-
Postów
5 951 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez pozner
-
Nie chodzi tu tylko o zdjęcia. Obserwując swoje dorsale też widzę przebłyski granatowego, wszystko zależy od tego jak pada światło. A wszystko przez to, że w naturze nie ma koloru czarnego, chyba że w czarnej dziurze:) Są dwa rodzaje czerni, pochodząca od koloru niebieskiego (nasza rybka) i od koloru czerwonego, np. psy. My widzimy kolor czarny, ale tak naprawdę nim nie jest.
-
Dzięki, napiszę, ale mam już pewien obraz tych ryb, niestety nieciekawy. Pisałem na PW z kolegami jjackiem, sławkiem-meszkiem i stanem i też mi taki obraz tych ryb przekazali. Delikatne, chorowite, małe samice. Już chyba wiem, czemu na YT nie ma prawie wcale filmów z tarłem tych ryb, a tylko pokazane są samce. CYT."Samice są o połowę mniejsze od samców." Potwierdzasz karłowatość samic.
-
To prawda, mało jest informacji na jego temat. Też gdzieś przeczytałem o tym, że to jest ludzkie dzieło, a właściwie dziełko. I to, że zdania na ten temat są podzielone, ale żadnych konkretów, same gołe stwierdzenia. Nigdzie nie było informacji o problemach z samicami. A niestety wszystko na to wskazuje, że to jest przypadłość tego rodzaju, skutek uboczny ludzkiej ingerencji. Dobrze by było, żeby inni mieli tego świadomość, zanim kupią tą bardzo atrakcyjną wizualnie rybę.
-
Skoro tak, to wszystko w porządku, mam nadzieję
-
Copadichromisy, zwykła literówka.
-
A to mnie zaskoczyłeś. Mam Protomelasy, Otopharynxy, Gopadichromisy i Placidochromisy, ale one są jeszcze małe. Nie wydaje mi się, żeby któryś mógł to popełnić.
-
Zaskoczyło mnie to z tego powodu, że samiec nie zaczął się nawet wybarwiać. Do tej pory sądziłem, że samiec osiąga dojrzałość płciową po lub w trakcie wybarwiania.
-
Właśnie stamtąd pochodzą moje ryby. Zamierzam w poniedziałek tam zadzwonić.
-
Witam. Wczoraj zwróciłem uwagę na dziwny wygląd compressicepsa. Czy to jest inkubująca samica? Ma lekkie podgardle i jeszcze wczoraj wyraźnie widoczne pokładełko. Dziś jest już prawie nie widoczne. Dodam, że żaden z samców nie zaczął się nawet wybarwiać. Czy to możliwe? Ryby mają ok. 10-11cm.
-
Dzięki, skontaktuję się z nimi na PW.
-
No właśnie. Z wcześniejszych postów wynika, że ten problem może dotyczyć tylko dorsali. Twój post to potwierdza. No nic, może odezwie się ktoś kto ma lub miał dorsale.
-
Ale masz dorsale?
-
Ja na wzrost samców nie narzekam, samice mnie martwią. Czy u Ciebie samice dorsala też tak słabo rosły?
-
Właśnie na to liczyłem zakładając ten wątek. Normalnie by mi to specjalnie nie przeszkadzało, ale mam comressicepsy i obawiam się o przyszłość tak małych dorsalek.
-
Tak, może potencjalne samce były minimalnie większe. Potencjalne, gdyż już od pierwszych dni można było zauważyć pewne delikatne różnice w ubarwieniu, choć nie mogłem być pewny. Miałem jeszcze jedną samicę, która mi padła i ona też była mała. Jest jeszcze jeden potencjalny samiec, który nie wybarwił się jeszcze i on jest duży. Chyba że to samica?!
-
Zauważyłem to u swoich Protomelasów. Samica, która się nie tarła jest trochę większa od tych, które się tarły. Dorsalka tarła się po raz pierwszy, druga jeszcze się nie tarła, więc to nie może mieć wpływu. Poza tym one od początku prawie wcale nie urosły, samce są prawie trzy razy większe.
