Cześć,
po długiej przygodzie z mbuna postanowiłem zrobić restart akwa. Założeniem jest dobór kolorowej, łatwej, łagodnej obsady non-mbuna.
Akwarium ~600l, 170x60x70(h) otwarte z obu dłuższych boków. Chcę włożyć kilka roślin.
Wybór padł na:
- Copadichromis borleyi
- Aulonocara baenschi Benga
- Aulonocara maylandi
- Aulonocara Fire Fish lub Otopharynx lithobates Sulfur head Yellow
Co myślicie o takiej obsadzie? Ile sztuk powinienem wpuścić? Czy przy wyborze tych gatunków będę w stanie utrzymać haremy z 2 samcami?
Nie chcę agresywnych gatunków, bo w poprzedniej obsadzie rybcie zawsze znajdowały sobie chłopca do bicia, który po czasie wyziewał ducha. Po czym rybcie wybierały kolejnego chłopca do bicia.. i tak w kółko.