Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,

po dwóch latach doszedłem do wniosku, że moja Malawka potrzebuje zmian ;o)

Posiadam baniaczek 180 litrów 80x50x45. Obsada to Ps Saulosi Coral 3+7.

Zmiany mają być wielkie ;o) Pyski przeniosłem już do drugiego zbiornika (160 litrów), trochę mały, ale pożyczony to nie mam co narzekać. Saulosi wrócą z powrotem po zmianie aranżacji akwarium.


Tak więc wywaliłem wszystko, wodę przelałem, stoi i czeka w wiadrach, wiaderkach, szkle 100 litrowym.


Chciałbym poprosić Was, Koledzy, o pomoc w tworzeniu nowej aranżacji mojego zbiornika.


Krok 1.

Akwarium stoi puste, więc najrozsądniej jest zacząć od tła. Rezygnuję z tła strukturalnego i chcę zastąpić je czarną folią Oracal 641.


Poradźcie mi proszę, czy dobrym pomysłem jest przyklejenie folii od wewnątrz?

Zastanawiam się czy folia będzie porastała glonami? Jeżeli tak to czy można będzie ją czyścić?


Czemu od wewnątrz? Zależy mi na macie i chciałbym wyeliminować efekt odbijania się światła od szyby.


Będę ogromnie wdzięczny za wszelkie wskazówki.


Dodam jeszcze, że akwarium stoi w rogu, tak więc zamierzam wykleić poza tylną szybą również boczną.

Opublikowano

A co z czyszczeniem takiej folii? Poradzi sobie z glonami gąbka/zmywak? Gdzieś na Forum już czytałem dyskusję na ten temat, ale nie mogę jej zlokalizować.

Opublikowano

ale ja bym postawil na twoim miejscu na spienione pcv wszystcy tutaj chwala:)

i wtedy z czyszczeniem nie ma problemu

ja osobiscie mam tlo zew DIY ze styropianu pomalowane na czarny mat

odbicia jednak sa...co mnie wkurza

Opublikowano

Już dałem folię od wewnątrz. Sprawdzę to rozwiązanie na własnej skórze. Jeżeli folię będzie można czyścić skutecznie i bez szkody zmywakiem to nie będzie bólu. No i mam nadzieję, że efekt będzie lepszy niż w przypadku klejenia folii od zewnątrz.


Mam pytanie odnośnie grzałki, a mianowicie czy można położyć ją poziomo na dnie.


W tym tygodniu pojadę nad morze po piach, no i czeka mnie wizyta u kamieniarza ;o)

Opublikowano

tak mozesz ja polozyc nie ma sie co stresowac:)

z folia nie powinno byc problemu

polecam karte z bankomatu lub jakas inna jest niezawodnA

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Poniżej zamieszczam zdjęcie baniaczka z nowym tłem. Wyklejenie ścian zbiornika wbrew moim obawom było dziecinnie łatwe. Zwymiarowałem dokładnie tylną i boczną szybę, pod wymiar przyciąłem folię. Folię i szyby spryskałem dokładnie wodą z odrobiną szamponu. Powstały film wodny zapobiegł natychmiastowemu przyklejeniu się folii do szyby, był czas na ewentualne korekty oraz usunięcie pęcherzy powietrza i płynu. Do tego celu użyłem samochodowej skrobaczki do szyb, tej części z gumą. Kładłem folię po raz pierwszy, więc asekuracyjnie zacząłem od bocznej szyby, tak żeby nabrać wprawy. Poszło gładko. Tylną szybę wyklejałem już bezstresowo ;o) Piszę o tym, bo może komuś się to przyda.


Poniżej zamieszczam fotkę. Sorka za jakość zdjęcia, ale fotki akwarium jakoś mi nie wychodzą, czy to z lampą, czy bez. Patrząc na zdjęcia jakie umieszczają koledzy na forum widzę, że muszę się i w tym temacie jeszcze sporo nauczyć ;o)

Opublikowano

Krok 2

Wykładamy dno baniaka "podkładką" pod kamienie. Ma ona za zadanie ochronę dolnej szyby przed pęknięciem. Powszechnie stosuje się do tego celu styropian, najlepiej o grubości 1cm. Ja wykorzystałem łazienkową matę antypoślizgową, sporo cieńszą niż styropian, a spełniającą swoje zadanie w 100%.


Krok 3

Układamy dekoracje a następnie wsypujemy do akwarium piasek i formujemy dno zbiornika.


Ja wykorzystałem w tym celu 26kg kamienia Green Angel oraz piasek przywieziony znad morza. Piachu przywiozłem 4 razy za dużo, a wydawało mi się, że biorę tylko z lekkim zapasem. Piach trzeba wypłukać i wygotować. Kamulce wyparzyć w piekarniku.


Krok 4

Nalewamy wodę. Jeżeli planujemy sadzenie roślin to łatwiej nam to pójdzie jeżeli napełnimy zbiornik wodą na wysokość ok. 15 cm. Sadząc rośliny należy pomyśleć o tym, że korzenie w piach zgniją, roślina padnie.


Krok 5

Stabilizujemy parametry wody i wpuszczamy do zbiornika. Ja wodę miałem przelaną do drugiego akwarium, czyli poszło szybko.


Krok 6

Zalewamy zbiornik, uruchamiamy filtry, ustawiamy odpowiednią temperaturę wody i wpuszczamy pysie do ich królestwa. Korzystając z okazji można pomyśleć o redukcji obsady.


///////////


Nie udało mi się ułożyć grzałki w poziomie na dnie zbiornika tak by nie była widoczna.


Moje filtry to: zewnętrzny Eheim Clasic 2215+, wewnętrzny AquaEl Turbo Filter 1100. Filtr wewnętrzny umieszczony jest z prawej strony razem z wlotem do kubełka. Na wlocie do Eheima mam założony prefiltr. Wylot z filtra wewnętrznego skierowałem na przednią szybę, a raczej tak po przekątnej. Wylot z Eheina umieszczony jest w górnym lewym rogu akwarium, wylot wody skierowany jest na lustro wody.


Czy takie ustawienie filtrów zapewni mi odpowiednią cyrkulację wody w zbiorniku?


///////

Oświetlenie. Jakie świetlówki polecacie do tego zbiornika? Aktualnie świecą TL-D 18W + F18W/174-T8. Chciałbym zostać przy T8 oraz w ilości minimalnej pozostawić roślinność. Czy takie rozwiązanie będzie dawało fajne światło: Osram Biolux 965 + Sylviana Aquastar?


/////

Załączam fotkę. Co sądzicie o ustawieniu kamieni? Czy coś zmienić? Z góry zaznaczam, że to zielsko z prawej strony (Vallisneria americana gigantea) pójdzie w odstawkę. Nie podoba mi się przy tej aranżacji. W jej miejsce wrzucę najprawdopodobniej Nurzańca śrubowego, lub inną roślinę, która zasłoni mi górę filtra.

post-9419-14695713474792_thumb.jpg

Opublikowano

aranż fajny, podoba mi się a kryptokoryna fakt trochę nie pasuje, nurzaniec powinien ładnie to zamaskować tylko taki gęsty, kamienie super, pozdrawiam:-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.