Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam.

Jutro jadę po upragnione akwa 720 litrów 200x60x60. Jako biolog będzie pracował JBL e1500, wewnętrzny jakiś falownik (poradźcie jaki) lub Atman 2000l/h, który jest w zestawie.


Chcę zrobić filtrację narurowa, zdolności manualne jakieś mam. Pompa chyba Grundfos - czy inna?

Skopiowałem taki wykaz z jakiegoś tematu tylko ja będę to kleił.


Potrzebne elementy:

Pompa - jaka?

Korpusy 10" 3/4 - 6 szt

Zawór kulowy ze śrubunkiem 3/4" z rączką - 9 szt

Trójnik zgrzewany 3/4" - 6 szt

Kolanko zgrzewane 3/4" - 10 szt

Mufa z gwintem zewnętrznym 3/4"- 9 szt

Mufa z gwintem wewnętrznym 3/4" - 1 szt

Rura zgrzewka


co doradzicie, gdzie to kupić allegro czy sklep. Mieszkam w małej miejscowości. Ile korpusów dac przed/za pompa.

Opublikowano

A po kiego grzyba ten JBL na biologa ?

Jeśli robisz narurowca to 3 korpusy 10" i jeden 20" na fbf-a jako biolog i wsio.

Najczęściej używane pompy to grundfos 25/40 jednak lepiej z zapasem kupić 25/60.

Opublikowano

Tak yaro już pędzę :)


Damian nie wiem po kiego grzyba nie miałem narurowca. FBF ogarnie temat? Aco byś poprawił w tym wykazie i gdzie to wszystko kupić najlepiej.

Opublikowano

GRUNDFOS Pompa C.O. ALPHA 2L 25-60 NAJTANIEJ!!! (4118589951) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.@@AMEPARAM@@http://img05.allegroimg.pl/photos/400x300/41/18/58/99/4118589951@@AMEPARAM@@05@@AMEPARAM@@41/18/58/99@@AMEPARAM@@4118589951





Taka może być? a co z reszt pytania?
Opublikowano

Tak ta pąpa jes rewelacyjna tylko droga niestety ja mam taką samą tylko 25/40 i też sobie radzi , ale jak się szarpniesz na tą to napewno nie będziesz przeklinał :-).

Z wykazem klamotów do kupienia to jest tak :

Minimum to tak jak pisałem 2 korpusy mechaniki , pompa , fbf na baypasie (obejściu ) ja mam 20 " ale podobno i 10 " da radę jednak nie dam głowy :-) dalej jeden korpus na zapas i to na tyle .

Ile korpusów tyle zaworów x2 + 1na zrzut wody do podmian i dwa do regulacji przepływu na bypasach.

To wszystko na allegro . Rury i kształtki kup w miejscowym sklepie na WZ kup więcej i resztę oddaj

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Pompa kupiona tylko ona ma że przyłacze to 1/2 cala czy li wszystko pod to muszę dopasować tak?


Przyłącze rurowe: G 1 1/2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.