomiaru zawartości amoniaku oraz zaniżają wyniki pomiaru stężenia tlenu w wodzie.


Zestawy do testowania zawartości jonów amonowych wykorzystujące odczynniki salicylowe (odczytywanie wskazań na skali kolorymetrycznej: począwszy od koloru żółtego, poprzez zielony, kończąc na niebieskozielonym) są odpowiednie dla otrzymania dokładnych wyników pomiaru.

"


Więc jeśli po wlaniu Prime twój test Zooleka zamiast 1 mg/l pokaże 2 mg/l NH3 to się nie zdziw, po prostu nie jest zły tylko na odczynnikach Nesslera i do pomiarów z Prime się nie nadaje.

Nie wiem jak będzie u ciebie - u mnie testy JBLa reagowały właściwie ale nie martw się ryb nie oszukasz one zareagują właściwie byle byś zdążył ty zareagować.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
ale nie martw się ryb nie oszukasz one zareagują właściwie byle byś zdążył ty zareagować.


myślałem , że Prime i tego typu uzdatniacze są własnie po to , jak w mojej sytuacji ... nawet na Aquaguard Plus Azoo(który też mam) pisze, że natychmiast przekształca wodę wodociągową w zdrowe i naturalne środowisko dla ryb, więc jak z tego jest chociaż cześć prawdy, to jest się czym ratować :)

-- dołączony post:

Przepraszam za zamieszanie z tym testem NH3, ale nie zauważyłem, ze do tego jest jeszcze tabelka i wynik oznaczony testem dopiero odczytuje się w tej tabelce w zależności od Ph , czyli jak mi wskazało ok. 1.0 , to przy Ph 8 , mam mieć według tabelki 0,04 ...echhhh


link do tabelki :)


http://www.zoolek.pl/aquatest_nh3_instrukcja.pdf

-- dołączony post:

czyli na tę chwilkę woda w kranie i baniaku ma takie parametry


PH -8

NH3 -0,04

PO4 -0

NO2 -0

NO3 -5


dolałem Seachem Stability i jadę do pracy...przed południem będę miał już ryby, a zanim je wpuszczę znowu zrobię testy, w razie czego Crav obiecał piasek z akwa :)

Opublikowano
myślałem , że Prime i tego typu uzdatniacze są własnie po to , jak w mojej sytuacji ... nawet na Aquaguard Plus Azoo(który też mam) pisze, że natychmiast przekształca wodę wodociągową w zdrowe i naturalne środowisko dla ryb, więc jak z tego jest chociaż cześć prawdy, to jest się czym ratować :)


Przepraszam za zamieszanie z tym testem NH3, ale nie zauważyłem, ze do tego jest jeszcze tabelka i wynik oznaczony testem dopiero odczytuje się w tej tabelce w zależności od Ph , czyli jak mi wskazało ok. 1.0 , to przy Ph 8 , mam mieć według tabelki 0,04 ...echhhh


link do tabelki :)


http://www.zoolek.pl/aquatest_nh3_instrukcja.pdf



Przyjacielu jak ja się podobno nie znam :D na pomiarach kropelkami NH3/NH4 (tak prawidłowo powinien być test opisany) - to jest tak.


Znane mi testy zawsze mierzą sumaryczny poziom jonów amonowych.

Jon amonowy składa się z dwu związków chemicznych

- zabójczego dla ryb amoniaku NH3

- nie szkodliwego dla ryb amonu NH4 ( nawóz rolniczy) więc wynik testu to suma ich obu i ty masz 1 mg/l NH3+NH4.

Proporcje między nimi nawet jeśli wlejesz WA czyli czysty amoniak NH3 ustalą się natychmiast w zależności od pH wody i jej temperatury.

Ile procent i ile w % w tej mieszance będzie trującego amoniaku NH3 a ile nie trującego amonu NH4 przedstawiają w przywołanej instrukcji dwie tabelki.

Ta z prawej wyżej podaje w mg/l tylko amoniak NH3 w zależności od pH w stałej temp 20 C - my zazwyczaj mamy wyższe temperatury tak bliżej 25 C.

