Skocz do zawartości

Pierwsze Malawi - 200l


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszystkich akwarystów.

Jesienią planuję założyć moje pierwsze poważne akwarium. Kompromis między estetyką i wygodą to w moim przypadku biotop Malawi. Zanim wydam górę pieniędzy i - co ważniejsze - wezmę odpowiedzialność za żywe stworzenia, chciałabym skonfrontować to, co zaplanowałam z doświadczeniem hodowców. Chcę podkreślić, że wszystko, co wiem na temat Malawi i co zaplanowałam sobie dla mojego zbiornika, wynika z kilku tygodni przeczesywania Internetu - główenie forów i blogów. Nigdy nie rozmawiałam z żadnym hodowcą, nie widziałam też jeszcze zbiornika Malawi na żywo. Oczywiście, przed zakupami zamierzam nadrobić te zaległości, ale już teraz chciałabym mieć wszystko poukładane, żeby później nie podejmować żadnych decyzji „na wariata”.

Oto mój planowany zbiorniczek:

1. akwarium 200l (długość 100 cm)

2. obsada: Pseudotropheus saulosi 2+6, Iodotropheus sprengerae 1+3

3. filtracja: biolog - JBL Greenline e901, mechanik - Aqua Medic PF-1000; zastanawiam się też nad prefiltrem narurowym do filtra biologicznego, ale z tego, co udało mi się ustalić taki prefiltr trzeba sobie zbudować samodzielnie, więc tę decyzję odkładam aż do momentu, kiedy będę miała w rękach cały sprzęt i zobaczę, co i jak.

4. pokrywa: aluminiowa Zoolight (http://www.zoolight.pl/product-pol-6-POKRYWA-ALUMINIOWA-CZARNA-100x40.html)

5. oświetlenie: jedna świetlówka T5 39W – NARVA T5 NATURE SUPERB 8000K

lub dwie (niezależnie włączane) – HAGEN POWER-GLO i AQUAMEDIC PLANT GROW

6. estetyka: piasek kwarcowy, serpentynit, tło czarne (okleina zewnętrzna na trzech ścianach)

7. rośliny: na pewno trochę nurzańca (może jeszcze coś, jeżeli poczucie estetyki na nurzańcu nie pozwoli poprzestać, ale z zielonym raczej skromnie)

Proszę o komentarz i odpowiedź na pytania, na które nie znalazłam satysfakcjonującej odpowiedzi:

a) Czy jest możliwe, że pokrywa i filtr (zwłaszcza zewnętrzny) nie będą do siebie fizycznie pasowały?

B) Bardziej podobają mi się akwaria nie prześwietlone i światło bardziej zbliżone do naturalnego niż jaskrawy niebieski. Czy jedna świetlówka (NARVA T5 NATURE SUPERB 8000K) wystarczy roślinom i rybom? Czy ktoś ma takie światło i może wypowiedzieć się na temat tego, czy daje ono ładny efekt w Malawi?

c) Czy na pokrywie, którą wybrałam (lub pod nią), da się zamontować (bez bardzo inwazyjnych przeróbek czegokolwiek) karmnik elektroniczny tak, żeby spełniał on dobrze swoją funkcję?

d) Czy z taką obsadą, jaką sobie wymyśliłam, mój zbiornik nie będzie przerybiony?

e) Szkieł jakich firm należy się wystrzegać? (Wyczytałam niedobre rzeczy np. o Wromaku.)

f) Zależy mi na tym, żeby do akwarium włożyć jak najmniej sprzętu. Czy można by – przy uzyskaniu sensownego efektu – zastosować mocniejszy filtr zewnętrzny z prefiltrem narurowym i jakiś mniejszy (dyskretniejszy) filtr wewnętrzny?

Opublikowano

1) Akwarium może być ale rozważ zbiornik 120x40 x 50 cm daje ono wiele większe możliwości w komponowaniu obsad.

2) Obasada do 200ki OK

3) filtracja może być ale ja bym nie dawał wewnętrznego a zamiast niego drugi kubełek wypełniony jak mechanik i traktowany jako mechanik

4) Pokrywa OK

5) oświetlenie za słabe na rośliny jeśli ma to być 1 rura przynajmniej te 78 W powinnaś mieć. Power glo z tyłu i NARVA T5 NATURE SUPER z przodu b wygląda super będzie wyglądać super

6) jeśli estetycznie ;) okleisz szyby i ładnie ułożysz kamienie to estetyka OK

7) jeśli dasz silniejsze światło tzn dwie rury i troszeczkę nawieziesz wodę to nurzaniec ma szanse się utrzymać ale czy będzie ładny ... no cóż u mnie nigdy nie był ładny ;)


ODP

ad1)

Mogą nie pasować ale raczej nie przy aluminiowych pokrywach tam masz otwory z tyłu przez które przepychasz rury


ad2

Tak jak wyżej pisałem nie wystarczy dla roślin, dla ryb od biedy ale na prawdę układ nature z przodu i niebieskie nie prześwietlające ryb a wspomagające kolor niebieski power glo to najlepszy układ dla żołtych i niebieskich ryb, rdzawe samce lepiej wypadają wg mnie z silniejszym światłem na przodzie ale więcej zysku będziesz miała stosując układ nature/power


ad3

nigdy nie stosowałem karmnika wiec nie pomogę ;)


ad4

hmm ja miałem szkło Wromaka i nie narzekałem


ad5

tak jak już wyżej sygnalizowałem najlepszy ale i drogi układ to dwa kubełki

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Dzięki za szybką odpowiedź. Harisimi, po Twoim poście wnioskuję, że jestem na dobrym tropie :) Filtr zewnętrzny w roli mechanika byłby świetnym rozwiązaniem z punktu widzenia estetyki ale martwi mnie to, że każdy wątek poświęcony filtracji mechanicznej za pomocą kubełka kończy się siarczystą krytyką. Gdybym miała zastosować dwa kubełki, to jakie poleciłbyś do mojego litrażu? Niestety, akwarium nie może być większe, ponieważ mam od dawna przewidziane miejsce na zbiornik nie dłuższy niż 100 cm - z jednej strony mam ścianę, z drugiej - szafę typu Komandor...

