Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, proszę o pomoc w identyfikacji choroby.

Dziś zaobserwowałem, że 2 z 4 zebr są osowiałe, nie pobierają pokarmu i mają nienaturalnie wzdęte brzuchy, proszę o pomoc w identyfikacji choroby, mam wrażenie że to bloat.


Parametry wody w normie, ryby pływają u mnie od około miesiąca i do chwili obecnej miały się dobrze. Ostatnio nic w diecie nie zmieniałem, raz/dwa razy w tygodniu podaje im mrożony kryl (oczywiście po wcześniejszym rozmrożeniu) poza tym Spirulinę Forte Tropicala, Astacolor sporadycznie i głównie New Life Spectrum Cichlid Formula.

W związku z temperaturami jakie są ostatnio, w akwarium miałem przez kilkanaście ostatnich dni temperaturę ponad 30 stopni, od czasu do czasu schładzałem mrożoną wodą w butelkach, ale efekt był mizerny, przez wczorajszą noc obniżyłem temperaturę z 30.6 do około 26 wentylatorem, w czasie podwyższonej temperatury (2 dni temu, dziś już ich nie widzę) zaobserwowałem w głównym zbiorniku zielonkawe odchody jakby z drobinami piasku, nie podawałem żadnych zielonych pokarmów, glonów też raczej nie mam. Ze zmian jakie były w ostatnim czasie to zwiększyłem moc oświetlenia i uruchomiłem absorber azotanów na purolite, zasadziłem nurzańce (około półtora tygodnia temu).



załączam poglądowe zdjęcia


Ryby odłowiłem do osobnego akwarium, (woda i piasek i wkłady filtrujące ze starego) i zastosowałem kurację metronidazolem (do wody) w dawce 5 g na 100 litrów, samica ma znacznie bardziej wzdęty brzuch i to ona cały czas siedziała przy dnie między nurzańcami i ciężko oddychała, samiec (dopiero po odłowieniu się tak wybarwił) w większym zbiorniku obrał sobie miejsce pod wylotem z filtra, obie ryby nie przyjmują pokarmu. (byłem u weterynarza ale przypisał mi tylko jedno opakowanie 20 tabletek po 250 mg, dlatego zdecydowałem się odłowić ryby do mniejszego zbiornika)


Aktualizacja 16.08: Jedna z ryb zdechła (samica), druga leży na boku ze spuchniętym brzuchem :/

Aktualizacja 16.08 20:43: druga ryba zdechła ;/

nie mam zielonego pojęcia co to było za choróbstwo, żadna z chorób opisanych http://www.domowe-akwarium.pl/choroby-ryb.php nie pasuje w pełni, może macie jakieś pomysły, pozostałe ryby mają się w porządku.


U zdechłych ryb po śmieci można było zaobserwować nastroszone łuski w części wzdętego brzucha, chore ryby nie traciły ubarwienia, nie miały żadnych plam.


Jeśli macie jakieś pomysły piszcie, bardzo chciałbym się dowiedzieć co zabiło mi 2 ryby :/

post-13979-14695723707148_thumb.jpg

post-13979-14695723714445_thumb.jpg

post-13979-14695723722226_thumb.jpg

post-13979-14695723730042_thumb.jpg

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.