Parę miesięcy temu kupiłem na allegro używany denitrator NR400 firmy AQUAMEDIC.
Wiem o konstrukcjach denitratora DIY i nawet się przymierzałem do jego budowy. Ale trafiła się okazja na zakup gotowego. Nie wiem jak sprawują się inne konstrukcje firmowe np. SERY (gdzieś czytałem że nie najlepiej), ale AQUAMEDIC spełnił moje oczekiwania. Bardzo szybko wystartował, nie zajmuje dużo miejsca w szafce i włączony jest w obieg kubełka. Poziom azotanów spadł z 50 mg/l (czasami było nawet więcej) do 10 mg/l. Na wyjściu z licznika kropel mam 0 mg/l.
Zmniejszyła się ilość podmienianej wody, która teraz jest uzupełniana tylko w związku z parowaniem i czyszczeniem dna.
Jako efekt dodatkowy przestały rosnąć kryptokoryny, co tylko pomogło mi w podjęciu decyzji o zmianie wystroju zbiornika – tzn. tylko ryby, piach i skały.
Jeszcze tylko przy najbliższym czyszczeniu kubełka chyba zmienię wkłady, aby pracował wyłącznie jako filtr mechaniczny plus jedno wypełnienie z grysu koralowego.