-
No właśnie nie wiem co o tym myśleć. Może dotyczy to tylko dorsali? Jakiś czas temu oglądałem na YT filmik z tarła dorsali i samica na nim też była duuużo mniejsza od samca. Rozmawiałem też z hodowcą pyszczaków i on też to zauważył. -- dołączony post: Kiedyś przeczytałem w necie, że dorsal nie jest pyszczakiem występującym w naturze. Nie wiem czy to prawda, ale jeśli tak, to mogłoby to mieć jakiś wpływ na to.
-
Witam Mam pytanie do posiadaczy Otopharynxów. Czy wasze samice też tak wolno rosną a właściwie prawie wcale? Mam Otopharynxy black orange dorsal i obydwie samice, odkąd zagościły w moim akwarium pod koniec lipca, prawie wcale nie urosły. Jedna z nich właśnie inkubuje.
-
Gdy będzie miał 1,5-2 cm. zacznie śmielej wypływać, tak przynajmniej było u mnie.
-
No to jest sprytny i ma szczęście. Znalazł swoją enklawę i się jej trzyma. U mnie maluch "dzielił" grotę z samcem trewavaski. Dużo czynników ma na to wpływ, umaszczenie młodych, wrodzony spryt, gdzie są wypuszczane z pyska, ale jednak decydujący wpływ ma ilość potencjalnych kryjówek.
-
Jeśli w twojej galerii są fotki aktualnego zbiornika, to nie dziw się, że nic nie przeżywa. Można powiedzieć, że masz akwarium dla non-mbuny. Zdecydowanie za mało skrytek. Obecny mój wystrój jest podobny, czyli luźno rzucone kamienie, bez gruzowiska tworzącego groty, ciasne szczeliny i nie mam najmniejszych złudzeń, że coś w takich warunkach się uchowa.
-
Ja też nad tym myślałem i chyba próbowałbym w nocy odłowić samicę. Do tej pory mi nie zależało, ale teraz mam ryby, na których hodowli mi zależy. A że to non-mbuna to kamieni mniej i przez to zakamarków mniej. Zresztą przy mbunie przeżywały mi najwyżej 2-3 szt. i to napewno nie z każdego tarła, więc trudno to nazwać hodowlą. U mnie w piwnicy stoi 200l. Chcę to podzielić na 3-4 kotniki.
-
Placidochromis phenochilus (Mdoka) i P. sp."Phenochilus Gissel", opis i spostrzeżenia
pozner odpowiedział(a) na tom77 temat w Chów pyszczaków
Mdoki nie potrzebują kamieni, ale mogą ich potrzebować inne twoje ryby. Ilość ich musisz jakoś zrównoważyć, tak żeby wszyscy mieszkańcy byli zadowoleni. Byłem dziś w "Discusie" i udało mi się dokupić ostatnie 3szt. Mam ich teraz 8. Jeśli coś się dalej będzie działo, nie będę już miał jak uzupełnić. A oto moje maluchy w krótkim filmiku. Mam nadzieję, że te płetwy się zrosną. Placidochromis phenochilus mdoka white lips - YouTube -
Placidochromis phenochilus (Mdoka) i P. sp."Phenochilus Gissel", opis i spostrzeżenia
pozner odpowiedział(a) na tom77 temat w Chów pyszczaków
Kupując ryby porozmawiałem sobie ze sprzedawcą na ich temat, gdyż okazało się, że chowa mdoki. Stwierdził, że nie są to takie delikatne aniołki za jakie uchodzą. U mnie puki co padły dwie sztuki, pierwsza na drugi dzień, ale ona od początku zachowywała się dziwnie, druga padła na trzeci dzień. Po nocy dziwnie pływała, obracało ją na wszystkie strony, jakby miała coś z błędnikiem. Z resztą jest ok. Pływają bez kompleksów, nawet już próbują rywalizować między sobą. Najbardziej obawiam się nocy, jeśli coś może się stać, to tylko wtedy. W nocy mdoki chowają się w zakamarkach, na "plażę" wypływają po zapaleniu światła. -
Placidochromis phenochilus (Mdoka) i P. sp."Phenochilus Gissel", opis i spostrzeżenia
pozner odpowiedział(a) na tom77 temat w Chów pyszczaków
Tym borleji się nie udało, zresztą ciężko sobie poradzić z takim natrętem. Na tym filmiku widać do czego są zdolne. To jest to samo akwarium co we wcześniejszym poście toma.
