Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kolego na pewno klubowicze chcieliby pomóc, ale może wydusisz z siebie coś więcej? Mbuna, non mbuna? Podobają Ci się jakieś gatunki? Czytałeś coś już o obsadach na forum? Może masz coś od czego chciałbyś zacząć? Jesteś nieśmiały, czy leniwy, a może się śpieszysz że piszesz tak niewylewnie?

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Mbuna bo takie cały czas mam chodzi oto że mam 2 baniaczki 375L i teraz zwolni się 500L i chciałem coś po przekładać więc dlatego pytam

-- dołączony post:

czytam forum :)

-- dołączony post:

Przy dwójce małych dzieci ciężko o wolne chwile bo każde co chwile coś chce:D A co już mam i chciałbym przenieść Maingano, Rdzawe F1, Acei Itunga F1, Acei ngara, Meylandia red red, Morri te na pewno przeniosę, Afra red top Chewere, spec. Hongi

-- dołączony post:

Aaaaaa zapomniałem o moich ulubieńcach Auratusach :D

Opublikowano

Masz fajnie szkło. Można w nim trzymać około 26-28 małych mbuna w układzie haremowym. Nie jest jednak małą mbuna Cyrtocara czy red red więc liczba ryb powinna iść w dół.. Jeśli masz te ryby które wskazałeś pojedynczo czy w parach to może nawet nie przekroczysz liczby ryb . Nadal to jednak ma niewiele wspólnego z malawistyką . Po prostu masz ryby z jeziora malawi w akwarium ozdobnym. Oczywiście to twoja wola i twoje szkło jednak możesz mieć wspaniałą malawke która te tak zwane akwarium ozdobne zmiażdży również w dziedzinie dekoracyjności. Masz bowiem bardzo długi baniak. Idealny dla mbuna ale też fajny dla pozostałych grup. Przemyśl to sobie. Dużo kolorowych rybek to nie wszystko. Pozostawienie w takim szkle oderwanych od skał mbuna typu acei w układzie 6 rybek, kolorowych i też oderwanych od substratu red redow w układzie 1+4 oraz uzupełnienie tego 2 haremami silnie terytorialnych ale miejszych ryb w tym twojej afry 1+4 oraz pozostawienie samotniczych maingano w układzie 1+1 czy 1+2 dało by ci razem 23-24 ryby i akwarium malawisty. Na pewno ryby wyglądały by też lepiej. Masz jeszcze jednego terytorialiste ( hongi ) ale nie mieszał bym ich z afra i wybrał bym albo te albo tamte i odpowiednio wybrał jeszcze inny terytorialny gatunek gatunek i dietę.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

To konkretna odpowiedz bardzo treściwa i pomocna wezmę ją sobie do serca! Czyli to co napisałeś będzie w tym składzie Ok??

-- dołączony post:

Już nie chce dokupować następnych ryb zwłaszcza terytorialnych a co do ACEI nie zauwarzyłem aby były oderwane od skał wręcz przeciwnie bardzo lubią kręcić się w rejonach gdzie mam najwięcej skał raczej Morri śmigają w górnej części a czy jestem Malawistą sam nie wiem po prostu lubię te ryby! Ryby jakie mam takie mam część tych ryb po prostu przygarnąłem od ludzi bo im się znudziły

Opublikowano

Obsada mnie zainteresowała, bo:

Morri te na pewno przeniosę

Mając do dyspozycji ryby, które podałeś, wybrałbym:

1/ Cyrtocara moorii – mały harem np. 1+2,

U mnie pływały przy dnie (może dlatego, że miały mało skał, tak jak "u siebie w jeziorze"). Silna non-mbuna dobrze pasująca do mbuny. Ryba „zróznicowana” – w jednych zbiornikach wygląda cudownie, w innych żałośnie (może wpływ ma karmienie?). Ja miałem to szczęście, że u mnie pływały te pierwsze. Ryba z charakterem, ciekawa do obserwacji.

2/ Maingano – kilkusamcowa grupa „innych” terytorialistów np. 6szt

Przy tej długości akwarium możliwa kilkusamcowość (choć bez gwarancji – u mnie wystarczyło 160cm ale z urozmaiconym tłem i zagracone sprzętem), która u tych ryb jest czymś niepowtarzalnym.

3/ i 4/ do toni: stadko alei (6szt) i harem 1+3 red-redów („ciepły” kolor samic)


Zapomniałem dodać: 3+6+6+4= 19szt:)


Opublikowano

Czyli szybka zmiana zdania :-). Oczywiście to twoja decyzja a ryby na tzw dworcu kolejowym pływają gdzie mogą i nie mają zachowań zbieżnych z tymi z natury. Wg mnie o wiele lepiej zaobserwować jak samiec rywalizuje o rewir , buduje kopce tarliskowe czy jak ryba z gatunku mającego to w naturze grzebie podczas zruszania dna razem z tobą. Takie zachowanie jest możliwe tylko w malawce. Akwarium malawisty nie jest nudne i gwarantuje Ci, że zebroides ( afra ) ze swoim rewirem walcząc z innymi terytorialnymi rybami na granicy rewiru to inny wymiar piękna niż ta sama ryba pływająca w tzw zupie rybnej. Mimo wszystko życzę powodzenia i liczę, że kiedyś twoje szkło stanie się malawką

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.