Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam!!!


Chciałbym sie Was zapytac czy to normalne co dzieje sie z moim samcem. Mianowicie Rybki zakupilem 8 miesiecy temu, byly wielkosci 2 cm. Dosc szybko zaczely rosnac dwie rybki co teraz juz wiem ze jedna z nich to dominujaca samica a drugi to samiec i wlasnie o niego chcialbym sie zapytac. Samiec od jakis 3-4 miesiecy rozpoczal wybarwianie, standardowo od pyszczka, ale dziwi mnie fakt ze do tej pory jest zolto niebieski to zalezy od natsroju, nie ma zadnego rewiru, zauwazylem rowniez ze mam oprocz tego "dominanta" dwa inne samce ktore maja bardzo wyrazne atrapy jajowe, ale jeszcze nie rozpoczeli wybarwiana (chyba ze to nietypowe samice). Czy moj "dominant" jest napewno normalny, czy to jakies zaburzenia?


Dodam ze rybki plywaja w akwarium jednogatunkowym 160l rybek jest 11 sa karmione 9 pokarmami sklepowymi i do tego co jakis czasu dostaja cos domowego (czyli norma).

Parametry sa stale i wynosza:


PH-7,8

NO2-0

NO3-20-25

TWO-9

TWW-11


Twardosc wody utrzymuje poprzez dodawanie sody oczyszczonej do wody podmienianej i za kazdym razem sprawdzam czy woda podmieniana ma takie same parametry jak w akwarium.


Wczesniej mialem saulosi F1 , ktore wybarwialy sie dosc szybko a rewiry obieraly praktycznie po wybarwieniu sie pyszczka wtedy mialem 12 ryb i 3 samce ktore mialy swoje rewiry.


W obecnej sytuacji nie martwi mnie tak powolne wybarwianie co zupelnie niezainteresowanie rewirami, a uwazam ze jest sporo kryjowek, grot i wyzlobionych rozpadlin miedzy piaskowcami w akwarium stad moje zdziwienie opieszaloscia samca.


Dzieki za odpowiedzi i Pozdrawiam

Opublikowano

Moje samce najdłużej wybarwiały się ponad rok, ale jednak sytuacja byłą nieporównywalna bo raz że pływał w akwa ich dużo większy pobratymiec, to do tego 20 większych bądź co najmniej równych ryb innych gatunków.


W twoim przypadku akwa jednogatunkowego przynajmniej dominująca rybka powinna być niebieska lub prawie niebieska. Wydaje mi się ze blokuje to dominująca samica, samiec po prostu będąc od niej słabszy nie czuje pełnego komfortu i wtedy być może jeszcze dość długo nie zmienić barwy. Podobnie bywa w przypadku rewiru. O rewir trzeba zawalczyć a być może twój samiec nie czuje się jeszcze na siłach. Mój drugi samiec socolofi też będąc słabszym od samic nie obrał rewiru dopiero gdy potrafił z nimi zawalczyć wyznaczał go najpierw czasowo a następnie na stałe. Nie obserwowałem zachowania twojej samicy ale domniemam że to ona onieśmiela twoje ryby. IMHO uzbrój się w cierpliwość i nie kombinuj z obsadą bo usunięcie samicy może proces wybarwiania by przyspieszyło ale nie na pewno.

Opublikowano

To co napisales zabrzmialo dosc blacho, ale dopiero po Twojej odpowiedzi uzmyslowilem sobie, ze w opisie problemu nie dodalem tego ze samica jest dosc sporo wieksza, moze nie pod wzgledem dlugosci (choc i pod tym wzgledem przewyzsza samca) ale pod wzgledem masywnosci jest naprawde spora w porownaniu do samca.


Nie mam zamiaru kombinowac z obsada, poczekam, choc wolabym juz miec ladnego samczyka i zasiadajac przed akwarium obserwowac jak nim wlada:) ale wierze ze warto bedzie czekac.


Takie jeszcze pytanie, aby nie zasmiecac forum , wiem ze to nie ten dzial dlatego prosze o dpowiedz "tak" lub "nie" bez uzasadnien (chyba ze ktos chce) Czy w 160l (100x40x40) mozna trzymac C.Afra red top likoma, np w ukladzie 2,3+6,8?

Opublikowano

Stosunkowo krótko mam malawi bo dopiero 2 lata ale po moich obserwacjach na dorastającym narybku na kolor znaczy wpływ miał teżpokarm. Pierwsze samce jakie miałem karmiłem marchewką, i pokarmami wybarwiającymi i patrząc tak teraz w przeszłość chyba jednak coś dawało to żarcie bo stosunkowo dłużej wybarwiały się już kolejne moje samce w innych akwariach jednogatunkowych znajomych.

Opublikowano

jeszcze co do dominujacej samicy to istnieje mozliwosc ze ten samiec sie nie wybarwi i nie obierze rewiru? A samica bedzie jedeynym dominantem?

Opublikowano

Nie ma takiej możliwości samiec wreszcie ją wyprzedzi i wielkościa i siłą a to drugie nastąpi pewno wcześniej.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.