Skocz do zawartości

imak73

Użytkownik
  • Postów

    367
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez imak73

  1. Te rybcie są niesamowite, opadła mi szczęka podczas oglądania. Znam jedną osobę która chciała by mieć coś takiego u siebie.
  2. imak73

    hikari

    Hikari to pokarm naprawdę bardzo dobry i wysokiej jakości , moi podopieczni wsuwają go jak żaden inny, a przecież są bardzo wybredne. Ważne jest jednak namaczanie, ze względu na spore powiększanie objętości.
  3. Jakieś cztery miesiące temu zakupiłem te rybcie (jak na zdjęciach) i głupio się przyznać, iż nie wiem kto to. Dlatego pomyślałem, że spytam was o nazwę tych pyśków. Wiem, iż zdjęcia to nie to co na żywo, ale może ktoś odgadnie. Będzie to jednocześnie sprawdzian waszej wiedzy. w razie problemów opiszę ich wygląd, ale myślę że na zdjęciach coś widać. Czekam z niecierpliwością na wasze typy.
  4. Meth napisał Swoją drogą ciekawe, że zalało ci statecznik, albo źle pokrywę zrobili, albo coś uszkodziłeś wcześniej. Wiesz może którędy się woda dostała? Żeby ci następnego dławika nie zalało. Niemożliwe jest abym coś uszkodził napewno trafiłem na bubel. Wymieniłem statecznik (dławik) i cały plastikowy element, w którym znajduje się to ustrojstwo uszczelniłem silikonem. Podejrzewam że to właśnie przez te szpary, para wodna przechodziła do wewnątrz.
  5. Naprawiłem tę obudowę , a dokładniej oświetlenie. Producentem tego badziewia jest "akwa-rynkar" z Prudnika - więc na przyszłość odradzam. Musiałem ciąć gumówką obudowę świetlówek i wymieniłem statecznik (koszt około12zł) ten co był w środku był cały zamoknięty , zalany wodą. A przypominam iż ma ona kilka miesięcy. Brak dostępu do tak ważnego elementu jak elektryka powinno dyskwalifikować tę obudowę wogóle ze sprzedaży. Na koniec zakleiłem powstały otwór i uszczelniłem silikonem , narazie świeci , ale obiecałem sobie - jak jeszcze raz będzie problem z nią to idzie na śmietnik i biorę się za DIY.
  6. imak73

