Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam.;)

Zastanawiałem się nad zwiększeniem przepływu wody w sumpie. Z pompy 2500l/h wyrzuca zaledwie 700-800l/h. Koncepcja pompy CO odpadła, gdyż wiercenie dziury w funkcjonującym zbiorniku jest cokolwiek problematyczne, a zasysanie z góry i problem z zapowietrzaniem się pompy też nie przemawia do mnie. Kupno nowej pompy wewn. o większej wydajności odpada ze względów finansowych. I tutaj nasunęło mi się rozwiązanie tylko, czy ono miałoby prawo bytu? Chodzi mi mianowicie o równoległe połączenie dwóch słabszych pomp. Czy ktoś próbował coś takiego wykombinować? Do tej, co posiadam dokupiłbym drugą o wydajności powiedzmy 1500-2000l/h, na kolankach połączyłbym wyjścia z obu i jednym wężem razem woda w górę. Chodzi mi o to, czy jedna nie zakłócałaby, czy wręcz uniemożliwiała pracę drugiej? Liczę się z pewnymi stratami wydajności. Oczywista oczywistość. Ale mi wystarczy choćby cztery setki większy przepływ. :confused:

Opublikowano

Nie rozumiem po co chcesz cokolwiek wiercić przy pompie C.O.???

JA kiedyś miałem malutką pompkę NewJet w szeregu z pompą C.O. i powiem szczerze że przepływ się poprawiał i to bardzo.

Opublikowano
JA kiedyś miałem malutką pompkę NewJet w szeregu z pompą C.O. i powiem szczerze że przepływ się poprawiał i to bardzo.


Skoro tak mówisz to tak pewnie jest:D tylko ja się zastanawiam czy łączenie dwóch pomp szeregowo to dobry pomysł. Chyba, że są tej samej wydajności (to tylko moje przemyślenia). Moim zadaniem lepsze rozwiązanie było by połączyć tylko wyloty z dwóch niezależnie od siebie działających pomp. Albo połączyć pompy równolegle z jednym (grubszym) wlotem i jednym wylotem.

IMHO opcja z dwoma wlotami i jednym wylotem najlepsza.

Opublikowano

Niestety pomysł-niewypał.:sad:Pożyczyłem wczoraj pompę Atmana 2000l/h, podłączyłem, jak wyżej napisałem i….zonk. Pewnie te kolanka tak skutecznie obniżyły wydajność, że obie dawały o połowę mniejszy wypływ niż pierwotnie jedna. I znów w punkcie wyjścia, ale światełko się zapaliło po odpowiedzi Kunta(y).:roll:


Nie rozumiem po co chcesz cokolwiek wiercić przy pompie C.O.???

JA kiedyś miałem malutką pompkę NewJet w szeregu z pompą C.O. i powiem szczerze że przepływ się poprawiał i to bardzo.




Wpierw odpowiem. Ponoć wg sztuki wierci się, by pompa z poziomu ciągła wodę, a nie poprzez zasysanie. Nie zapowietrza się.

Teraz pytanie. Czy dobrze rozumiem. Twoja newjetka wstawiona w szereg służyła jako pompa podająca wodę do pompy CO, by uniknąć zapowietrzania się? :confused:

Opublikowano
Miałeś kolanka o kącie 90st? Może spróbować z takimi po skosie?


Miałem tylko kolanka 90-tki. Te rozwarte pewnie byłyby jakimś rozwiązaniem, ale czy na tyle skutecznym, by sobie poradziły z problemem? przy 90st wydajność spadła o połowę, więc zmiana kąta na rozwarty pewnie by niewiele dała. Ale nie ma co dywagować, trzeba spróbować.

Dzięki Marku


A widzisz. Przed oczami miałem tylko te popularne, tradycyjne kolanka, które znów trzeba by połączyć jakimś trójnikiem. Wstawiłeś cóś có by można wypróbować.

Hej

Opublikowano

Ponoć wg sztuki wierci się, by pompa z poziomu ciągła wodę, a nie poprzez zasysanie. Nie zapowietrza się.



Nic, a nic nie rozumiem tego zdania.

Przecież skoro włożysz do akwa rurkę w kształcie odwróconego U to pompa będzie "dostawać" wodę z akwarium z tym samym ciśnieniem co gdybyś miał wywierconą dziurę w baniaku (zasada naczyń połączonych).

Co do NewJet'a - miałem tąpompkę zainstalowaną wewnątrz baniaka przy samym wlocie.

Była wydajniejsza niż pompa C.O. lecz miała niższe podnoszenie (co w sumie nie było ważne). Ja ją miałem zamontowaną z tego względu że w korpusach miałem również biologię i w przypadku awarii pompy C.O. cała biologia by padła.

Opublikowano

Nie wiem, czy przerabiałeś zasadę naczyń połączonych w praktyce. Ja w poprzednim akwa miałem filtr przelewowy diy i dwie u-rurki z odpowietrzeniami, a i tak problem zapowietrzania się układu mnie nie ominął. Może coś żle robiłem, ale z literatury zawartej na forach też można wyczytać o tym zjawisku.:razz:

Pzdr.


Tu jeszcze z jedną u-rurką i odsysaniem powietrza przez pompę.

sumpik__715499.jpg

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.