Opublikowano

Dlaczego siarczystą krytyką ... ot są zwolennicy i przeciwnicy tego rozwiązania ja stosowałem je w okresie od 1994 roku do postawiania obecnej wanienki. Np w 240 miałem Fluvala 304 i Eheima 2213 w 450 tce Fluvala 404 i Eheima 2213 i wszystko było super. Do Twojego baniaka dałbym np JBL Greenline e901 jako biolog i JBL CRISTALPROFI e700 jako mechanik. Biologa zasypujesz dodatkowo grysem i w sumie zmniejszasz przepływ a w mechaniku zostawiasz gąbkę oraz dodajesz watę, w najniższym koszyku możesz zostawić z pół koszyka ceramiki bo zawsze to taki biologiczny bufor bezpieczeństwa.

Opublikowano

Mam wrażenie, że kubełek w funkcji filtra mechanicznego ma jednak więcej przeciwników niż zwolenników, ale nie ukrywam, że Twój głos w tej kwestii jest dla mnie pewnym pocieszeniem. Bardzo mi zależy, żeby nie zagracić akwarium, bo estetyka jest dla mnie prawie najważniejsza (zaraz po jakości życia zwierząt). Na forach pisze się o tym, że częste otwieranie kubełka jest niewygodne i sprzyja jego rozszczelnieniu. Często zdarza mi się wyjeżdżać na dwa-trzy dni i nie chciałabym żyć w strachu, że zaleję sąsiadów... A co z prefiltrem narurowym dla biologa w takim układzie?

Opublikowano

Gdybyś miała 2 kubły to prefiltr narurowy byłby nie potrzebny miałabyś na pewno wystarczająca filtracje mechaniczną.


Drugim rozwiązaniem mogłoby być wyeliminowanie optwierania baniaka w systemie takiego prefiltra ale na pewno nie pomogę ci w tym projekcie bo nie mam pojęcia jak takie coś zachowa się w praktyce. Zapewne prefiltr narurowy bardzo mocno zmniejszy przepływ w kuble i wyeliminuje odpowiedni strumień wody czyli ruch w baniaku a robienie na jednym kuble prefiltra a z drugiego mechanika to juz chyba przesada. Kubełek biologiczny czysciłem w zalezności od jego wielkości co 4-6 miesięcy a mechaniczny co 2-3. Miałem problemy z rozszczelnieniem tylko teraz właśnie w JBL ale w Klubie akwarystyki, gdzie pracuje jako biolog i jest czyszczony co 4-5 miesięcy. Na pewno więc nie jest to kwestioa czestszego rozszczelniania. Pod względem szczelnosci najlepiej wspominam Eheimy bo były niezawodne. Nie wiem jak teraz ale kiedyś był to mercedes wśród filtrów ;).

Opublikowano

Harisimi, dziękuję za pomoc (niestety nie mogę Ci kliknąć podziękowania, bo nie mam takiego przycisku). Na pewno poważnie wezmę pod uwagę Twoje rady.

Opublikowano

To skoro jesteśmy przy temacie filtrów dopytam jeszcze o jedną rzecz. Czy nie sprawdziłby się zamiast filtra wewnętrznego (albo osobnego kubełka w funkcji mechanika) taki kubełkowy prefiltr jak np. ten:

FILTR PRZEPŁYWOWY / PREFILTR _____ 16/22mm (3514361303) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.@@AMEPARAM@@http://img06.allegroimg.pl/photos/400x300/35/14/36/13/3514361303@@AMEPARAM@@06@@AMEPARAM@@35/14/36/13@@AMEPARAM@@3514361303

wypełniony gąbką i podłączony do biologa o większej mocy?


Czy ktoś stosował takie rozwiązanie w praktyce w akwarium podobnym do tego, które planuję mieć?

Opublikowano

Pytanie jest do osoby która takie coś miała ;) ... mi osobiście wydaje się, że to zbyt mocno osłabiłoby przepływ a więc skasowało strumień wody pozbawiając kubełek waloru filtra mechanicznego. Różnice pomiędzy modelami są niewielkie no chyba że zastosowałabyś jakiegos super silnego monstera typu Fluval FX ale to ani taniej ani sensowniej. IMHO albo wiec tradycyjny ukłąd z saturatorem ( czytaj filtr wewnętrzny ;) ) albo 2 kubły bez jakichkolwiek prefiltrów. Może pomyśl o eheimie classicu jako mechaniku on na prawdę nie przecieknie chyba że pęknie. jedyną jego wada jest odpowietrzanie po czyszczeniu ale jak sie nabierze wprawy to idzie jak burza ;)


No chyba, że zrezygnujesz z kubełków i sama lub przy pomocy hydraulika stworzysz instalacje narurową z FBF ale o tą pytaj kogoś innego w dziale Woda

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.