    eheim 2226

    Trzeba było kupić Tetratec i problem miał byś z głowy tam wystarczy kilka razy przycisnąć pompkę i zalewanie gotowe. Najważniejsze jest to iż montujesz cały osprzęt wraz z rurami na gotowo i po prostu zalewasz. Zanim zakupiłem ten model miałem stary fluwal i też zaciąganie i narwowe zakładanie końcówki do akwa... Teraz mam samą frajdę i mógłbym filtr czyścić co tydzień Ale oczywiście tego nie robię choć bardzo to lubię.
  7. Poczytałem dokładnie opisy , pomysł bardzo mi się podoba. Teraz kwestia czy temat u mnie na tyle dojrzeje i przyjmie się do realizacji. Czy znajdę czas i aprobatę żonki, której ten plastik bardzo się podoba (nie wiem czemu).
  8. Niewiem czy ktoś to będzie jeszcze czytał, temat już trochę stary. Ale chcę powiedzieć jedno groszek zielony działa. Jak pisał VDR . Po tych kilku tygodniach ryba wraca do zdrowia, coraz częściej pływa normalnie ( w poziomie) i muszę przyznać iż wszystkim smakuje groszek. Na pewno zagości on u mnie (u ryb) na stałe na stole.
  9. yaro napisał: już to zrobiłem i jak się spodziewałem zero , kaput. Zaś makok pisze Coraz bardziej żałuję zakupu tej pokrywy i faktycznie coraz więcej argumentów przemawia za budową tej DIY , tylko czy jestem w stanie. Kupiłem na swoje nieszczęście baniak profil (szyba wypukła). Makok może jakaś pomoc.
  10. Próbowałem, podmieniałem świetlówki i startery z tej świecącej na miejsce tej która milczy , różne kombinacje. Ale to co podajesz nie , choć przyznam iż to nic chyba nie da. Ale chyba warto bo przecież to nic nie kosztuje mam na stryszku lampy te zwykłe co były w zestawie. No to idę spróbować. :oops:
  11. Zgadzam się z tobą makok na dodatek obudowa ta ma kilka miesięcy. Ja to zawsze trafię na jakiś szajs. Na pewno powiecie - reklamować!!!, ale co w tedy oddać obudowę i przykryć zbiornik folią czy .... . Już za długo żyję na świecie i wiem iż reklamacje to długa , długa droga do sukcesu. Sprzedawca wymyśli wiele historyjek :roll: :roll: aby była to wina użytkownika. :x Dlatego pomyślę o otworze od góry, chociaż jak ruszył bym od dołu to wreszcie przestawił bym oświetlenie tam gdzie mi się podoba, czyli bardziej do przodu. Bo moje rybcie przy tym fabrycznym oświetleniu czasami są przezroczyste a to nie jest fajny widok.
  12. No i w końcu przesyłam te zdjęcia. Mam nadzieję że widać iż raczej bez narzędzi się nie obejdzie. Tylko jak to zrobić??? jak wspominałem od zewnątrz jest to jednolita powierzchnia , obudowa elektryki na całości jest zgrzana i sklejona. I co wy na to. Co teraz robić. Proszę o wskazówki.
  13. Po co miałbym zmyślać. Nie da się jej otworzyć w prosty sposób jest na stałe przytwierdzona od wewnątrz. Co do zdjęcia to spróbuję je przesłać, lecz uczynię to jutro.
  14. Sprawdziłem to nie jest Wromak i niestety dojście do elektryki nie jest możliwe bez użycia narzędzi. Zabudowa oświetlenia jest przyklejona i zgrzana na gorąco, spróbuję jeszcze dokupić jutro te startery. Te 2 świetlówki pracują oddzielnie -zmieniałem kilkakrotnie i startery i same świetlówki - za każdym razem świeci tylko ta z tyłu. Co robić, jak przecież w jakiś sposób otworzę zabudowę oświetlenia będę musiał po naprawie jakoś to przymocować tak mocno aby nie wpadło któregoś dnia do wody , bo wtedy..... aż strach pomyśleć. Czy znacie jakieś mocne spoiwo co dało by radę i jednocześnie nie psuło wody, jak wiadomo na pokrywie wiecznie odbywa się skraplanie itd.
  15. Dzięki za szybkie podpowiedzi, już biorę się do roboty. Zacznę od najprostszego, czyli sprawdzę czy faktycznie można dostać się do środka bez cięcia. Oczywiście odpiszę co się dzieje.
  16. Pomocy - padła jedna świetlówka, co robić. Najprościej byłoby jak spaliłaby się świetlówka ale to nie to, sprawdzałem kilka razy. Następnie wymieniłem i sprawdziłem starter i dalej to samo, starter czasem coś tam mruga ale nie jest w stanie zapalić świetlówki. Co robić mam plastikową obudową akwa w której fabrycznie zostało zamontowane światło (2 x świetlówka) nie pali się z przodu więc jest nieładnie i ciemno. Dodam tylko tyle iż producent chyba nie przewidział otwierania osłony na światło gdyż wszystko jest zgrzane , sklejone do kupy. Podejrzewam że padł transformator w środku lub jakiś kabel. Jak dostać się do tego, czy trzeba rozcinać obudowę elektryki, czy może ktoś z was robił coś podobnego. Proszę o szybką pomoc.
  17. Też tak myślę, iż należy dać mu szansę na dalsze życie. Chyba że faktycznie się pogorszy i ryba będzie cierpieć. Szczerze mówiąc mój kolega ma w swoim zbiorniku calwusa z uszkodzonym kręgosłupem. Nie pływa tylko leży na piasku i skacze jak żabka, choć pobiera pokarm i również się nie poddaje chce żyć. Wtedy proponowałem usunięcie tej ryby bo bardzo szpeci całe akwa, kolega jednak mnie nie posłuchał i tak ryba żyje do dziś. Wyciągnąłem wnioski z tych sytuacji, iż nasze akwa nie za wszelką cenę muszą być takie idealne (no wiecie - ładne zdrowe rybki , piękne i szczęśliwe), lecz jak w życiu zdarzają się nieszczęścia z którymi trzeba żyć.
  18. Co robić z rybą inwalidą. Te pytanie zadaję sobie ilekroć spojrzę na moje akwa. Jeden z samców mphanga po choróbsku (bloat) i udanej kuracji, zaczął świrować. A mianowicie pływa wciąż głową do dołu i nerwowo trzepie całym ciałem. Z początku myślałem że sam się przekręci, ale on nie - pięknie się wybarwił, pokarm przyjmuje i nawet czasami próbuje pogonić inne pysie. Na co dzień wygląda nieciekawie tylko ze względu na te swoje zachowanie. Co robić - usunąć tego kolesia czy pozwolić mu dożyć starości.
  19. Zapomniałem dodać że kiedyś bardzo intensywnie zastanawiałem się nad przelewem, bo często mam na powierzchni wody naloty, plamy tłuszczu czy coś podobnego.
  20. Jakub napisał: przecież wiąże się to z ingerencją w zbiornik (chodzi mi o nacięcie szyby) dla mnie osobiście jest to za ryzykowne. No chyba że się mylę, jak konkretnie byś to zrobił Jakub. Bardzo mnie to ciekawi, może sam spróbuję, bo też zmienił bym mój wewnętrzny. Fakt, iż wyrzucił bym sprzęt z akwa na pewno na wygląd wpłynęło by korzystnie.
  21. imak73

