-
Postów
355 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Krzymor
-
Filtr kasetowy do akwarium
Krzymor odpowiedział(a) na deccorativo temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Henryku, a czy ten falownik nie "rozdmuchuje" ci po akwarium cząstek biopolimeru (glutów)? Nie oddzielasz go od falownika żadną gąbką lub siateczką? -
Jeśli pompa jest przystosowana do pracy poza wodą to śmiało można jej używać w taki właśnie sposób. Podstawa to gwarancja. Jeśli obejmuje uszkodzenia podczas pracy poza wodą to ja bym się nie zastanawiał. Jeśli masz środki na Jebao to się nie zastanawiaj - opinie użytkowników tych pomp są bardzo pochlebne. W pompie ważne jest aby nie pracowała na sucho i to jest ważne. Oczywiście mam na myśli pompy przystosowane do pracy poza zbiornikiem. A z tego co się orientuję niektóre z pomp mają zabezpieczenie odcinające zasilanie podczas pracy na sucho więc tym bardziej ryzyko uszkodzenia maleje.
-
Jakie pyszczaki z wyraźnym dyformizmem do 240L z saulosi
Krzymor odpowiedział(a) na lukib7 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
A może zamiast nowej szafki wystarczy w obecnej blat wymienić na większy? Jest to jakieś rozwiązanie - na pewno ekonomiczniejsze niż zakup/wykonanie nowej szafki Szafkę zrobisz jak znajdziesz miejsce pod kolejny baniak... -
Witaj. Co to znaczy: na styk? Wchodzi ciasno w komorę czy jest trochę luzu? Jeśli pompa będzie przylegała do ścianek kaseciaka to najprawdopodobniej będzie hałasować bo pudło będzie rezonować. Pompa powinna luźno wchodzić do komory tak żeby nie stykała się ze ściankami. Na wszelki wypadek można ją też obłożyć gąbką tak żeby nie przenosiła drgań na obudowę. Sam filterek jest ok. Wszystko zależy od tego jakie środki finansowe chcesz przeznaczyć na filtrację. może się okazać, że lepiej zrobić kaseciaka własnoręcznie lub kupić inny filterek w PL i poczekać na przesyłkę. Jeszcze jedna uwaga. Skoro masz duże parcie na szkło i koniecznie chcesz już startować to zrób inaczej. Masz pompę Tetry wiec ją wykorzystaj. Możesz wystartować na prowizorce i zrobić doraźnie hamburga lub chociażby prowizoryczny filtr wewnętrzny albo kaskadę i wystartować z baniakiem. W tym czasie poczytasz, zastanowisz się, posłuchasz rad innych i zorganizujesz docelową filtrację. Najgorsze to kupic byle co (co akurat jest pod ręką) i potem się martwić co z tym zrobić jak nie zda egzaminu.
-
Mały kamyczek do ogródka: czy TMBT nie będzie miało wpływu na start biologii?
-
U mnie w Tanganice: pH: 7,9 KH: 14 GH: 15 a wcześniej pH: 8,1 KH: 19 GH: 15
-
nawężowiec - alternatywa narurowca
Krzymor odpowiedział(a) na deccorativo temat w Osprzęt do akwarium
Nie ma błędu Andrzeju. Midikani to taki kanciasty kubełek a Multikani to właśnie ten segmentowy o którym pisze Henryk. Multikani jest sprzedawany jako: 1. kompletny filtr z rurami i pompą 2. pojemnik startowy, który ma wieko z całym tym ustrojstwem do podłączenia węży 3. pojemnik dodatkowy do rozbudowy systemu bez pokrywy (pusty pojemnik lub wypełniony wkładem filtracyjnym). Henryk pisząc o tym, żeby nie kupować filtra Multikani miał na myśli ten z pkt 1 czyli z wężami i pompką bo one się nie przydadzą w zaproponowanym przez Henryka rozwiązaniu więc szkoda kasy. Trzeba kupić pojemnik Multikani z pkt.2 bo jest tańszy. -
A może Stan tutaj opisz ciekawostki na temat tego pokarmu. Myślę, że wszyscy chętnie dowiedzą się czegoś nowego. Sam jestem zainteresowany.
-
To nie palety tylko bloczki z betonu komórkowego i deski. Co nie zmienia faktu, ze wizualnie wydaje się to mało stabilna konstrukcja.
