Jak sam zauważyłeś napisałem "nie bardzo im to przeszkadzało" pewnie że dużo lepiej byłoby mieć i samca ale i to pewnie niewiele by dało bo do tarła przystępują tylko dobrane pary o co jest dość trudno (bardzo wybredne samce
Ocena moja opierała się na tym że rosły nie chorowały i nie były płochliwe (chyba jedna z bardziej spokojnych i płochliwych pielęgnic). Ale tak jak napisałem to całkiem inny gatunek; ja również jestem za koedukacją