Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Henryku, a czy ten falownik nie "rozdmuchuje" ci po akwarium cząstek biopolimeru (glutów)? Nie oddzielasz go od falownika żadną gąbką lub siateczką?

Opublikowano
Deccorativo polecał mi cosmpoplast500 do klejenia pcv, ale nie mogłem go znaleść w okolicy, a nie uśmiechał mi sie zamawiać go z Allegro czy to "cos" z castoramy sie nada? http://www.castorama.pl/produkty/narzedzia-i-artykuly/mocowania-i-laczenie/tasmy-i-kleje/kleje/klej-technicqll-do-twardych-plastikow-20-ml.html


Klej jest odpowiedni do klejenia zabawek dla dzieci, mikserów i rur w kradnie więc chyba będzie ok.


Ja takim sklejałem i JemioloSeba.

Także śmiało możesz go użyć.

Opublikowano

Co do tego że trzyma wierzę ale zapaliła mi się lampka ostrzegawcza jak wyczytałem o jego wysokiej zawartości srebra - to jeden z najsilniejszych metali bakteriobójczych czyli taki metalowy Domestos a nam w baniaku nie trzeba nic bakteriobójczego - wprost przeciwnie.

CosmoPlast500 to klej sekundowy. Stawiasz kropki kleju na końcach klejonych detali przyciskasz i natychmiast trzyma a potem wzdłuż spokojnie kleisz - zawsze bardzo dokładnie wszystko spasowane wychodzi. Tego kleju ja bym nie użył tak jak nie wsadzamy do obiegu wody miedzianych rur i srebrnych łyżeczek:D .


Krzysiu jak zauważasz przeszedłem z NGBC na TMBT a on nie gluci wcale i nie rozpada się z czasem na coraz mniejsze drobiny które mogłyby przedostać się przez żebrowanie pompy i wylecieć do baniaka.

Ale nawet i tak przetestowałem i wylatujące do baniaka z pompy maleńkie kawałeczki NGBC - ryby wypluwają ale gluty zjadają szczególnie młodzież tropheusowa.

Z TMBT nie ma w ogóle tych problemów.

Nie znika wcale ( 4 m-ce) nie gluci i najwyżej podkówka złamie się na dwa kawałki.

Więc nie daję żadnych gąbek bo po co.


Falownik przynajmniej ten 2,5W 2000l/h nie pracuje tak jak typowa pompka - praca filtra kasetowego nabiera nowego impulsowego wymiaru :D ale wciąga gówienka jak szatan

Opublikowano

Dzięki Heniu za wyjaśnienie. Już wszystko jasne.

Ja jak na razie "jadę" na NGBC, którego mam jeszcze w zanadrzu litr i długo go jeszcze nie zużyję no i jakoś tak mi cały czas odzywa się z tyłu głowy, że biopolimer = biomasa (czyt. gluty).


Jednak w przypadku zastosowania NGBC myślę, że przydało by się zastosować siateczkę lub gąbkę. Zawsze to mniej farfocli w baniaku.



EDIT:

Właśnie mnie zainspirowałeś do zmiany kaseciaka na taki przynajmniej o połowę mniejszy :) Możesz podesłać mi wymiary tego falownika? Albo link do sklepu i danymi ze specyfikacją?

Opublikowano
Dzięki Heniu za wyjaśnienie. Już wszystko jasne.

Ja jak na razie "jadę" na NGBC, którego mam jeszcze w zanadrzu litr i długo go jeszcze nie zużyję no i jakoś tak mi cały czas odzywa się z tyłu głowy, że biopolimer = biomasa (czyt. gluty).


Jednak w przypadku zastosowania NGBC myślę, że przydało by się zastosować siateczkę lub gąbkę. Zawsze to mniej farfocli w baniaku.



EDIT:

Właśnie mnie zainspirowałeś do zmiany kaseciaka na taki przynajmniej o połowę mniejszy :) Możesz podesłać mi wymiary tego falownika? Albo link do sklepu i danymi ze specyfikacją?



Ja zostawiłem sobie też 1,5 litra NGBC na czarną godzinę.

