Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,

w niedalekiej przyszłości szykuje mi się zmiana warunków mieszkaniowych i będzie mogło w końcu stanąć wymarzone akwarium 200x60x60 720L.

Majster zrobił już w ścianie odpływ i przyłącze wody. Tak aby już z wiaderkami nie latać po domu :D


Zastanawiam się teraz nad filtracją. Patrząc na wasze opinie i zachwyt nad filtracją opartą na korpusach narurowych wybór padł że i ja tego spróbuje !

Pompa Alpha 2 25-60

korpusy 10" x 5szt

korpus 20" lub 10" x 1szt dla FBF .


Proszę was o wszelkie sugestie . Aby wykonać jak najlepszą filtrację .

post-8573-14695715978607_thumb.jpg

Opublikowano

Jestem w takiej samej sytuacji jak Ty, litraż trochę mniejszy. Zaproponowałbym Ci abyś zrobił automatyczną podmianę skoro za ścianą masz jak się domyślam łazienkę lub kuchnie. A filtrację zrobić mało skomplikowaną tzn. za pompą dać tylko dwa korpusy na baypasie wypełnione matrixem dla stabilizacji parametrów. Takie rozwiązanie będę robił u siebie.

Opublikowano

Jargos

za automatyczną podmianę wody dziękuje. Jakoś nie mam 100% zaufania do tego może z niewiedzy. Tak i tak co tydzień będzie trzeba szybę czyścić to i te dwa zaworki się obsłuży. I tak będzie to o 100% lepsze niż noszenie wody w wiadrze :D

Opublikowano

FBF jako filtr biologiczny proponuję dać bliżej i koniecznie na bypasie, a na samym końcu ten pusty wkład przeznaczyć na możliwy denitrator. Też na bypasie, do łatwej regulacji :) Reszta wygląda zupełnie dobrze.

Opublikowano
FBF jako filtr biologiczny proponuję dać bliżej i koniecznie na bypasie, a na samym końcu ten pusty wkład przeznaczyć na możliwy denitrator. Też na bypasie, do łatwej regulacji :) Reszta wygląda zupełnie dobrze.


czyli FBF dać tam gdzie ma być matrixy? Jeden matrix jeden FBF potem purigen i jeden na zapas???


A co masz na myśli mówiąc koniecznie na baybasie ? a czy tak nie jest on narysowany,bo jeśli nie to pokaż o co chodzi bo ja myślałem że to jest baypas jak na rysunku .


A co sądzisz o dwóch wlotach i wylotach ???

I czy złoże w postacie jednego korpusu FBF i Matrixa wystarczy na taki zbiorniczek ?

Opublikowano

Tak, dokładnie o to mi chodziło. Pisząc o bypasie, miałem na myśli żeby zawory do regulacji umieścić na gałęzi gdzie woda będzie miała mniejszy opór. Takie odcinające korpus jak zaznaczyłeś na rysunku na wiele się nie zdadzą jeśli chodzi o regulację przepływu przez tą część filtra. Czy aż 4 szt. zaworów przez i za każdym kloszem na wlocie ma sens? Jeśli będziesz je wymieniał parami, a tak pewnie będzie to wystarczą 2. Jeśli któryś z nich miałby mniejszy opór to cała woda poleci tamtędy :) Ponadto spust i napuszczanie wody mogloby się odbywać tą samą drogą, wystarczy zamykająca wylot wajcha gdzieś na samym końcu zeby przy odlewaniu wody nie zapowietrzyć całej instalacji.

Opublikowano

Jeśli tak zrobisz jak na rysunku to woda popłynie tylko przez pierwsze 2 korpusy. Reszta poleci po najmniejszej linii oporu i żadne złoże nie będzie pracować tak jak powinno. Trochę dziwnie narysowałeś ten schemat dlatego pewnie Nabe napisał ci że fbf ma być na bypasie.

Po prostu przedłuż ta czerwoną linie która jest za pompą i załóż jeszcze trzy zawory na tej czerwonej linii.

Opublikowano

bingo, tylko po co ci fbf i 2x matrix i jeszcze purigen.

Jeśli dasz na fbf korpus 20 to powinno wystarczyć dodatkowo purigen i zapas i bedzie ok.

Zawór jeden do spuszczania wody wystarczy tym samym można dolewać.

Opublikowano
bingo, tylko po co ci fbf i 2x matrix i jeszcze purigen.

Jeśli dasz na fbf korpus 20 to powinno wystarczyć dodatkowo purigen i zapas i bedzie ok.

Zawór jeden do spuszczania wody wystarczy tym samym można dolewać.




Myślałem o dwóch matrixach dlatego że z FBF'em nie miałem jeszcze styczności i nie wiem czy uda mi się go wykonać poprawnie.

Co do spuszczania i napełniania wody to postaram się to ogarnąć na jednym zaworze, jest jakieś najlepsze miejsce w instalacji aby umieści tą odnogę.

kolejne pytanie który układ jest lepszy 1(zawory niebieskie) czy 2(zawory czerwone) kolory opisane tylko po to aby rozróżnić schematy :D.


Czy jest jakieś rozwiązanie aby zredukować ilość zaworów, ale żeby nie tracić na łatwości obsługi systemu.


Nikt się nie wypowiedział na temat dwóch zasysów i wylotów ?! Czy nikt tak nie robił?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.