Ta druga niżej po lewej podaje te zależności w procentach amoniaku NH3 w zależności od pH i od temperatury. Ja posługuję się tą drugą bo jest pełniejsza.


Co się stanie gdy do takiej wody wpuścisz ryby? one natychmiast skrzelami zaczną wydalać amoniak NH3 a bakterie fermentacyjne i gnilne z ich siusków i kupek także po kilku dniach zaczną dokładać amoniak - wynik pomiarów testem więc powinien szybko rosnąć, ale wlałeś tam Prime. Uzdatniacz który zapewne ( nie badałem;) ) zneutralizuje dla ryb cały NH3 + NH4 ale nie zrobi tego dla bakterii nitryfikacyjnych.. Rybom więc nie grozi szkoda z amoniaku tylko z azotynów NO2 które powstaną z sumy NH3+NH4 z wody + NH3 +NH4 z sików i gówienek. To będą wielkie ilości bo będą miały dwa żródła - kranówę i ryby.


Niestety zbyt wierzysz w reklamy bo nie spotkałem jeszcze preparatu który by w 100% neutralizował NO2 - producenci piszą prawdę - neutralizuje ale nie napiszą że tylko częściowo. Tak właśnie ja przewiozłem się na Kordon AmQuelu ale miałem stary baniak w rezerwie więc ryby z testu całe i zdrowe powróciły do dojrzałego - ty nie masz koła ratunkowego.

Reklamy uzdatniaczy są zręcznie napisane ale fałszywe. Nie dają natychmiast dojrzałej biologii tylko wodę która nie zabije biologii jak w kranówie związki chloru. Tylko w tym sensie tworzą doskonałe środowisko dla ryb - sprytnie napisane.


Więc jak wlałeś Prime a teraz Stability i wpuścisz ryby to zapewne jeśli test Zooleka NH4 jest na odczynniku salicylowym nie będziesz miał NH4 - powinno pokazać -0 ale on skubaniec jest i bakterie się tym amoniakiem i amonem zajmą jak ruszą więc wywali ci NO2 tak wielkie że ubije ryby.

Jeszcze raz proszę od razu pakuj piasek i co tam dostaniesz od kolegów oprócz wody ze starego akwarium bo ta jest bezwartościowa - szkoda nosić.

Reklamy firm nie kłamią ale też nie nie mówią całej prawdy a Malawi to nie roślinniak tu z samego pH i braku roślin mamy trujący azotyn.

Sorki za przydługi elaborat ale to ku przestrodze.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

ryby wpuściłem rano 9 szt 4-6cm, w tym dwie inkubujące samiczki i jak na razie nic się nie dzieje , nie ocieraja się , oddychają normalnie i nawet kopią pod kamieniami, bo oprócz piasku dałem kilka kamieni, żeby miały się gdzie bakterie mnożyć :) wczoraj wieczorem dałem Prime i Stability i dzisiaj dolałem Stability w/g przepisu czyli 1/5 tego , co wczoraj... teraz zrobiłem pomiar i na razie nic się nie dzieje...ryb na razie nie karmię ...w pogotowiu mam odstałą wodę, Primę i kolegę Michała , jakby co ....zobaczymy co z tego wyjdzie :)


NH3 0,04

NO2 0,00

NO3 5 (troche ciemniejsze, ale jasniejsze niż 10)

Opublikowano
wieczorem dałem Prime i Stability i dzisiaj dolałem Stability w/g przepisu ...w pogotowiu mam odstałą wodę, Primę i kolegę Michała


NH3 0,04

NO2 0,00

NO3 5 (troche ciemniejsze, ale jasniejsze niż 10)



Kado trzy pytania i prośba.:D


1/ Na podstawie czego tak bezgranicznie wierzysz w moc Prime i Stability? czy masz choć jeden opisany przypadek że to co robisz komuś się udało? Nie pisz że ktoś musi być pierwszy bo to żywe ryby.


2/ Czemu nie skorzystałeś z pomocy aż dwu kolegów tylko z całą świadomością chcesz stresować ryby i truć je azotynami NO2.?