Ja to że biopolimer ( każdy) = biomasa mam z przodu głowy:D dlatego współczuję Patrykowi1009 który samotnie prowadzi z góry przegrany bój z całym naczalstwem KMT w tej kwestii. Jak wiele zależy tylko od nastawienia naszych doświadczonych kolegów widać tam jak na dłoni.

Moje pojmowanie tej biomasy jest takie.:

- Jest immanentną cechą naszych biopolimerów do usuwania NO3/PO4 i występuje zawsze

- w NGBC skleja się i wylatuje jako gluty lub farfocle ale i także jako mgiełka w TMBT tylko jako mgiełka.

- Jako produkt biologicznej przemiany węgla C oraz No3 i Po4 nie może wytworzyć arszeniku ani cykuty;) więc jest na pewno dla korali i ryb zjadliwa:D a jak widzę dla roślinożernych ulubiona jako potrawa - stoją w wylocie tego filtra i czekają kiedy glut wyleci.:D

- w związku z powyższym nie wyłapuję tego przed wywaleniem do baniaka a jedynie wyłapuję te nie zjedzone które powracają do kasety i osiadają na gęstej gąbce ppi45.

Ponieważ czyszczę ją co tydzień to nawet te z przed tygodnia też wywalę zanim się rozłożą na pierwiastki i powrócą do wody jako aminokwasy, humus i węgiel DOC.


Co do inspiracji do zmniejszenia wymiarów kasety zawsze jestem konstruktywnie otwarty:D

Natomiast co do zastosowania dziury Seby:D a w niej falowników jvp to ostrożnie.

Już te podawane przez producenta przepływy w jvp są bardzo wątpliwe.

Powiem tak ten jvp 110 - 2000l/h i 2,5W nie robi szału w tym moim kotniku 54l. owszem zbiera wszystko jak szatan ale to tylko 60cm baniak.

a ile ma twoje akwarium?

ale do odważnych świat należy - zawsze możesz wielką dziurę Seby pod jvp102B 5000l/h zakleić i wywiercić małą dziurkę na wylot np takiego Hydorka Pico 1200 i tylko 7W.

Ja miałem dług wobec Seby i tego korka od wina w jego pierwszym kaseciaku i tym kaseciakiem-tłem myślę że naprawiłem swój błąd.

Nowi niech rozwijają pomysł Seby.

Podpowiem tylko że Jebao RW8 też zmieści się w kasecie jako pompa a dmuch na pewno ma przez cały 2 metrowy baniak bo u mnie WP25 w 150cm pracuje na 1 biegu a i tak piasek wymywa więc z nim kasetę trzeba mocno oprzeć o ścianę akwarium , bo akcji towarzyszy reakcja.

Opublikowano

Ja to że biopolimer ( każdy) = biomasa mam z przodu głowy:D dlatego współczuję Patrykowi1009 który samotnie prowadzi z góry przegrany bój z całym naczalstwem KMT w tej kwestii.



Obserwuję te zmagania na bieżąco lecz sam w nich już nie uczestniczę bo uznałem, że nie ma sensu - to walka z wiatrakami. Niestety.



Co do inspiracji do zmniejszenia wymiarów kasety zawsze jestem konstruktywnie otwarty:D

Natomiast co do zastosowania dziury Seby:D a w niej falowników jvp to ostrożnie.

Już te podawane przez producenta przepływy w jvp są bardzo wątpliwe.

Powiem tak ten jvp 110 - 2000l/h i 2,5W nie robi szału w tym moim kotniku 54l. owszem zbiera wszystko jak szatan ale to tylko 60cm baniak.

a ile ma twoje akwarium?



140x30x30 więc z tego co piszesz falownik się nie nada...


ale do odważnych świat należy - zawsze możesz wielką dziurę Seby pod jvp102B 5000l/h zakleić i wywiercić małą dziurkę na wylot np takiego Hydorka Pico 1200 i tylko 7W.


