Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszystkich forumowiczów,

Jestem na tym forum już od kilku miesięcy, szczególnie może się nie udzielałem, ale sukcesywnie pogłębiałem swoją wiedzę odnośnie malawi. Teraz postanowiłem napisać coś od siebie. Nie wiem czy moja wypowiedź będzie ku przestrodze, ostrzeżeniem czy może zwykłym opisem mojego przypadku. A więc do dzieła:

Zacznijmy od tego że akwarystą jestem już dobre 20 lat większość tego czasu poświęciłem na akwaria ogólne, ale od wielu lat marzyłem o malawi. O pięknych pyszczakach. W tym roku podczas generalnego remontu pokoju postanowiłem zmienić wystrój i obsadę w moim baniaku - był to baniak AQUAEL 240L 120x40x50 szkło 8mm. Akwarium to służyło mi już kilka ładnych lat i nie było z nim żadnych problemów. Kiedy nowe panele zostały ułożone zaczęło się poszukiwanie mebli, motywem przewodnim poszukiwań było znalezienie takiego zestawu przy którym komoda bez problemu utrzyma akwarium, po wielu poszukiwaniach udało się znaleźć taki zestaw który pomimo wysokiej ceny chwycił mnie za serce. Po ustawieniu mebli, w tym komody zabrałem się za jej poziomowanie, dołożyłem do niej po całości dodatkowy blat kuchenny 4cm. Po wypoziomowaniu komody postawiłem akwa zalałem wodą i czekałem na jej dojrzenie. Wpuściłem pysie i byłem pełen radości. Zakochałem się w moim zbiorniku i jego mieszkańcach. Sielanka nie trwała długo.


W nocy z 14/15 września około godziny 0.30 kiedy już szykowałem się do spania, usłyszałem głośny trzask i zobaczyłem szeroki strumień wody lejący się na podłogę. Ehh natychmiastowa pobudka reszty domowników, łapanie wody w miski, wiadra co było pod ręką. W między czasie mycie wanny i napełnianie jej wodą z akwa. Kiedy poziom wody był już dosyć niski odławiania pyszczaków i ewakuacja ich do wanny (Na szczęście nikt nie ucierpiał) dale to już sama przyjemność czyli wycieranie możliwie do sucha paneli oraz mebli. Wycieranie skończyłem ok godziny 4-5 wtedy wpadłem na pomysł aby w kuchni poszukać ryżu znalazłem 3 kartoniki po 4 saszetki w każdym, zasypałem nim całą podłogę spody mebli i modliłem się aby właściwości higroskopijne ryżu pomogły. Następnego dnia rozpoczęcie procedury zgłaszania szkody u ubezpieczyciela ( na szczęście mieszkanie ubezpieczone od nieszczęśliwych wypadków i ich następstw) Po 2 dniach od zgłoszenia zjawił się likwidator szkód zrobił zdjęcia, do uszkodzeń wpisał panele oraz 3 meble, które najbardziej ucierpiały, przekazał abym poznajdywał paragony i ewentualne faktury w celu wycenienia szkody i przesłać do nich po sporych komplikacjach tak zrobiłem.

Co prawda do dnia dzisiejszego nie dostałem żadnych pieniędzy od ubezpieczyciela ale cierpliwie czekam.


W piątek 19 września kupiłem nową 240 także firmy AQUAEL, tym razem zaprosiłem do domu stolarza aby ocenił komodę oraz aby on ją wypoziomował, zrobił wszystko postawiłem akwarium wsypałem piach, ułożyłem kamienie, zalałem w 70 procentach wodą z poprzedniego akwarium, podłączyłem filtry dolałem wody i stało. W sobotę rano wpuściłem pysie. Także w sobotę sprawdziłem naprężenia w akwarium przednia i tylna szyba odkształciła się o ok 2,2 mm na szybę więc jak wyczytałem na forach wszystko w granicach normy. Całą sobotę spędziłem na oglądaniu zachowań moich podopiecznych. Tego też dnia sprawdziłem jeszcze raz wypoziomowanie akwarium w pełni zalanego i wszędzie oczko poziomicy było pośrodku. Także "w miarę spokojnie" poszedłem spać - wiadomo takie przeżycie zostaje jednak gdzieś w pamięci.


W niedzielę ok godziny 8 obudził mnie trzask i dźwięk lejącej się wody, przez moment myślałem że to mi się śni. Znów powtórka z rozrywki, łapanie wody, wycieranie, ryż.


Po wytarciu i ogarnięciu awarii ku mojemu ogromnemu zdziwieniu okazało się że oba akwaria pękły niemal że identycznie pęknięcie przebiega w ten sam sposób, na przedniej szybie, na wzmocnieniu mniej więcej centymetr od jego początku.

Ogarnęło mnie wielkie zdenerwowanie aby nie użyć innego określenia.


