Idąc tym tokiem rozumowania, auratusy można trzymać razem z mieczykami. W latach'80 kolega miał w 60 l - auratusy z gurami, mieczykami i jakąś inną pielęgnicą, była tam taka zupa rybna że dzisiaj wołała by to pomstę do nieba, jednak auratus w tym żył a gość do dzisiaj trzymając już inne ryby, śmije się w głos gdy mówię mu że nasze ryby nie miesza się biotopami.
Ale w końcu on trzymał i te ryby mu żyły - a nawet było im dobrze - w końcu się nawet rozmnażały.
Inni natomiast trzymają w 240 l 100 ryb i te ryby też się nie zabijają, a czasami jest im tak dobrze że nawet dochodzi do tarła.
Są i tacy którzy uważają że i kula jest odpowiednim miejscem dla ryb.
Te wszystkie opinie jednak odwołują się do doświadczeń różnych ludzi, ale na pewno nie do propagowanej przez nas "filozofii" dbania o nasze ryby, żadnego innego zdania nie usłyszysz od nikogo kto jest zaangażowany w ten klub dłuższy czas.
Pomimo tego, że i u nas czasem znajdzie się osoba która stara się coś takiego promować.