Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witaj świetlówki daj jak najbardziej z przodu .Jedna czy dwie to już zobaczysz jak będzi ci pasować ,po zalaniu baniaka .

Pozdrawaim i życzę dużo cierpliwości, to w akwarystyce bardzo ważne

Opublikowano
Takie testy paskowe to odpuść sobie ! Kupuj tylko kropelkowe !


Dokładnie !, i każdy osobno a nie walizkę 6 w jednym, bo przeważnie są tam testy które nie będą ci potrzebne a niektóre z tych które potrzebujesz tam nie ma więc i tak bedziesz musiał dokupić

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Cześć, też jestem nowicjuszem i nie mam wystarczającego doświadczenia ani wiedzy, aby kogokolwiek pouczać. Jednak chciałbym zwrócić Twoją uwagę na odpowiednie pokarmy. Jeżeli Twoje akwarium dopiero startuje to masz jeszcze sporo czasu aby dobrać odpowiednią dietę i zamówić dobrej jakości pokarmy."Tabela pokarmów" na pewno będzie pomocna (wpisz w tagi i wyskoczy Ci link). Najlepsze pokarmy produkują firmy O.S.I, Naturefood, Dainichi i Hikari. U mnie w mieście nie ma ich w sklepach, więc zamawiałem ze sklepu "Akwarystyczny24.pl" dlatego myślę, że powoli mógłbyś się nad tym zastanowić, aby pyśki od początku były prowadzone na dobrych pokarmach. Przepraszam, że nie odpisuje na zadane pytanie, ale pomyślałem, że musisz o tym wiedzieć.

Opublikowano

Ok dzieki za info o pokarmie. Chciałęm dobrać taką grupę pyszczków aby ten sam pokarm pasował wszystkim i wybrałem red-red(ewentualnie re-blue) saulosi i rdzawy bo z tego co czytałem to te odmiany podobnymi pokarmami się żywią. A jeżeki chodzi o kropelki to jakie będą mi najbardziej potżebne? NH3 i NH4 i NO2. Nie myślałem, że z akwarium jest tyle zabiegów:) Myślałęm że kupię baniak, wleje wodę, wpuszczę rybki i gotowe:P Jest trochę ale im więcej czytam tym bardziej staje się to wszystko ciekawsze.

Opublikowano

Oprócz tych testów co podałeś, potrzebne są również na badanie Ph, No3 i KH. Niedawno czytałem, że ktoś kupił cały zestaw w walizeczce i ponoć zapłacił mniej niż jakby kupował osobno, w zestawie tym był jeszcze test na Co2 (jeśli dobrze pamiętam), ale pisali, że dla nas jest on zbędny, poszperaj w wyszukiwarce bo sam grzebie w forum cały czas i mam taki mętlik, że już się gubię, gdzie i o czym pisali.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

No to poszperałęm i mam coś takiego

JBL COMBI SET TEST (KH PH FE NO3 NO2) ___ Promocja (4020611021) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.@@AMEPARAM@@http://img02.allegroimg.pl/photos/400x300/40/20/61/10/4020611021@@AMEPARAM@@02@@AMEPARAM@@40/20/61/10@@AMEPARAM@@4020611021

.

Walizka za 112zł w której mamy testy takie jak:

Test pH wody od 3 do 10 (kwasowość wody)

Test kH od 0 do 20° dkH (stabilność pH wody)

Test Fe (żelazo do testów podczas nawożenia)

Azotyny (N02) od 0 do 10 mg/l (trujący związek azotu)

Azotany (NO3) od 0 do 250 mg/l (przyczyna rozwoju glonów)

Nie znalazłem pojedynczych testów na NH3 i NH4 firmy JBL i poszukałem coś innej firmy http://www.akwarystyczny24.pl/sera-nh4nh3-test-test-na-jony-amonuamoniak-p-4531.html ale nie ma napisane czy to paski czy krople i jeszcze takie coś

http://www.akwarystyczny24.pl/azoo-nh3nh4-test-test-na-amoniakamon-do-akwarium-slodkowodnego-i-morskiego-p-2945.html

Opublikowano
No to poszperałęm i mam coś takiego JBL COMBI SET TEST (KH PH FE NO3 NO2) ___ Promocja (4020611021) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje..

Walizka za 112zł w której mamy testy takie jak:

Test pH wody od 3 do 10 (kwasowość wody)

Test kH od 0 do 20° dkH (stabilność pH wody)

Test Fe (żelazo do testów podczas nawożenia)

Azotyny (N02) od 0 do 10 mg/l (trujący związek azotu)

Azotany (NO3) od 0 do 250 mg/l (przyczyna rozwoju glonów)

Nie znalazłem pojedynczych testów na NH3 i NH4 firmy JBL i poszukałem coś innej firmy http://www.akwarystyczny24.pl/sera-nh4nh3-test-test-na-jony-amonuamoniak-p-4531.html ale nie ma napisane czy to paski czy krople i jeszcze takie coś

http://www.akwarystyczny24.pl/azoo-nh3nh4-test-test-na-amoniakamon-do-akwarium-slodkowodnego-i-morskiego-p-2945.html



Fe nie bedzie ci potrzebny, za to musisz dokupić GH, NH3/4 więc ta walizeczka już się robi droższa

Opublikowano

Test na NH4 JBL jest w akwarystycznym24 musiałeś przeoczyć (ale nie w tym rzecz). Sera to też wiodąca firma i zawsze możesz badać dwa parametry. A tak na marginesie to natknąłem się na jakieś chemiczne pułapki np: test JBL NH4 na amoniak, a wikipedi amoniak ma wzór NH3. NH4+ to jon amonowy który powstaje poprzez rozpuszczenie amoniaku w wodzie ( tzw amon) :NH3 + H2O → NH4+ + OH−. Czyli wynika, że amon( NH4+) tworzy się z amoniaku i wody, a na tym forum wyczytałem, że amoniak tworzy się z amonu.http://forum.klub-malawi.pl/przejscie-nh4-amoniak-nh3-zaleznie-twardosci-t15713.html. Co pewnie jest prawdą, tylko, że ja tego nie rozumiem. To chyba trzeba by było odparować wodę z amonu. Idę na korepetycje z chemii. Jak słusznie zauważyłeś zakładanie Malawi to nie takie proste. Tu musisz być ichtiologiem, chemikiem, geologiem, fizykiem, matematykiem, szklarzem i złotą rączką. Dobrze, że koledzy z doświadczeniem pomagają i nie besztają za czasem idiotycznie oczywiste pytania.

Pozdrawiam

czytam dalej

Opublikowano

Dziś przeżyłem szok!! Byłęm w akwarystycznym zapytać o testy a kobieta mi mówi, że są nei potrzebne i jak zaleje akwarium to żebym wpuścił 1-2 rybki i jak przeżyją 2 tygodnie to znaczy, że akwarium jest już dojrzałe i można wpuszczać rybki. A jak zdechną to wpuścić jeszcze 2 i analogicznie tak samo do skutku. No ja się tam nie znam ale wydaje mi się, że troche niepoważne podejście do sprawy

-- dołączony post:

Fe nie bedzie ci potrzebny, za to musisz dokupić GH, NH3/4 więc ta walizeczka już się robi droższa


Zgadza się robi się droższa, ale 4 pojedyncze składniki czyli KH PH NO2 i NO3 kosztują kolo 120 zł tak, że i tak się opłaca

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.