W poniedziałek z rana zadzwoniłem do serwisu AQUAEL'a w celu przedstawienia im sytuacji. W niedzielę wieczorem przekopałem niemal cały internet szukając podobnych przypadków i ku mojemu zdziwieniu znalazło się ich baaarrdzo dużo. Tak więc moja rozmowa z Panem serwisantem przebiegła dosyć nerwowo. Na szczęście Pan serwisant okazał się bardzo wyrozumiały, prosił o przesłanie zdjęć obu zbiorników. Na pytanie o wzmocnienia powiedział mi że akwaria są tworzone zgodnie z jakąś tam normą i takie wzmocnienia wzdłużne już dają radę - no chyba nie bardzo skoro u mnie oba pęknięcia są identyczne. Pytałem się także o wzmocnienia poprzeczne to uzyskałem odpowiedź że teraz już na w 300 l nie są montowane tylko w akwariach ponad 450 l. Pan zapewnił mnie że jeszcze tego dnia do sklepu w którym kupowałem akwarium zostanie wysłany taki sam zbiornik, i że sklep poinformuje mnie kiedy do nich dojedzie, prosił także aby zawiózł do sklepu pęknięte akwarium aby sklep mógł wysłać go do nich na ekspertyzę.


We wtorek ok godziny 10 dostałem telefon ze sklepu że akwarium jest już do obioru. Także pojechałem i wymieniłem zbiornik. Zadzwoniłem także do serwisanta AQUAEL'a z pytaniem czy stracę gwarancję jeżeli szklarz wklei mi poprzeczne wzmocnienia w celu zniwelowania naprężeń. Poinformował mnie że działania które ma na celu wzmocnienie akwarium nie powoduje utraty gwarancji, a wzmocnienia zniwelują naprężenia na przednią jak i tylną szybę. Tak więc prosto ze sklepu pojechałem do szklarza w celu wklejenia wzmocnień poprzecznych.


Akwarium już jest u mnie ale póki co czeka. Ponieważ ja czekam na wizytę stolarza, aby wzmocnić komodę po powodzi oraz ponownie ją wypoziomować.


Pysie pływają aktualnie w akwarium 100L w salonie.


Dodam jeszcze że pierwsze akwarium stało na styropianie 4cm, drugie zaś na podkładzie 0,5cm pod panele oraz na piance akwarystycznej 0,4 bodajże.


Poniżej zdjęcia pękniętych akwariów.


Pozdrawiam

Darek


Akwa nowe:

20140921_104012.jpg

20140921_104018.jpg


Akwa stare:

20140921_135535.jpg

20140921_135539.jpg

  • Dziękuję 1
Opublikowano

...miałem podobny przypadek też w 240 l tyle ,że pękło tylne wzdłużne wzmocnienie. Do dziś pamiętam huk pękającego szkła w nocy:) Szkło Wromak .Przyczyną były zbyt krótkie wzdłużne wzmocnienia . Wkleiłem jedno poprzeczne ( 10 cm szer ) i jest ok.

...u Ciebie mogły być różne przyczyny i nie dojdziemy do tego .Po rodzaju pęknięć może to tylko fachowiec ocenić .Może zbyt "miękka " szafka albo podłoga? Ale jak masz wzmocnienie teraz poprzeczne to możesz (?) spać prawie spokojnie:)

Opublikowano

Współczuję. Choć ja bym zażądał zwrotu kasy i kupił innej firmy jeśli nie po pierwszym to już po drugim razie. Strasznie krótkie to wzmocnienie moim zdaniem, znaczy jest spora odległość od niego do bocznej szyby.


Wysłane z telefonu

Opublikowano

Dzięki wszystkim za zainteresowanie.

Powiedzmy że ja nie wyobrażam sobie pokoju bez akwarium :)


Co do zerwania z akwarystyką, raczej nie wchodzi to w rachubę, powiedziałem sobie "pół żartem pół serio" że jak trzaśnie jeszcze jedno to stawiam sobie kulę :P


Moja partnerka zaś stoi murem za moimi marzeniami, tzn utwierdza mnie w przekonaniu że warto próbować po raz kolejny :)


Jak tylko odwiedzi mnie stolarz to zdam relację z jego wizyty, jednak nie wiem kiedy to nastąpi, gdyż wszyscy specjaliści w okolicy zawaleni po uszy robotą - trzeba było iść do zawodówki a nie na studia :P


Co do krótkich wzmocnień to macie rację- szklarz który wklejał mi poprzeczne wzmocnienia też się dziwił, po pierwsze czemu szyba tylko 8ka, po drugie czemu nie hartowane, lub przynajmniej laminowane szkło, i trzecie czemu wzmocnienia nie idą przez całą szybę.


Mam nadzieję że wklejone wzmocnienia dadzą radę. I że bez strachu będę mógł zasnąć w pokoju z akwarium. Bo powiem wam szczerze że mimo wszystko czuję pewien lęk.


