Nic nowego przy pyszczakach. Dostał baty, nie chce pobierać pokarmu bo w jego psychice czai się strach. Wie, że każde podpłynięcie do pokarmu = strzał, więc woli nie ryzykować. Czy się wyliże - wątpie.
Taki urok naszych podopiecznych, najsłabsze elementy są likwidowane