Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
Dnia 5.11.2016 o 12:35, MALAWIAN napisał:

Witam , jestem osiągalny pod tel. lub FB mail cały czas , także zapraszam do kontaktu.

Coś jednak z tym kontaktem jest nie tak. Pisałem na PW, mail i dzwoniłem. Wszystko milczy. Ofertę trzeba złożyć  do 16.11, a kontaktu brak. Żeby złożyć ofertę, muszę znać ceny. W ofercie Cichlidenstadl są samice Copadichromis geertsi Gome. Chciałbym wiedzieć w jakiej są cenie i czy nadal są? Czy w ogóle wyjazd jest aktualny?

Edytowane przez pozner
Opublikowano

Dzis bylem w antwerpii w centrum pielegnic afrykanskich i gdy spytalem sie wlasciciela o generacje jego rybek zrobil duze oczy. Powiedzial ze jego ryby nie sa modyfikowane genetycznie i jedyne co ma wplyw na ich wybarwienie to rodzaj pokarmu ale w chwili obecnej nie ma juz mowy o F1 tylko by odliczal bardziej w dziesiatkach. Podobno od 10lat jest scisly zakaz odlawiania ryb z jeziora od 10 lat.

Skoro FW/F0 to ryby z odlowu a F1 pierwszy narybek a od 10 lat (wedlug niego) nie mozna odlawiac to jak to jest z oznaczeniami naprawde?

W internecie nigdzie nie naktnalem sie na artykul o zakazie wiec czyzby to byla taka gadka dla ciemnych klientow zeby kupili rybki ze wspanialej hodowli?

Opublikowano (edytowane)

To jest część prawdy. Zakaz dotyczy Narodowego Parku Jeziora Malawi. On obejmuje tylko część jeziora i też pewnie są wyjątki. Ze specjalnym pozwoleniem odłów jest możliwy (w celach badawczych...naukowych). Na całej reszcie powierzchni jeziora nie ma takich ograniczeń. Hodowca z Anterapii nie chciał się pewnie przyznać, że ma ryby niepewnej czystości i pochodzenia.

Obejrzyj to:

 

Edytowane przez pozner
Opublikowano

co się dzieje ze stroną sklepu ? www.sklep.malawian.pl od dłuższego czasu jest :

Ostrzeżenie – odwiedzenie tej strony internetowej może mieć szkodliwy wpływ na Twój komputer.

Opublikowano
6 godzin temu, pozner napisał:

To jest część prawdy. Zakaz dotyczy Narodowego Parku Jeziora Malawi. On obejmuje tylko część jeziora i też pewnie są wyjątki. Ze specjalnym pozwoleniem odłów jest możliwy (w celach badawczych...naukowych). Na całej reszcie powierzchni jeziora nie ma takich ograniczeń. Hodowca z Anterapii nie chciał się pewnie przyznać, że ma ryby niepewnej czystości i pochodzenia.

Obejrzyj to:

 

Fajny filmik - biedne rybki. Nigdy bym takiej nie kupil z odlowu. Ile to zwierze musi przejsc zeby potem bogaty akwarysta ja zdobyl. 

Teraz przynajmniej wiem ze jak mi ktos zacznie pociskac jais kit to nie ma pojecia albo nie chce powiedziec skad ma rybki. Dzieki za wytlumaczenie. 

Opublikowano
20 godzin temu, Martin_1980 napisał:

Dzis bylem w antwerpii w centrum pielegnic afrykanskich i gdy spytalem sie wlasciciela o generacje jego rybek zrobil duze oczy. Powiedzial ze jego ryby nie sa modyfikowane genetycznie i jedyne co ma wplyw na ich wybarwienie to rodzaj pokarmu ale w chwili obecnej nie ma juz mowy o F1 tylko by odliczal bardziej w dziesiatkach. Podobno od 10lat jest scisly zakaz odlawiania ryb z jeziora od 10 lat.

Skoro FW/F0 to ryby z odlowu a F1 pierwszy narybek a od 10 lat (wedlug niego) nie mozna odlawiac to jak to jest z oznaczeniami naprawde?

W internecie nigdzie nie naktnalem sie na artykul o zakazie wiec czyzby to byla taka gadka dla ciemnych klientow zeby kupili rybki ze wspanialej hodowli?

 

 

Glownym dostawca Malawi jest http://www.vissercichlids.nl/

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.