Pozdrawiam

Darek

Gość pemergency
Opublikowano

Z tego co mi wiadomo 8mm na 240L spokojnie wystarcza, a hartowanego szkła do budowy akwariów się nie używa... zamiast pęknięcia wzdłuż miałbyś pustą dziurę w miejscu gdzie była szyba ;) Natomiast spinka na środku w 240L zawsze mile widziana ;)

Opublikowano

Powiem krótko i na temat. Jedno i drugie akwarium zostało ŹLE WYKONANE , a dokładnie za krótkie wzmocnienia.

Proszę kolejny dowód dla tych co Wromaka bronili, że GÓW.... produkują.

Współczuje CI kolego naprawdę szczerze.

W nowym akwarium potrzeba dłuższe wzmocnienia wzdłużne i dle 100% pewności wzmocnienie na środku poprzeczne. Gwarancja 100% spokojnego snu.

Opublikowano
Co do krótkich wzmocnień to macie rację- szklarz który wklejał mi poprzeczne wzmocnienia też się dziwił, po pierwsze czemu szyba tylko 8ka, po drugie czemu nie hartowane, lub przynajmniej laminowane szkło, i trzecie czemu wzmocnienia nie idą przez całą szybę.


http://www.wromak.com.pl/pytania02.html


...to jako ciekawostka wyjaśniające dlaczego producenci stosują szkło takiej a nie innej grubości. Pomijając oczywiście zbiornik na zamówienie.

Opublikowano

No masz chłopie zacięcie :cool:

Mi jakiś czas temu tzn. w pierwszej połowie lat 90-tych, czasach nadmanganianu potasu notorycznie pękała 120-stka. Mieszkałem wtedy w bloku z wielkiej płyty i woda nawet nie bardzo rozlewała się po mim pokoju tyko jakąś dziurą leciała do sąsiada. Sąsiad zwykle robił pobudkę ok 4 rano - tak sobie pękały, a następnego dnia schodziło się piętro niżej i odchodziło suszenie + malowanie :) . Nikt się nie burzył ni nic i jakoś leciało. Różnie to bywa. Rok temu kupiłem drugi akwen 260 l od typa który sam je skleił i sam robił stelaż tak nieudolnie że głowa boli. Niemniej jednak postawiłem, zalałem i co ? I nic. Niebawem będę je opróżniał to cyknę fotki - zobaczycie jak to wygląda bo aż ciężko opowiedzieć jak taka prowizorka może być szczelna.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Witajcie ponownie,

wracając do tematu to od wczoraj moje pysie pływają w nowym akwarium.

Stolarz wzmocnił komodę, pododawał dodatkowe wkręty oraz całość połączył klejem, w komodzie został wymieniony jeden bok oraz dwa blaty (dolny i górny) - komoda jak nowa. Nie obyło się jednak bez komplikacji, otóż pierwsza wizja stolarza była taka, aby zrezygnować ze ślizgaczy i umieścić komodę na nóżkach kuchennych regulowanych ( udźwig 150kg na nogę) - zgodziłem się na ten pomysł, gdyż wcześniej w sieci czytałem sporo pozytywnych opinii dla takiego rozwiązania. Niestety kiedy stolarz przywiózł poprawioną komodę okazało się, że wraz ze swoim kolegą ( także stolarzem) wpadli na inne rozwiązanie- otóż zrobili dół komody na równo bez żadnych nóżek czy nawet uskoków na płytach, i przykazali mi abym pomiędzy panele a komodę położył podkład panelowy 6mm, szczerze mówiąc sceptycznie do tego podszedłem, no ale spróbować nie zaszkodzi, ku mojemu ogromnemu zdziwieniu komoda po długości była idealnie "w oczku" poziomicy, po szerokości uciekała ok 1 mm w przód, zostawiłem ją na tym podkładzie przez 2 dni po czym ponownie różnymi poziomicami sprawdziłem poziomy i znów się zdziwiłem otóż komoda zarówno po długości jak i po szerokości była równo. No i się zaczęło, położyłem podkłady, akwarium i zmierzyłem poziomy - znów ok. Po czym układanie kamieni, piach woda i tak stało co dziennie sprawdzanie poziomu i wsio było ok, także dolałem resztę wody z tego co zostało mi z poprzedniego akwarium- odczekałem kilka dni i wpuściłem pysie. Dziś po raz kolejny i mam nadzieję że po raz ostatni sprawdzałem poziomy i wsio ok.


Niestety, pomimo wzmocnienia akwarium i komody jakoś nie mogę spać spokojnie, cały czas odczuwam niepokój. No ale wierzę że to minie. Trzeba być dobrej myśli.


Poza tym że minął już prawie miesiąc od wizyty likwidatora szkód w moim domu, nadal brak pieniędzy czy jakiegokolwiek odzewu z firmy ubezpieczeniowej. Compensa się trochę ociąga. Czy któryś z kolegów orientuje się może ile oczekuje się na wypłatę pieniędzy z odszkodowania?


Moje pysie mają się chyba dobrze - wnioskuję tak ponieważ dziś dostrzegłem pierwsze tarło w nowym zbiorniku - jedna z moich Aulonocar pływa jak chomik :)


Pozdrawiam

Darek

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.