-
Jest jeszcze jedna kwestia: preferowanie różnych pokarmów przez ryby, tzn. jedne pokarmy są chętniej przyjmowane przez ryby, inne mniej a jeszcze inne w ogóle. Przed zrobieniem takiej mieszanki z różnych pokarmów trzeba by to zaobserwować żeby potem się nie okazało, że połowa podanego pokarmu pływa i zalega a przez ryby jest wyłapywany tylko ten ulubiony pokarm. No chyba, że mieszanie zadziała w ten sposób, że ryby dostając taką mieszankę przestaną wybrzydzać i wyłapią całość włącznie z tymi mniej lubianym pokarmem, którego nie zjadły by gdyby był podany jako samodzielny pokarm. Może ktoś ma spostrzeżenia w tej kwestii?
-
Tylko po co Spiochu? Nie szkoda Ci wyrzucać kasy w błoto skoro wystarczy "minimalne karmienie( lub przerwa) + regularne podmiany i nie ma bata żeby coś się działo rybom" a "doskonale wiemy, że jak są ryby to jest zawsze za dużo no3 i należy podmienić wodę" Sorki ale nie mogłem się powstrzymać
-
Czekamy na foty
-
Projekt roślinnego miksu Malawi
Krzymor odpowiedział(a) na Olobolo temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Posta można pisać po kawałku w jakimkolwiek edytorze tekstu a na końcu przekleić całość na forum. Myslę, że jeśli Olobolo miałby coś do powiedzenia i pokazania to już dawno by to zrobił bo nie jest to temat nie do przeskoczenia. Minęło tyle czasu, że jeśli było co i o czym pisać to można było już książkę napisać... -
TŁO i związane z nim dylematy - acera
Krzymor odpowiedział(a) na acer2244 temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
A jak jest u góry z tym tłem? Może lepiej opuścić na dół a szparę zostawić od góry? Korona albo pokrywa nie zasłoni tego? -
We wszystkim co robimy najważniejsza jest uczciwość. Względem innych i siebie. Jeśli uczciwie przygotujemy złoże to będzie ok. Jeśli zrobimy to byle jak to efekt jest do przewidzenia. Osobiście nie nastawiałbym się na to, że dojdzie do takiej sytuacji jak w przypadku powszechnej możliwości zakupu żywej skały do solniczki - choć kto wie. Dla mnie ważniejsze jest to, że można przygotować się na przyjęcie obsady bez nerwowego wyczekiwania aż cykl azotowy się zamknie lub możliwość szybkiego zareagowania w przypadkach awaryjnych bez opróżniania portfela na różnej maści specyfiki chemiczne "cudowne" w swoim działaniu. A na forach o akwarystyce morskiej też można znaleźć wpisy o tym jak to niejeden kupił żywą skałę, która tak naprawdę żywa to była ale kiedy to już nikt nie pamięta. A żeby daleko nie szukać na naszym forum też niejedną osobę dopadło zdziwienie gdy kupił rybę, która wg pana w zoologu lub hodowcy miała być tą naszą wymarzoną a okazała się zupełnie inną. Wracając do początku: uczciwość... ale to temat na inna dyskusję. -- dołączony post: Zgadzam się z Tobą. W moim przypadku jednak mogłem to zrobić bez obaw gdyż jeden ze zbiorników przeznaczyłem do likwidacji a nowy zbiornik był/jest przeznaczony właśnie dla ryb w nim przebywających. Tak więc w tym konkretnym przypadku nie było obaw i mogłem śmiało przeprowadzić taki manewr. Oczywiście należy brać pod uwagę wszelkie aspekty. I tak jak piszesz lepiej być ostrożnym. Myślę, że Henryk też to o czym piszesz brał to pod uwagę i dlatego nie zaproponował przygotowywania złoża w funkcjonującym zbiorniku lecz jaką niezależną "sterylną" produkcję w specjalnie do tego celu przygotowanym pojemniku.
