Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam wielką gorącą prośbę o sugestie odnośnie kolorów diod.

Aktualnie moje akwarium oświetlane jest trzema modułami LED z diodami Samsung 5630 (po 4 diody w każdym module). Oświetlany jest tylko środek akwarium (jak na zdj. poniżej) i taki efekt chciałbym pozostawić, ale... Nie podoba mi się jakość tego światła. Ryby "tracą kolor". Chciałbym wstawić w to miejsce moduły Cree i teraz pytanie jakie kolory? Biały, czerwony i niebieski? Wystarczy? Czy któregoś powinno być więcej, któregoś mniej?


BQGg.jpg

Opublikowano

Najwięcej koloru białego zimnego, potem niebieski i najmniej czerwonego.


Swoją drogą obsada chyba do ostrej redukcji...

Opublikowano

Miałem podobnie z samymi białymi...

Moje rozwiązanie problemu na filmie o ledach RGB, link w stopce. Obejrzyj cały, pod koniec bawię się kolorami. Może to pomoże. Cree Ci do malawi niepotrzebne, a niepoprawne ich dobranie nic nie da.

Opublikowano
Cree Ci do malawi niepotrzebne, a niepoprawne ich dobranie nic nie da.


Po tym co przeczytałem na forum diody cree wręcz były zachwalane. Chyba będę musiał uważniej poczytać...

Opublikowano

Mam u siebie zawieszone nad akwa CREE XML białe zimne. Jest to zapewne przerost formy nad treścią bo i tak nie pracują nawet na pół gwizdka swoich możliwości... Kiedyś kupiłem do zabawy, a teraz się poprostu przydały. Do towarzystwa zamontowane są kolorowe CREE XPE, royal blue, blue, red i green, także można zrobić i na CREE.

Opublikowano

U mnie również wisi lampa na diodach cree 6szt xp-g białe zimne wysterowane na 1400mAi 4szt xp-e royalblue, 2x xp-e red -900mA.

Światełko świeci już rok i do chwili obecnej żadnych strat w diodach.

Opublikowano

Ja nie mówię że się nie da, tylko że szkoda kasy, bo do Malawi nie są potrzebne top parametry świecenia, jak np do morskiego. Ale żeby widzieć poprawnie kolory ryb przydałoby się mieć białe, niebieskie, czerwone i czasem też zielone, a że do tych wszystkich barw trzeba zasilania i driverów, to łatwiej uzyskać efekt niekoniecznie drogimi cree. Ale dać się da. ;)

Opublikowano

Dzięki za pomoc. Chyba zrobię podejście do RGB. Mam tylko jeszcze jedno pytanie dot. instalacji. Czy mogę podłączyć taki układ Zasilacz LED - Moduły LED białe - Sterownik RGB - Diody RGB? Czy do diod RGB dać osobny zasilacz, za nim sterownik i dopiero diody?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.