-
Postów
2 365 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Wideoteka
Treść opublikowana przez piotriola
-
http://forum.klub-malawi.pl/dieta-non-mbuna-t22139.html?&highlight=wymy%C5%9Blili+amerykanie
-
Wiem że teoria deformacji a temperatura nie jest potwierdzona u naszych ryb, ale wiele przemawia że tak może być. Dawno temu hodowcy Pawich Oczek zauważyli że ilość młodych jest uwarunkowana między innymi od temperatury wody w której pływają. Temperatura w jeziorze wacha się między 23-29 czy hodowla tych ryb w temp.29 C będzie odpowiednia? Uważam że te ryby powinny pływać w temperaturze zbliżonej do 23C. Dla mnie jest to oczywiste, jeżeli wzrost temperatury ma wpływ na łososia czego dowodzą badania to czemu temperatura nie ma wpływać na nasze ryby. Wiem wiem eljot że pstrągi nie są pyszczakami.
-
Jeżeli występują takie deformacje u pstrąga, to może temperatura ma wpływ na deformacje naszych ryb, podałem tylko przykład. Jeżeli możemy poprzez ph zmieniać liczebność samców (temat omawiany na forum) to czemu odrzucać tą teorię.
-
Kolego jak dla mnie to do takiego zbiornika upchałeś zbyt wiele ryb, musisz poczytać o obsadach . Jeżeli ten ,,szerszeń" to Pseudotropheus crabro to dorośnie do 20 cm. Twój zbiornik pomieści dwa niewielkie gatunki a z reszty proponuję zrezygnować. pozdrawiam
-
Nie zgadzam się z kolegą że podobne deformacje występują na pokarmach o których pisałeś. Kiedyś hodowałem te ryby na naturalnym pokarmie i nie zaobserwowałem żadnych deformacji. Chyba że miałeś ryby z dziwnego źródła lub powodem deformacji był inny czynnik. Możesz rozwinąć i napisać coś o tych zmianach. Napisałeś że pokarm ten sam, ja nigdy nie stosowałem tego samego pokarmu. Przy zastosowaniu pokarmu suchego nieurozmaiconego często ryby tracą apetyt i proces wzrostu zanika. Deformacje powstają gdy w pokarmie brakuje, wapnia, fosforu, magnezu a to znajduje się w jajkach, szpinaku, brokułach. Myślę że pokarm ma istotny wpływ na deformacje. Jednym z czynników powodującym deformacje jest temperatura, prowadzono badania na łososiach i wyglądało to tak: temp. 16 C deformacje 28% temp.10 C deformacje 8% Przy dobrych rybach na niewłaściwej diecie można zaobserwować deformacje. Mogę się mylić, ale takie jest moje zdanie. pozdrawiam. Z tymi procentami też tak mam :)
-
Masz rację, chów wsobny nie musi wpływać znacząco na ryby. Jest wiele innych czynników które powodują zmiany w następnych pokoleniach ryb które hodujemy. Ja jestem przekonany że na deformacje mają wpływ pasze sztuczne które są przyczyną zmian morfologicznych. Niedobór minerałów, skład i rodzaj tłuszczu ma ogromny wpływ na prawidłowy rozwój ryb. Wystarczy poczytać czym karmimy ryby. Różnice u Sinodontisów są widoczne, jeden ma wymiar 20 cm Ocellifer 30-50 cm. Ja jednak myślę że autor porównywał ryby młode o podobnym wymiarze. Trzeba pamiętać że gatunki te są mało poznane , nocny tryb życia nie ułatwia obserwacje tej ryby. Nie miałem tego gatunku, ale moje obawy nie są nieuzasadnione. Jaka powstanie ryba z połączenia F2 ze Słowacji z rybą F2 z Niemczech (Protomelas) zakładam że będą pochodziły z innych miejsc. Czy narybek będzie gorszy, od tego uzyskanego z okazów F1 ?
