Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Obsada:


mphanga, maingano i hongi


witam czy kwestia karmienia tych trzech gatunków składa sie tylko z pokarmów roslinnych czy jakieś mięsko też można jezeli tak to mam zakupione jeszcze kilka opakowac spiruliny która została po tropheusach o.s.i malawi mix tropicala tetra pro alge , jeszcez cos trzeba miec ?

Opublikowano

Domyślam się że raz dziennie ( nie znam trybu Twojego życia ;) ). Lepszym sposobem jest 3x dziennie ale sam karmie raz dziennie. Doprecyzuj, to Ci doradzę jak masz karmić podopiecznych.

Opublikowano

Jeśli 2x dziennie to zrób tak:


1 dzień - same karmy roślinne

2 dzień - same karmy roślinne

3 dzień - 1 x karmy roślinne, 1x karmy mięsne

4 dzień - same karmy roślinne

5 dzień - same karmy roślinne

6 dzień - same karmy mięsne


Około 25% miecha starczy

Opublikowano

Dla maingano i mphangi a honi jeszcze nie zrobi krzywdy. Niestety nie są to ryby ściśle roślinożerne więc dieta musi być kompromisowa. Dla samych hongi starczyloby raz na 6 dni dać trochę mięcha.

Opublikowano

Jeśli chcesz łączyć rybę ściśle roślinożerną ( której faktycznie i tak zalecałem zawsze podawanie od czasu do czasu np. raz w tygodniu czegoś mięsnego ) z innymi rybami to jesteś skazany na kompromis. Tutaj łączenie ryby typowo roślinożernej z ryba peryfitonożerną uzupełniającą dietę planktonem wymusza taki kompromis. Jeslibys dal 100 % roślin gatunki takie jak maingano mogły by rosnąc słabiej i gorzej się czuć a 25% mięsa jeszcze nie zaszkodzi hangi. Oczywiście rozwiązaniem idealnym jest łączenie hongi tylko z innymi ścisłymi roślinożercami ale to praktycznie wymagałoby stosowania tylko ścisłych linii roślinożercy, mięsożercy, peryfitonożercy itp a jednak elastyczność ryb z Malawi nie wymusza, aż tak skrajnych separacji. Nie jestem zwolennikiem łączenia skrajnych preferencji gdyż tam już trudno o kompromis ... przykładowo dla yellow te 25% mięcha to by było stanowczo za mało a 50% już ryzykownie dla Hongi.

  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.