Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To i ja się pochwalę połączeniem pompy DCT-4000 z PVC.
Przedstawię samo tylko połączenie z pompą bo głownie tu jest problem.
Przeszedłem się do pobliskiego Brico Marche i zacząłem wydziwiać z różnymi rurkami, kształtkami i natrafiłem na śrubunek (koszt jakieś 11 zł).

IMG_20160903_101859.jpgIMG_20160903_101926.jpg

Następnie wyciągnąłem z niego środkową cześć ten kawałek plastiku z uszczelką i na wcisk wcisnąłem do oryginalnej nakrętki z pompy (wchodzi dość ciasno ale wejdzie).

IMG_20160903_101950.jpgIMG_20160903_102155.jpg

Metalowa nakrętka ze śrubunku pasuje do gwintu pompy, ale nie wiem jak się zachowa metal po dłuższym zanurzeniu w wodzie.

Opublikowano

Darku a co ty nie czytasz forum - w kasetach są  już  od dawna pompy 4000l/h ale wtedy żre tylko 30W  i masz elektroniczne biegi - ale także DCS - 7000l/h - 65W.

Realne wypływy wody z kasety są właśnie takie w przeciwieństwie do narurowca z pompą 25-60 która realnie sika max ok 3000l/h na 3 biegu.

 

Opublikowano (edytowane)

..nie jestem przeciwnikiem kaseciaków ale następnym "atutem" ( nie w każdym przypadku) robi się cena . Przecież Jebao/Jecod DCT-4000

kosztuje 329 zł. Pomijam inne koszty i wiem ,że nie dotyczy to każdego kaseciaka. Ponadto jak się okazuje i z niego woda potrafi opuścić akwarium. Ale widzę również bardzo dużo pozytywów co zawsze zaznaczam. Chodzi mi tylko o część argumentacji która się weryfikuje co absolutnie nie ujmuje jego skuteczności.

Edytowane przez AndrzejWalb
Opublikowano
1 minutę temu, JemioloSeba napisał:

To nadal tania filtracja a że kilku zapaleńców (w tym i ja) kupuje pompy za 400-500 zł niczego nie zmienia. 

..zgadza się Sebastian. Chodzi tylko o argumentację..ale zauważ ,że zaznaczyłem ,że nie dotyczy to każdego kaseciaka bo nie wyobrażam sobie aby Twoje nowe akwa miało skuteczną filtracje na pompie AT200.

Opublikowano

Mam świadomość, że do mojego zbiornika (120 cm) jest za duża ale:
1. zapewne na tym zbiorniku sie nie skonczy,
2. ustawione 2 wyloty bez cyrkulatora,
3. działa na 3 biegu wiec malo pradu dodatkowo na tym biegu u mnie prawie nieslyszalna,
4. skonczylem juz eksperymenty z pompami (4 w piwnicy) i ta jest na moje warunki najlepsza.

Wysłane z mojego LG-D855 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Ale te filtry działają na zasadzie wyrównania poziomu wody i IMHO pompy po 30W to bezsens, ten sam efekt osiągnie się wkładając np. JVP 102, 12W (ma dziubek do którego można dopasować rurę)

----------------

Nie śledzę na bierząco tematu ale widzę, że początkowe założenia: tanio w produkcji i użyciu lekko się zdezaktualizowały ;) a to były dla mnie główne atuty tego systemu filtracji :( 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.