Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Myślałem, że nie będę musiał korzystać z tego działu ale życie to zweryfikowało.

Otóż na B.rhoadesii od 3 dni obserwuję powiększający się guz.Dzisiaj już jest duży, wygląda jak by miał pęknąć.


nkw9.jpg

w9m2.jpg

s5tp.jpg


Parametry

no2 - 0

no3 - 20

nh3/4 - 0

pH - 8,2


Ktoś ma jakieś pomysły?

Tylko ta ryba ma tego guzka.

Pokarm pobiera normalnie, zaczyna się wybarwiać.

Opublikowano

Choroby których objawami są takie guzy to wg Antychowicza poza osławioną Mykobakteriozą, jeszcze zakaźne zapalenie skóry ( zwane czasem erythrodermatitis lub wrzodową chorobą skóry ) wywołane przez bakterie Aeromonas hydrophila rzadziej Pseudomonas fluorescens. Jednak z tego co wskazujesz to jest to jedyny objaw chorobowy na focie nie widać całej ryby ale domniemam, że jednak nie ma innych wybroczyn czy miejscowo nastroszonych łusek a to typowe objawy tej choroby. Poza tym ryba zaczyna z czasem dyszeć silnie pracując wieczkami skrzeli.


Trzecim schorzeniem jest Ichtiofonoza /ichtiosporidioza. Bardzo groźne choróbsko, wywołane przez grzyba Ichthyosporidium hoferi. Jednak tutaj ryby najpierw chudną, pielęgnicom ciemnieje ciało i najpierw wykazują te objawy chorobowe a dopiero później pojawiają się wrzody.


Wydaje się więc że może to być niestety osławiona Mykobakterioza i tutaj sam osobiście miałem to u Danio malabarskich własnie w formie pojawiającego się guzka który rósł rozchodził się pozostawiając nieraz znacznych rozmiarów dziurę. Leczenie wskazanymi w tej książce antybiotykami nic nie pomagało. Bo w ogóle Mykobakterioza to coś co wyleczyć bardzo trudno. Podawanie antybiotyków z paszą jest po prostu trudne u tak małych ryb jak nasze.


I teraz o ile diagnoza z książki Antychowicza jest raczej najbardziej czytelna o tyle leczenie jest oparte na lekach archaicznych. Warto wiec poszukać w necie na temat leczenia tych wskazanych chorób.

  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.