-
Patrząc na wpisy na tym i innych forach jest wielu ludzi, którzy chcą zacząć przygodę z akwarystyką w sposób świadomy. Pytają, szukają odpowiedzi na podstawowe pytania - nie wiedzą nic na temat biologii w akwarium. Ludzie tygodniami gromadzą sprzęt i informacje zanim zaleją zbiorniki. Jak już to zrobią to cierpliwość się kończy a presja rodziny (a zwłaszcza dzieci) żeby wpuścić do baniaka ryby jest tak ogromna, że często odpuszczają sobie i nie czekają aż cykl azotowy się zamknie i po tygodniu puste akwaria tętnią życiem. Jeśli na etapie gromadzenia sprzętu znajdą informacje o możliwości wcześniejszego przygotowania złoża filtracyjnego to to zrobią albo ktoś to zrobi dla nich. Nie mając wiedzy o tym, że tak można pozostaje tradycyjna droga. Trzeba pamiętać też o tym, że w każdej nowopoznawanej dziedzinie nowicjusz nie wie jakich informacji szukać. Po to są takie fora jak to, żeby pokazać innym od czego zacząć. Do tej pory w takich przypadkach schemat był jeden: pomoc w doborze akwarium, filtracji, oświetlenia, wystroju i obsady. Potem powtarzana jak mantra przestroga o konieczności sprawdzania stanu biologii i etapu cyklu azotowego. Henryk pokazał, że droga może być inna i po doborze akwarium i filtracji możemy powiedzieć nowicjuszowi, że nie będzie musiał "bezczynnie" i niecierpliwie czekać kolejnego miesiąca po uruchomieniu akwarium aby cieszyć oczy rybami ale pod warunkiem, że zanim zakupi cały sprzęt zacznie przygotowywać złoże filtracyjne lub choćby dogada się z koleżanką/kolegą, którzy mu ją przygotują. Myślę, że to tak jak z preparatami. Ludzie pytają jakie kupić, na co zwrócić uwagę, które są ważne a które nie. Na koniec mojego wywodu przedstawię swój własny przykład. Akwarystyką zajmuję się od dziecka z krótszymi i dłuższymi przerwami. Jak parę miesięcy temu zakładałem kolejny zbiornik to pomimo całego bagażu doświadczeń i wiedzy nie wpadłem na to żeby przygotować sobie złoże filtracyjne. Postąpiłem tradycyjnie: zamówiłem baniak, zasypiałem go piachem, zrobiłem kaseciaka, który wypełniłem mediami, zalałem całość kranówą, dodałem bakterie startowe i w excelu przygotowałem tabelę w którą przez kolejny miesiąc wklepywałem wyniki testów kropelkowych. A obok stały dwa inne dojrzałe baniaki i nie przyszło mi do głowy żeby wcześniej przygotować sobie biologię choćby dokładając do każdego z funkcjonujących zbiorników po pół litra lawy czy innej ceramiki. Dzisiejszym postem Henryk otworzył mi oczy, że przecież można było to zrobić inaczej z efektem takim samym aczkolwiek o miesiąc szybszym...
-
Dzięki Henryku. O to mi właśnie chodziło. A pytałem też w kontekście tego, że planuję trochę uszczuplić swój kaseciak, który jak wiesz jest duży i mocno wypchany grysem koralowym. Może nawet zrobię drugi mniejszy ale z komorą dodatkową na Purolite. No i część mediów mi zostanie, których nie chcę się pozbywać. Zastanawiałem się czy jakoś specjalnie trzeba je przechowywać i czy w ogóle bakterie są w stanie przetrwać.
-
Glon jest czarny czy ciemnozielony? Możesz wrzucić jakieś fotki? Wygląda mi to na sinice ale prorokować nie chcę. A jakie masz parametry wody: NO3, PO4?
-
Mnie bardziej chodzi o to czy gdy takie złoże może funkcjonować bez wody? Tak jak bakterie różnej maści stojące w buteleczkach na półce w zoologu. Albo suche drożdże.