No i ku takiemu rozwiązaniu się skłaniam tyle tylko, że planuję umieścić kaseciaka na bocznej szybie i wtedy albo zostawię Atman'a albo wstawię dwa Hydorki. Dążąc do zmniejszenia wymiarów kaseciaka pójdę chyba w stronę Hydorów i ew. dodam po przeciwnej stronie baniaka jakiś malutki falownik coby dołem poprawić powrotny prąd wody w stronę filtra.



(...)

Podpowiem tylko że Jebao RW8 też zmieści się w kasecie jako pompa a dmuch na pewno ma przez cały 2 metrowy baniak bo u mnie WP25 w 150cm pracuje na 1 biegu a i tak piasek wymywa więc z nim kasetę trzeba mocno oprzeć o ścianę akwarium , bo akcji towarzyszy reakcja.



No właśnie mnie zależy na minimalizacji, a że biologię mam stabilną i nie potrzebuję grzałki to stąd pomysł na wywalenie obecnego kaseciaka, który jak pamiętasz jest dwustronny i wisi na środku zajmując trochę miejsca. Zmniejszenie złoża filtracyjnego przynajmniej o połowę (a może i więcej) pozwoli mi na zmniejszenie samego filtra i wygospodarowanie większej przestrzeni dla ryb.

Coś muszę pomyśleć w temacie...

Opublikowano
Obserwuję te zmagania na bieżąco lecz sam w nich już nie uczestniczę bo uznałem, że nie ma sensu - to walka z wiatrakami. Niestety.



140x30x30 więc z tego co piszesz falownik się nie nada...



Na prawdę to smutne :( , dwa pokrewne biotopy a tak diametralnie różni ludzie - bo to oni zadecydowali o losach biopolimerów na obu forach.


Krzysztofie ja mam w Tanganice 150x45x45 i właśnie dwa Hydorki Pico 1200 i całość gra ale w porównaniu do innych pomp jest to drażliwie głośne - one stukają o siebie i peszele też w sumie generując hałas szczególnie jak mają mało wody nad sobą a u mnie tak jest. Trzeba by poświęcić wiele uwagi by tak je umieścić by nie mogły się stykać.

Nikt nie ma odwagi dać dziurę Seby z falownikiem jvp102B ??- nie bójcie się tych 5000l/h i 12W to wcale tak nie jest - pralki na pewno nie będzie nawet w 100cm baniaku, ale zmierzyć faktycznego wypływu nie potrafię sorry. Z falowników woda nie wytryskuje jak z węża tylko sunie ławą pchając całość wody więc nie kopie dołów ale cyrkulacja jest po całości i na zasysie kasety mocno widać ogromne ssanie kasety. To takie moje pierwsze obserwacje z kaseciaka na najsłabszym falowniku jvp110. Niestety grubość wewnętrzną kasety zrobiłem 5cm a drugi falownik który mam i był cichszy od jvp czyli Resun Waver 4000 6W ma 5,5cm i nie wejdzie a szkoda ten był na prawdę bezgłośny choć żaden moim zdaniem nie daje takich wypływów jak fabryki deklarują ale to już inny temat.

Falowniki Jebao to już inna bajka są silne jak tur i te zapewne dają deklarowane wypływy ale cena już nie mała.

Opublikowano

Czy masz na myśli coś takiego?:


FALOWNIK JVP-102B NA MAGNES !! PROMOCJA !! (5670961863) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.@@AMEPARAM@@http://img13.allegroimg.pl/photos/400x300/56/70/96/18/5670961863@@AMEPARAM@@13@@AMEPARAM@@56/70/96/18@@AMEPARAM@@5670961863



W sumie to jestem na etapie planowania drugiego kaseciaka i mógłbym zrobić go tak żeby zmieścić taki falownik...

A ten Resun to ten?: http://erybka.pl/product-pol-2896-Resun-Waver-4000.html


No to teraz mi powiedz, które rozwiązanie lepsze:

1. dwa Hydorki Piko ustawione tak, żeby się nie stykały

2. falownik JVP

3. falownik Resun


I jeszcze jedno: czy można zdemontować z tych falowników tę oś do przyssawki?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.