MarcinGoluch Opublikowano 19 Czerwca 2007 #1 Opublikowano 19 Czerwca 2007 Witam! Zaciekawił mnie ostatnio fakt, ze ryby które które w dowodach osobistych mają miejsce urodzenia moje akwarium sa znacznie odważniejsze niż obsada która w zbiorniku znalazla sie pierwotnie. Mimo iż występuje miedzy nimi znaczna róznica jeśli chodzi or ozmiary. Obsada pierwotna to juz wyrosniete osobniki, natomiast reszta to maluchy ktorych rozmiary nie przekraczaja 3cm. Czy ryby które zostały odchowane we wzorowych warunkach jeśli chodzi o parametry(moja obsada pierwotna) i pozniej przelozone do akwa dojzewajacego moga odniesc jakies defekty stałe lub przejsciowe w momencie zmiany parametrów wody przy przesiedleniu? Czy znaczna płochliwosć ktora zaobserwowalem przy starcie akwa ok 8miesiecy temu powinna z czasemustapic calkowicie? Moje maluchy nie regauja praktycznie na nic, nawet jak zaswiece swiatlo to po 5sekundach sa juz w calym zbiorniku. Przy akwa mozna skakac a one jakby tego nie zauwazaly. Jak to wyglada w Waszych zabiornikach? Pozdrawiam! Marcin
mars Opublikowano 19 Czerwca 2007 #2 Opublikowano 19 Czerwca 2007 Weź pod uwage że Twoje maluchy znaja twoją "facjatę" od urodzenia jak i sa przyzwyczajone do tego że przed akwa skaczesz i robisz fikołki a jak z opisu widać to nawet uodporniły sie na Twoje usilne próby przestraszenia ich nagłym zapaleniem światła Natomiast ryby króre kupujesz w sklepie swoje już przeszły, oczywiście zmainy parametrów wody itd mogą na nie niekorzystnie wpłynąć zwłąszzca w pierwszym okresie, ale wydaje mi się ze jest to głównie problem stresu tzn 1.baniak gdzie sie urodziły, 2. może jeszcze jeden banian gdzie rosły jakiś wieszy kotnik czy cuś 3. baniak w hurtowni. 4. baniak w sklepie 5. Twój baniak wiec jak widac przy co poniektórych przypadkach taka ryba mogła być parokrotnie przeławiana co wiąże się dla niej z ogromnym stresem i to wąłsnie tego typu historie mogą sie na jej psychice odpbić sie najbardziej i stąd póxniej takie a nie inne reakcje w akwa w domu.
MarcinGoluch Opublikowano 19 Czerwca 2007 Autor #3 Opublikowano 19 Czerwca 2007 Szczerze mówiac nie znam sposobu postrzegania swiata z pozycji ryby ale czy kwestia wzroku ryby i pamieci moze miec az tak kluczowa role? Dotychczas spokoj i zachowanie ryb wiazalem bardziej ze stablinoscia środowiska. Czy ryby mimo 7miesiecy bez najmniejszej zmiany w akwa nadal moga miec skrzywioną psychike i beda baly sie kazdego ruchu? No chyba ze sa glodne wtedy juz wszystko im jedno . Pierwotna obsada która do mnie trafiła poprzednio miala tylko jedno miejsce zamieszkania takze zbytnio nie odbywala wycieczek.
harisimi Opublikowano 19 Czerwca 2007 #4 Opublikowano 19 Czerwca 2007 ryby urodzone u ciebie są poprostu mniejsze i mniej doświadczone a co za tym idzie mniej płochliwe. Ryby rozpoznają własciciela ale chyba po kilku miesiącach to ciebie za niego uznają więc nie ma w tym względzie róznicy pomiędzy starymi a młodymi. Ze skrzywieniem psychiki to jednak cos w tym jest. Spowodowana czymś czasowa płochliwość nie jest łatwa w zwalczeniu między innymi dlatego że w rybach zostaje ten specyficzny zryw w skały dość długo. Moje ryby po awarii filtra i około kilkudniowej płochliwości do chwili obecnej potrafią ławicą rzucić sie w skały czego nie doswiadczałem przed awarią. Myślę, że nauczyły sie czegoś nowego i to kontynuują, mimo że ze względu na polepszenie jakości wody przyczyna złego samopoczucia i w konsekwencji płochliwości ustała. Widzą żer ucieczka w skały to dobry sposób ratowania skóry i spłoszone tak reagują, choć w chwili obecnej to nie jest jakikolwiek problem i zdarza się to raz czy dwa razy w tygodniu.
adam_lazar Opublikowano 24 Czerwca 2007 #5 Opublikowano 24 Czerwca 2007 Mam bardzo podobną sytuację. Maluchy są odważne a roczne pysie bardzo płochliwe. Płochliwość zaczęła się jak założyłem akwarium i wpuściłem pysie do niedojrzałego akwarium. Po dwóch tygodniach miałem kilka martwych ryb a później ospę. Od tego czasu pysie są bardzo płochliwe. Minęło już 7 miesięcy. Czekam cierpliwie aż maluchy podrosną i pokażą dorosłym, że nie ma powodów do obaw. Pozdrawiam Adam Łazar
MarcinGoluch Opublikowano 24 Czerwca 2007 Autor #6 Opublikowano 24 Czerwca 2007 Przyznam że moje ryby również trafiły do niedojrzałego akwarium. Jak narazie akwa ma 9miesiecy i zadnego zgonu ani choroby mimo ze wpuscilem dwa razy ryby z obcego akwa w tym raz ze sklepu. Odwaga maluchow jest zadziwiajaca do tego stopnia ze przy podmianie wody wszystkie dorosle ryby uciakaja za skaly a maluchy wyplynely do przedniej szyby lub podplywaly do rurki przez co musialem kilka razy ja calkowicie wyciagnac z wody.
adam_lazar Opublikowano 24 Czerwca 2007 #7 Opublikowano 24 Czerwca 2007 Marcin, czy jak do Ciebie przychodzą obce osoby to pysie nie wypływają z kryjówek a jak Ty posiedzisz przy akwarium to po kilku minutach wypływają z kryjówek (z wyłączeniem maluchów). Jeszcze jedno, wszystkie pysie chowają się w jednym miejscu i nie dochodzi do walki, zdumiewające zjawisko. Pozdrawiam Adam Łazar
MarcinGoluch Opublikowano 25 Czerwca 2007 Autor #8 Opublikowano 25 Czerwca 2007 O tyle można wyłączyc maluchy ze one niczego sie nie boja i podplywaja nawet do rurki jak podmieniam wode. Między dorosłymi osobnikami dochodzi do bójek do tego stopnia, ze moja najładniejsza samica dostala takie baty ze zostala bez ogona i miala ok 30-40% powierzchni wyrwanych łusek,jej stan był fatalny. Teraz juz sie odbudowala i startuje do jedzenia z innymi. Generalnie osobniki miedzy ktorymi dochodzi do zadym jak uciekaja to zawsze wszystkie w jedno miejsce.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się