U mnie w ponad rocznym akwarium , gdzie NO3 było na poziomie 10 w porywach do 15mg/l nagle pojawiły się sinice , po wielu analizach , kombinowaniu ki diabeł , wyszło mi że mam za dużo PO4.
Po zastosowaniu absorbentu , gdy spadło do poziomu niewykrywalnego , dwu tygodniach walki mechanicznie i chemicznie, sinice ustąpiły:)
Po pół roku , powtórka z rozrywki , tym razem od razu podejrzenie padło na fosforany i miałem rację.
W między czasie dowiedziałem się też o świetle i bingo.
Zmiana oświetlenia , a także zbicie fosforanów definitywnie (jak na razie, choć już nie mam akwarium )rozwiązało problem