    Panoramiczny?

    Sision napisał Hmmm, może i jest różnica pomiędzy taką szybą a prostą, ale żeby czyścić parę godzin?naprawdę tyle Ci to czasu zabiera?. Pewnie i troche przesadziłem, iż trwa to kilka godzin.Uwierzcie mi że czyszczenie profilowanej przedniej szyby nie jest proste, robię to co tydzień i itak nie mogę jej dostatecznie doczyścić. Może pora kupić jakiś wynalazek do takich szyb, bo jak pewnie sie domyślacie płaskie tradycyjne skrobaki, czyściki wogóle nie zdają egzaminy. Nieczyszczą one szyby całą swą powierzchnią tylko narożami. Spróbój "sision" w kilka minut jakimś sposobem doprowadzić taką szybę 150x50 do ładu a cię ozłocę Teraz dla siebie wybrał bym tylko i wyłącznie akwa normale i polecam je innym.
  22. imak73

    Panoramiczny?

    Osobiście mam panoramiczne (150x50x50-40), tak wybrała żonka. Ja początkowo byłem taż za. Nikt mi nie powi, że nie wygląda super - takie akwa naprawdę ładnie się prezentuje. Lecz teraz po kilku miesiącach uzytkowania widzę wady tego zbiornika jak wspomniał Bartus_M mam z tym naprawdę problem czyszczenie z nalotu i glonów przedniej szyby to praca na kilka godzin. Ale główny kłopot z tym akwa polega na czym innym (nikt z przedmówców nie wspomniał o tym), chodzi o pokrywę i oświetlenie. Najprościej jest zakupić orginalną, ale jak sam zrobisz to i tak problemu nie unikniesz. Świetlówki bowiem umieszczone są , ze względu na brak takiej możliwosci w środkowej części pokrywy, co po krótce daje nam motyw rantgena ryby. Czyli światło na rybę będącą przed przednią szybą poda od tyłu i wten sposób zamiast ładnego efektu i barw rybci widzimy jej szkielet + wnętrzności (czyli mały rentgenik). Zastanów się więc przed zakupem. Ja teraz kupił bym proste akwa, żonka też się przekonała. Pozdrawiam.
  23. VDR - brawo, brawo, brawo brawo.
  24. imak73

    NO3

    Nadal mam około 100 i dalej z tym sobie nieradzę , chyba jednak poważnie zajmę się budową denitratora ale czekam na konkretne wytyczne kolegów malawistów. Czytałem tu i tam lecz są to tylko szczątkowe informacje, więc proszę o podanie pokolei co i jak najlepiej zrobić , aby uniknąć niektórych błędów które popełniliście.
  25. imak73

    NO3

    E-sr napisał też tak myślałem, ale ostrzegam cię jest dobrze do czasu. Moje NO3 wahało się 100-150 i tak jak ty nic z tego sobie nie robiłem. Lecz przyjdzie dzień sądny, osłabienie ryb jakaś mała infekcja lub inne paskudztwo i ryby które są cały czas narażone na tak wysokie stężenie NO3 a ich układ odpornościowy jest osłabiony, zaczną podać jak muchy, choć objawów choroby nie zobaczysz. Pozatym pomyśl, niepoto większość z nas kombinuje z filtracją i innymi wynalazkami, ciągle wykonując nietanie pomiary jak by ten parametr był bezznaczenia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.