Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam jedną rybkę, młodziutką, której płetwa grzbietowa dziwnie zaczyna się nie na środku a po lewej stronie grzbietu. Czy to zdarza się? Co z nią zrobić? Odesłać się nie opłaca, wziąć pewnie nikt nie będzie chciał a zabić jakiś tak ciężko. Myślicie, że ta wada może w przyszłości wyjść w kolejnym pokoleniu gdyby się rozmnożyła i narybek przetrwał?

Dodam, że rybka F1 kupowana w b. znanej hodowli.


afc0f6dd899a38add15747758dad99a3.jpg

8c93a24c2fb435264807671b8a082a49.jpg


EDIT. Podmieniłem zdjęcia bo jednak udało się zrobić aparatem. Mam nadzieję, że je widać.


Wysłane z telefonu

Opublikowano

Z tego co piszesz to jest jakaś deformacja, takie rzeczy się zdarzają. Powodem może być chów wsobny, słabe odżywianie samicy (np.: tylko suchym pokarmem) lub niewłaściwe warunki w akwarium. Takie coś powstaje już przy rozwoju ikry.

Opublikowano
Z tego co piszesz to jest jakaś deformacja, takie rzeczy się zdarzają. Powodem może być chów wsobny, słabe odżywianie samicy (np.: tylko suchym pokarmem) lub niewłaściwe warunki w akwarium. Takie coś powstaje już przy rozwoju ikry.

Kolego Piotriola myślę, że wyciągnąłeś troszkę pochopne wnioski z tym karmieniem i i niewłaściwymi warunkami. Co ma pienik do wiatraka. Żywienie tylko suchym pokarmem. Większość tak karmi bo się boi mrożonek i nie ma takich przypadków. A warunki w zbiorniku co mają co mają do twego jaki płód jest. Sam dobrze wiesz, że w nie ktorych zbiornikach warunki wołają o pomstę do nieba i jest ok.

Myślę, że jest to zrządzenie losu, przypadek. Nieszczęśliwy traf.

Może i masz rację, że to chów wsobny. Ale szczerze powiedziawszy nie spotkałem się z aż tak dużymi zmianami genetycznymi.

Opublikowano

Biorąc pod uwagę hodowlę, jestem pewien na 99,99%, że to jest F1. Szkoda, że nie została wyłapana przy odławianiu, ale też zdaję sobie sprawę, że nikt tych rybek przy pakowaniu nie ogląda z każdej strony :)

Najbardziej ciekawi mnie czy Waszym zdaniem ta deformacja może zaszkodzić przyszłemu potomstwu. Generalnie narybku chować nie chcę ale zawsze może się zdażyć, że jakaś przeżyje...


Wysłane z telefonu

Opublikowano

Hodowcy prowadzą chów selektywny aby przekazywać najlepsze cechy i dlatego eliminują takie przypadki. Podobnie jest przy okazach z rodowodem certyfikat otrzymują tylko pierwsze okazy aby zachować dobrą linię. Trudno powiedzieć czy z tej ryby otrzymasz dobre potomstwo ja osobiście nie próbował bym.

Mało prowadzono badań odnośnie podstaw dziedziczenia jednak są znane informacje z których wynika że przy znacznych różnicach w składzie wody uzyskiwano całkowicie inny kolor potomstwa. Na tym forum była prowadzona dyskusja na temat wpływu Ph na ilość urodzonych samców i samic, tam kolega znajdzie odpowiedź na pytanie ,,co ma piernik do wiatraka"

Przy żywieniu suchym pokarmem miałem na myśli (żywienie monotonne jednym rodzajem karmy).

pozdrawiam ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.