3/ Dlaczego po wlaniu Prime i Stability do twojego baniaka nadal masz NH3/4 = 1 mg/l a azotany NO3 =5 mg/l czyli jak przed wlaniem tych cudownych preparatów - czyżby nie zrobiły tego co obiecują ulotki reklamowe? Miały usunąć amoniak, a także NO2 i NO3 a tu nadal jest jak było?



Prośba. Nie podawaj wyniku z tabelki wyłącznie gazowego amoniaku NH3 tylko to co wyjdzie z testu, czyli całe poziomy związków amonowych - sumę NH3+NH4 bo to muszą przerobić bakterie nitryfikacyjne I etapu czyli NH3+NH4 do NO2.

Jeszce ktoś uwierzy że test Zooleka NH3 mierzy z dokładnością do 0,01 mg/l.


Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Wolbromiu nie podaje żadnych parametrów wody a są podobno do wglądu w biurze - sprytnie. Ja bym nie odpuścił tego poziomu amoniaku w kranówie i zrobił raban na cały powiat olkuski łącznie z sanepidem. Płacicie tam za dobrą wodę a nie z sikami .

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Kado trzy pytania i prośba.:D


1/ Na podstawie czego tak bezgranicznie wierzysz w moc Prime i Stability? czy masz choć jeden opisany przypadek że to co robisz komuś się udało? Nie pisz że ktoś musi być pierwszy bo to żywe ryby.



to nie jest tak, że wierzę, no coś Ty, ale skoro już, to chcę sprawdzić ile w tym prawdy, jak będę postępował dokładnie tak, jak zaleca Seachem


2/


2/ Czemu nie skorzystałeś z pomocy aż dwu kolegów tylko z całą świadomością chcesz stresować ryby i truć je azotynami NO2.?



na razie żadna krzywda się rybom nie dzieje ; apetyt mają, kopią, nie ocierają się, samiec namawia samice na seks...oczywiście , to może w każdej chwili sie pogorszyć i zdaję sobie z tego sprawę... przed chwilą robiłem testy i nadal NO2 poniżej 0,01 ... reszta bez zmian, więc pomimo tego, że ryby są dwa dni nic się nie pogorszyło... jak coś zacznie się niedobrego, to podmianka, uzdatniacz i kolegę Michała, mam pod ręką



3/ Dlaczego po wlaniu Prime i Stability do twojego baniaka nadal masz NH3/4 = 1 mg/l a azotany NO3 =5 mg/l czyli jak przed wlaniem tych cudownych preparatów - czyżby nie zrobiły tego co obiecują ulotki reklamowe? Miały usunąć amoniak, a także NO2 i NO3 a tu nadal jest jak było?



a tego nie wiem, na na razie pomimo dwóch dni z rybami nic się nie pogarsza, a 9 ryb 5-6 cm. w 70 litrach, to jak pełna obsada w dużym baniaku, dzisiaj 4 dzień, może ruszy..NO2 nadal mam poniżej skali, a NO3 powyżej 5 , więc może coś tam usuwa... tylko ten amoniak mnie martwi



Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Wolbromiu nie podaje żadnych parametrów wody a są podobno do wglądu w biurze - sprytnie. Ja bym nie odpuścił tego poziomu amoniaku w kranówie i zrobił raban na cały powiat olkuski łącznie z sanepidem. Płacicie tam za dobrą wodę a nie z sikami .



muszę kupić jeszcze test na NH3/4 innego producenta, żeby być pewny przed zrobieniem rabanu, bo coś mi się nie podoba, że w kranówie i po wlaniu uzdatniacza na początku do akwa i teraz ciągle pokazuje to samo :/


Decco , dziękuję :)

Opublikowano

No to zwracam honor wodociągom wolbromskim:D


Uważam że pomimo startu biologii ale już z wpuszczonymi rybami powinieneś szybko pozbyć się tego NH3/4 =1 mg/l tym bardziej że masz już kranówę bez amoniaku.

Jeśłi tak zostawisz a ryby już dokładają swój amoniak to jak bakterie się za to wezmą to wawali ci NO2 po sufit.

