Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam! Sprzedawca w pewnym sklepie pokazał mi mlode red-redy ok.2-2,5cm z tym że miały obe bardzo małe czrne kropeczki, porozrzucane nieregularnie. Pytanie: czy są to faktycznie red-redy i czy owe palmki znikną w trakcie gdy maluchy podrosną? Nie była to jak sądze żadna choroba bo maluchy zasuwały po akwarium jak szalone.

POZDRAWIAM

Opublikowano

Kiedyś miałem podobną sytuację, tylko przy Red Blue pływających już w moim akwa. I ktoś tutaj na forum napisał mi, że jeśli te ryby się stresują, to wtedy im wyskakują takie plamki, a później same znikają. I tak właśnie było u mnie. To nic groźnego :D

Opublikowano

Moje estherate są z pewnego źródła i F1, a też miały

takie plamki, jak je dostałem (ryby miały może po 4 cm).


Po niedługim czasie wszystkie znikły - teraz ryby mają jakieś

6 cm i po plamkach ani śladu. Nie zauważyłem związku ze

stresem. Jeżeli chodzi o kolor, to moje M. estherae, I. sprengerae,

M. maingano kompletnie nie reagują kolorystycznie na przykład

na prace w zbiorniku.


Bardzo reagują samce L. fuelleborni, P. flavus, msobo. Samice

msobo szczególnie - gaśnie im żółty, ciemnieją płetwy grzbietowe,

ogólnie robią się "brudno-blado-żółte".


milc

Opublikowano

Postaram się znaleść pewną stonke ale nie wiem czy sie uda, tzn kiedyś z trzy lata temu jeden z klubowiczów prowadził ambitne badania na ten temat wnioski które pamietam to takie że te czarne plamki na redach to jest rodzaj bakterii które rozwijają sie pod łuską i że na 100% nie sa groźne dla zdrowia ryby i mogą one takie kropki mieć przez całe lata. Kropki mogły byc już od urodzenia lub nabyte z czasem i mogło ich przybywać - nieznany był dokładnie mechanizm ich powstawania.

Opublikowano

Z tego co pamiętam to chodziło o mikropęknięcia naczyń włoskowatych , a plamki te to była skrzepła krew.

Nie przeszkadzało to jednak ani w rozwoju , ani w późniejszym rozrodzie ryb.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.