Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ta tylko przykręcenie regulacji przepływu nie zminiejszy prądożerności tej turbo-gąbki, więc po co kupować takie ,,cuś" skoro można zamontować aquaela 1000l/h który pobiera o połowę mniej prądu i po sprawie. A nie wydawać na starcie ze 30zł więcej za 2000l/h plus za prąd.

Opublikowano

a powiedzcie mi czy da mi coś to jakbym usunął z mojego gówienka tymczasowo np. polowe gąbki i wsypał biolo. tam ?? czy lepiej takich przeróbek nie uskuteczniać :P

Opublikowano

..ja bym kupił silniejszy!! Bo pamiętaj ,że można go rozbudować...A jak go rozbudujesz to np. Aqael Turbo 500 może być za słaby ( bo i taki jeszcze jest) . Poza tym lepiej mieć w zapasie jego wydajność jak ma okazać się zbyt mała!! Inna sprawa to to,że jak być może zmienisz akwarium na większe to możesz z tego filtra zrobić cyrkulator lub filtr wewnętrzny dokładając rurki i dając tylko gąbkę!! Myśląc perspektywicznie i mając na uwadze możliwość jego regulacji ja bym brał 1500 lub 2000. Co nie oznacza ,że mniejszy (1000 ) będzie gorszy... Jak dasz w nich przepływ na ful to będzie tak jak pisał Sławek:))

Opublikowano

..można zmniejszyć i to bardzo dużo...Miałem w 80cm 500 i po rozbudowaniu nie dawał rady.. Moje argumenty są niejako perspektywiczne..Oczywiście..można się wstrzelić dając 1000 i też będzie dobrze!! Jeżeli kolega chce mieć zapas to będzie miał..Jeżeli nie chce to się wstrzeli i zaoszczędzi na prądzie jak napisał Stan:))

Opublikowano
a jakiś konkretny mógłbyś polecić ??

niestety moje akwarium na razie stoi na szafce MALM z IKEA :) i mam 5 szuflad i zewnętrzny filtr się nie zmieści. 1 Szuflada jest faktycznie na akcesoria od akwarium ale ona jest długa ale bardzo niska... i wątpię by coś tam się zmieściło... dlatego myślałem że może coś lepszego wew...??



To czas pomyśleć nad innym miejscem ;) Wiesz zawsze możesz postawić na "biede" na podłodze obok szafki kubeł i dłuższe węże dać żeby do akwa doszły ;)Polecam Ci zakupić Biologa JBL e901 , a na mechanika dać coś poniżej 1000l/h. Ja mam 2000 l/h w akwa 300 l i daję radę+ falownik 3000l/h . W mojej 102 l jak miałem to wew. 750l/h i dawał radę więc popieram Meszka że dawać coś o przepływie od 1000 wzwyż l/h jest przesadą do akwa o dł. 80cm.




[300] Malawi

Opublikowano

Witajcie,


Dzięki za rady,powiem wam co ja zrobiłem na razie...

Uciąłem 1/3 wkładu tj. gąbki w filtrze i zaczął on pracować o niebo lepiej, nie ma ani grama syfu na dnie po jednej nocy. Ciekawe tylkojak długo ię to utrzymai jak czesto będę go musiał teraz czyścić...dodam,że to zrobiłem na jakiś czas :) w sensie do styczniowej wypłaty, a wtedy skusze się chyba na ten filtr 1500....

  • 4 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć, generalnie jestem w podobnej sytuacji, tzn. nie znam aktualnie zaufanych hodowców za bardzo, jedynie po przetrząśnięciu forum ostatnio (temat malawi powrócił po dwóch latach, ostatnio niestety nie dało rady ze względu na chorobę w domu), dowiedziałem się że Jacek z Żor jest (chyba, że coś się zmieniło) zaufany (jego strona), tak samo ta hodowla z Czech (ale przesyłka byłaby u nich raczej dość droga).  Z zaufanych sklepów był jeszcze Tan-mal, ale nie wiadomo czy uda im się w ogóle powrócić na rynek, mają remont od mniej więcej początku 2025...
    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.