Najpierw mierz Nh3 w kranówie i jak nie ma amoniaku to podmieniaj tak po 20% wody codziennie by jak najszybciej pozbyć się tego NH3+NH4. Nie mart się ryby już dają pożywkę dla bakterii które jeszcze zupełnie nie ruszyły mimo tego Stability.


Nie stosuj odstawania wody bo to bez sensu jak masz Prime które usuwa natychmiast i chlor i chloraminę.

Po raz 158ósmy piszę że odstawanie wody było dobre jak wodociągi stosowały chlor gazowy - teraz nawet najbiedniejsze stosują w większości chloraminę bo taniocha i łychą sypana.

więc odstawanie wody jej nie usuwa. Siedzi to cholerstwo tygodniami w wodzie.


Trochu mnie uspokoiłeś tymi nowinkami jakie odkrył Michał, ale bym był czujny z tym amoniakiem w kranówie - mierz przed każdą podmianką.

Opublikowano

chyba , że w piachu był amoniak, bo prawdę mówiąc nawet go nie płukałem, sprzedawca zapewniał , że nadaje się od razu do użycia, płukany itd. :/ a test robiłem zaraz po wlaniu do baniaka, a nie z kranu wode .....dzisiaj z Miachałem zmierzyliśmy z kranu na NH3 jego testem i jest ok. 0, a później w akwa też jego testem i pokazuje to, co mój 1.0 :] ... no cóz , dopiero się uczę i teraz pytanie zostawić to, az zaczną działać bakterie, czy zrobić jakąś podmianę z kranu uzdatnioną Prime ... tyle , że woda w akwa ma 5 dni ?

-- dołączony post:


Najpierw mierz Nh3 w kranówie i jak nie ma amoniaku to podmieniaj tak po 20% wody codziennie by jak najszybciej pozbyć się tego NH3+NH4. Nie mart się ryby już dają pożywkę dla bakterii które jeszcze zupełnie nie ruszyły mimo tego Stability.




zrobię tak , jak mówisz, bo jutro mnie nie ma cały dzień :)

Opublikowano

Gdybyś tam nie miał ryb to bym zalecał wymianę 100% wody ale z rybami to po 20% ale codziennie.

Nie czekaj aż ruszy I etap i pojawi ci się NO2. To już lada dzień więc nie ma czasu do namysłu.

Woda jest tylko przenośnikiem bakterii do złoża i dostawcą tlenu i pożywki dla tych co dupska już posadziły na czymś porowatym.

Uzdatniaj Prime a następnie po 10 minutach lej do baniaka i daj najwyżej podwójnie Stability.