-
Krzysztof.M, chyba nie do końca zrozumiałeś intencję Deccorativo. Nie chodzi o to, żeby po zakupie zbiornika zalać go wodą i czekać 3-4 tygodnie lub jak twierdzisz 24 dni i po ustabilizowaniu się biologii po tym czasie wpuścić obsadę. To, ze tak można a wręcz trzeba to wiadomo. Henryk w swoim temacie pokazuje jak przygotować biologię do akwarium, którą następnie można przenieść do nowego filtra w nowym, świeżym zbiorniku i po odczekaniu 3 dni cieszyć się ustabilizowanym baniakiem. Podsumowując: Ty piszesz, że po zalaniu nowego zbiornika należy czekać 24 dni zanim wpuścimy ryby a Henryk pokazuje jak przygotować takie złoże biologiczne, które można przełożyć do nowego zbiornika i nie musieć już czekać tych 24 dni czy miesiąca na ustabilizowanie się warunków a jedynie 3 dni. Czyli gdy ktoś kto pierwszy raz zakłada akwarium rozpoczyna nie od kupna szkła, żwiru, korzeni, filtrów i oświetlenia, a od przygotowania filtracyjnego złoża biologicznego, które sobie dojrzewa w czasie gdy przyszły akwarysta gromadzi cały niezbędny sprzęt. Krótko mówiąc propozycja Henryka sprowadza się do "odwrotnego działania": to nie ryby mają czekać na stabilne warunki biologiczne w akwarium lecz dojrzała biologia ma czekać na akwarium i ryby. Jak dla mnie pomysł Henryku jest świetny i zmienia sposób myślenia na temat kolejności czynności podejmowanych z założeniem akwarium. Zaproponowany przez Ciebie sposób działania pozwoli nowicjuszom i niecierpliwym uniknąć lub zminimalizować błędy startu akwarium a na pewno dobitnie uzmysławia i pokazuje, że dojrzałe złoże filtracyjne to podstawa. To coś na kształt przygotowywania przetworów, które zrobione w wakacje czekają w słoikach gotowe do zjedzenia. Jak w zimie przyjdzie ochota na słodkie konfitury lub kwaśne ogórki to wystarczy sięgnąć po nie do spiżarni a nie w pośpiechu mieszać składniki i przebierając nogami czekać w niecierpliwości na efekt końcowy. Zastanawia mnie jeszcze jedno Henryku: czy po "przygotowaniu" takiego złoża biologicznego jest szansa na przetrzymanie go w przysłowiowej spiżarni przez dłuższy czas?
-
Film super. Dzięki i powodzenia w hodowli.
-
Dzięki, że wreszcie zdobyłeś się na odwagę i napisałeś prawdę bo jak do tej pory to cały czas nas okłamywałeś. Przyszedłeś do nas prosząc o pomoc i radę a tak naprawdę cały czas nas okłamywałeś i masz gdzieś zdanie wszystkich forumowiczów. Po co w ogóle zawracasz głowę i zaśmiecasz forum skoro masz swoje zdanie a nasze zdanie masz głęboko w d...? Zresztą nie odpowiadaj na to pytanie bo potem okaże się, że to co opisałeś to nieprawda a intencje masz zgoła odmienne. Piszesz, że czytałeś wiele książek o akwarystyce - to super. Dobrze by było, żebyś poza czytaniem spróbował jeszcze coś z tego zrozumieć. Zapamiętaj na przyszłość: to co powiesz/napiszesz świadczy tylko o tobie. Jak do tej pory w swojej krótkiej "karierze" na naszym forum dałeś tylko wyraz swojej ignorancji i infantylizmu. Zadałeś mi pytanie ale nie odpowiem ci na twoje pytanie na temat wyższości jednych testów nad innymi bo po pierwsze zadałeś je w niegrzeczny sposób a po drugie po co odpowiadać komuś kto i tak wie swoje... a w podziękowaniu odpisze, że i tak nigdy go to nie interesowało. Wiele osób bezinteresownie poświęciło swój czas żeby Ci pomóc odpowiadając na twoje posty i teraz im podziękowałeś. Może na tym zakończmy ten temat. Przepraszam wszystkich za OT - więcej głosu w tym temacie nie zabiorę.
-
Ręce opadają... Kiepski i niewiarygodny test potwierdza jeszcze gorszy test paskowy... Życzę powodzenia. Miłego dnia.
-
Jeśli Twoim celem jest "hodowla" - jak to nazywasz: "małżoraczków" to nie rób już nic więcej tylko obserwuj je i dbaj o nie. Jeśli masz wyższe cele i chcesz hodować ryby to skup się na tym co istotne czyli kup dobre testy kropelkowe, zrób porządnie testy i podaj wyniki. Tylko w takim przypadku będzie można coś powiedzieć na temat dojrzewania Twojego baniaka.
-
Testy paskowe są do bani. Szkoda czasu na zabawę z nimi.