  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Od ostatniego wpisu minęło już 12 miesięcy więc uznałem, że warto zaktualizować wątek. Ciężko 12 miesięcy skrócić jednym wpisem, ale postaram się to streścić, tym bardziej, że dłuższych opisów przestawiających zbiorniki z drapieżnikami jak niewiele. Od wpuszczenia obsady minęły już blisko 2 lata, więc dzieciaki już trochę urosły. W obsadzie nie ma wielkiej rewolucji. Aczkolwiek ten rok przyniósł kilka małych roszad. Aktualnie wygląda to następująco: 1) Champsochromis Caereuleus 0+2 2) Fossorochromis Rostratus 1+2 3) Nimbochromis Livingstoni 1+0 4) Buccochromis Rhoadesii 1+3 5) Dimidiochromis Compressiceps 1+0 6) Aristochromis Chrystyi 1+2 Do obsady w tym czasie dołączył samiec Buccochromisa, gdyż posiadane 3 osobniki, tak jak przewidywałem w uprzednich wpisach ostatecznie okazały się samicami. Dorzuciłem także 1 samca i 2 samice Arsito, które uzupełniły obsadę. Niestety w ciągu tych 12 miesięcy Nimbo stracił samicę, a największą startą i różnicą jest brak samca Champsochromisa. Niestety jeden z moich ulubieńców i bardziej istotnych zawodników w tym zespole odpłynął do krainy wiecznych łowów. Zaczęło się od tego, że na moich oczach spłoszył się (podczas wizyty rodziny, kręcenia się przy szybie, nagłych ruchach itp.) i taki mega spanikowany uderzył o tło strukturalne (prawy bok akwarium), później jeszcze wylądował w rogu, a następnie w ,,jaskini" pod filtrem kasetowym (gdzie też mam dodatkowo kamień, który był kryjowką dla mniejszych inkubujących samic). Na jego pysku pojawiła się lekka rana, w która wdała się jakąś infekcja/bakteria. Rana nie chciała się goić, próbowałem go leczyć poza akwarium, codziennie robiłem kurację i podmienialem mu wodę (niestety nie mam drugiego większego baniaka na leczenie i kwarantanny), a akwarium zajmuje jednak sporo miejsca jak na mieszkanie w bloku. Ostatecznie wydawało się, że jest lepiej, rana zaczęła się zmniejszać ale przez leczenie champso raz, że stracił pozycję to ,,po powrocie" zaczęła go bardzo męczyć samica (mściwa kobieta, dojechała go za te wszystkie zmuszanie do igraszek i ciągle wysyłanie na ,,macierzyński"). No i zmęczony życiem i ganiany przez samice, Champso zawinął się z tego świata. Wielka szkoda. Przez cały ten czas dobrze funkcjonował w układzie 1+1, a przez chwilę 1+2 (trochę przypadkowo udało mi się trafić jeszcze jedną samice). Ogólnie zostając przy tym gatunku to Champso od początku rządził w zbiorniku, choć nie robił krzywdy innym gatunkom. Nie wiem jakby potoczyła się jego dominacja bo można powiedzieć, że minął się z dokupiony samcem Bucco, o którym wspominałem na wstępie. Kończąc jego wątek będę chciał w przyszłości dokupić samca Champso, bo trzymanie samych samic nie ma większego sensu. Aktualnie w akwarium wyraźnie dominuje Buccochromis Rhoadesii. Samiec Champso był już spory, ale jednak jego torpedowaty kształt w zestawieniu z Bucco to jak porównanie wysportowanego koszykarza (champso) i ubitego boksera wagi ciężkiej (Bucco). Bucek ma aktualnie około 30cm, może nawet nieznane przekracza 30, to prawdziwy kawał ryby. Na codzien wygląda pięknie ale w okresie tarła jego barwy, lśniące płetwy i mieniące się łuski wyglądają na tyle kozacko, że w mojej subiektywnej liście pielęgnic z jeziora Malawi (w kategoriach wizualnych) wskoczył na 1 miejsce. Poza tym tarło 30cm ryby samo w sobie jest zjawiskiem, z którym nie miałem wcześniej w swoich zbiornikach do czynienia. Jednak oprócz tego, że w okresie tarła jest jeszcze ładniejszy to niestety ale w tym czasie totalnie dominuje akwarium. To taki czas kiedy 1400l staje się nagle za małe ... Bucek zajmuje wtedy 70% akwarium, tzn tarło odbywa na pustej przestrzeni tuż przy lewym boku zbiornika, oczywiście jest to poprzedzone intensywnym kopaniem itp. Mimo, że akwarium jest dość spore i przywłaszczenie 1/3 zbiornika spokojnie by mu wystarczyło, to on zdecydowanie woli stłamsić resztę obsady po drugiej stronie baniaka, regularnie patrolując teren i przeganiając konkurencję tak aby absolutnie nikt się nie wychylił i nie przeszkadzał w ,,spotkaniu z samicą". Pierwsze tarła po wprowadzeniu Bucka to było lekkie przegięcie z jego strony, bo inne gatunki również się rozmnażają ale absolutnie nie wpływa to negatywnie na resztę obsady. Chłopak był mocno wyposzczony i bardzo chciał pokazać kto rządzi w baniaku. Z uwagi na powyższe zrobiłem lekkie przemeblowanie w akwarium, dodałem kilka większych modułów/kamieni aby zwiększyć ilość kryjówek - aby wszystkie ryby nie były na widoku dominanta. Początkowo wielkich zmian nie było, ale w ostatnim czasie jest wyraźnie lepiej i tarła Buccochromisa nie odbijają się aż takich echem w zbiorniku, a reszta mieszkańców traci trochę przestrzeni ale nie musi już tylko siedzieć w kąciku czekając, aż Buccochromis zrobi swoje. W tym miejscu mogę tylko przekazać czytającym ten wątek osobom, które rozważają ten gatunek w swoim zbiorniku, że w akwariach mniejszych niż 2,5 m, bynajmniej ja (ze swoim obecnym doświadczeniem) absolutnie nie dorzuciłbym tego gatunku do obsady, gdyz jest to za duża ryba, z wysokim ego, potrzebująca sporo przestrzeni w okresach tarła. Myślę nawet, że 3 m zbiornik byłby tu zdecydowanie lepszy (ale pojawiające się w literaturze i niektórych źródłach 2 metry to zdecydowanie za mało... Oczywiście rozmawiamy o dorosłym samcu, w układzie z samicami) - bo zawsze się może trafić ktoś kto powie, że ,,on ma w 720l i jest ok". Tylko różnica przy samym samcu (bez samic) albo młodziaku 17 cm jest kolosalna. Przechodząc do innych gatunków, które u mnie pływają to moje DOTYCHCZASOWE doświadczenia wskazują, że obecny zbiornik jest dla nich wystarczajacy i w przypadku tarła nie potrzebują połowy akwarium i robią spustoszenia wśród innych gatunków. Mimo wszystko, biorąc pod uwagę, że wątków o drapieżnikach jest bardzo mało to ryby te potrzebują połaci przestrzeni i w np. 2 metrowych zbiornikach można pokusić się jedynie o te mniejsze gatunki. Do fajnej obsady polecam raczej konkretny litraż i minimum 2,5 najlepiej 3 m (oczywiście opakowane solidną głębią i wysokością).  Nie przeciągając, w najbliższych miesiącach na pewno w zbiorniku będą jakieś kosmetyczne zmiany w obsadzie, albo jej uzupełnienie. Na tą chwilę w zbiorniku pływa 14 ryb, wcześniej był moment gdzie było 10-11. Stosunkowo nie duża ilość ryb pozwala na obserwowanie bardziej naturalnych zachowań tych ryb (oczywiście przy większym baniaku te możliwości byłyby jeszcze większe) ale np. przerabiałem już jak Nimbo leżakuje przy kamieniu (może robiłby to częściej ale nie ma na co polować) oraz przede wszystkim samice, ktore wypuszczają młode z pyska, po czym starają się ich pilnować, odganiają inne ryby, a w sytuacji potencjalnego zagrożenia biorą je ponownie do pyska. I drapieżników, przy ich dużych i pojemnych pyskach oraz sporej gromadce młodych wygląda to bardzo efektownie. Widziałem takie zachowanie zarowno u Nibochromisów, Fossorochoromisów jak i Champsochromisów, z tym, że dwóch ostatnich przypkach była to dość nieidealna próba walki o dzieciaki i dość szybko większość małych stała się podwieczorkiem. Za to samica Nimbo potrafiła znaleźć sobie dobre miejsce i mimo, że była wyraźnie najmniejsza z całej obsady bardzo dzielnie broniła mlodych. Oczywiście jest to syzyfowa praca i za każdym razem prędzej czy później kończy się wywieszeniem białej flagi.  Sytuację z samicą Nimbo udało mi się kilka razy nagrać, więc dorzucam filmik, który ma już dobre kilka miesięcy ale jest dość ciekawy. Ogólnie w akwarium jest dość luźno, jednak myślę, że przy tych gabarytach ryb i litrażu 1400l dołożenie 3-4 osobników to już taki max (bynajmniej przy moim podejściu gdzie wolę nieprzerybione zbiorniki). Jest parę koncepcji, zobaczymy co przyniesie przyszłość. Do opisu dorzucam kilka zdjęć (samca Aristo, samca Nimbo, samicy Champso) oraz filmy z tarła Buco i pilnowania młodych przez samicę Nimbo. VID_20260228_181415.mp4 VID_20260228_171500.mp4 VID_20250928_184436.mp4
    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.