-
Jeżeli chodzi o pochodzenie ryb to mamy poznerowicz odmienne zdanie, liczyłem że ktoś mnie uświadomi w temacie. Wracając do Twojego przykładu, napisałem tak o S. njassae ponieważ kiedyś napotkałem na informacje że ten gatunek jest prawie identyczny z S. ocellifer tylko że ten pochodzi z innego miejsca. Dlatego mam wątpliwości jeżeli chodzi o tą rybę i przykład ten raczej mnie nie przekona. O genotypach coś jest, poczytaj http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&cad=rja&uact=8&ved=0CC8QFjAC&url=http%3A%2F%2Fwww.cichlids.republika.pl%2Fewolucja.swf&ei=ZSvjVOquEs_VapPOgtAB&usg=AFQjCNHJ7JwZmUwbIjFOYvJr3yqiHMPcrg&bvm=bv.85970519,d.d2s
-
Ale dałeś przykład. Synodontis to najmniej poznany gatunek, jak zauważysz w literaturze nawet Ad pomija tą rybę. W Tanganice jest sporo odmian a że niema dużego zainteresowania , miały być oznaczone podobnie jak glonojady L1..... czyli ryby niezbadane bez nazw. Są takie które się rozmnażają inne nie. W rozmnażaniu tej ryby specjalizują się Słowacy. Jak bym zakupił ten gatunek nawet nie wiedział bym czy na pewno kupiłem rybę z jeziora Malawi. Ale to nie ten temat, nie będę pisał o Tanganice bo temat zostanie zamknięty. A jak z wymianą genów jest u Flavusa który występuje tylko w jednym miejscu i wiadomo że się nie przemieszcza. Czy w tej odmianie istnieje F1 ? Z tymi lepszymi barwami przy F2 coś jest bo przy F1 są to nieznaczne zmiany.
-
Witam, jeżeli jakaś hodowla sprowadza nowości to będzie je rozmnażała i sprzedawała następne pokolenia, pod warunkiem że tego narybku będzie sporo. Inaczej będzie gdy narybku jest mało, wówczas do handlu trafia 3 lub 4 pokolenie. Trzeba tu dodać że ryby sprowadzone raczej nie pochodzą z jeziora a z hodowli które tam istnieją. Dobrze jak trafi się na hodowle z Malawi, sporo ryb sprowadza się np.: z Turcji lub z Ameryki i są to ryby których ,,dziadowie' wcale nie pływali w tym akwenie. Wcześniej wstawiałem filmiki z różnych hodowli. Na ogół pochodzenie ryb to temat tabu, dwu kilogramowa paczka przesłana z Afryki to koszt około 500 zł ile kosztuje przesłanie ryby ? możemy tylko gdybać. Wiadomo że sporo ryb podczas transportu ginie, ile by kosztowała rybka która przetrwała? Sporo mam wątpliwości, ale wiem że są tacy co na tym nieźle zarabiają. Można spotkać fotorelacje z firm które faktycznie posiadają ryby z Afryki, np.: Aqua Treff Germany. Czy ryby z takich hodowli trafiają do akwarysty, trudno powiedzieć. Moim zdaniem wszelkie nowości które pojawiają się na rynku trafiają do nas na szarym końcu , podam przykład: czarna odmiana Otopharynx na rynku pojawiła się nie tak dawno a odmianę tą opisywał Schram i była dostępna (około) 1985 r w Niemczech. Liczę na jakiś odzew, proszę aby nie poruszać tematu certyfikatów (który już był) a w tym temacie można ,,strzelić sobie w stopę" pozdrawiam piotriola
-
Witaj, wygląda na to że ryby dorosły i w twoim zbiorniku może być tylko jeden samiec Saulosi. Teraz jak ryby się ułożyły będzie niezwykle trudno wprowadzić nowych mieszkańców. Jest to jednak możliwe, pod warunkiem że przebudujesz swoje gruzowisko. Ryby na nowo będą ustalać swoje rewiry, może się uda - powodzenia
-
Producent podaje że pokarm występuje w postaci bryłek, łatwo go rozdrobnić i można dokarmiać nim najdrobniejszy narybek. Nazwa to: FD Brine Shrimp Artemidae.
-
Napiszę coś konkretnego w temacie Malawi-Tanganika, co przytrafiło się mi. Kiedyś zajmowałem się hodowlą ryb z biotopu Malawi, było to dawno zaopatrywałem hurtownie w nowy narybek. Interes się kręcił a że były to początki to zapotrzebowanie na te ryby było naprawdę spore. Miałem wówczas kilka zbiorników w jednym z nich pływały Demasoni, Maingano. Kolega który zaopatrywał mnie w nowości przywiózł stado Tropheusa duboisi a że była to ryba z innego biotopu zastanawiałem się co zrobić. Nie było innej możliwości tylko połączyć biotopy, ryby kosztowały w tamtych czasach fortunę a ja nie miałem wolnego zbiornika. I tak te ryby znalazły się z rybami z biotopu Malawi. Na początku trapiły mnie obawy, ale że ryby były młode bardzo dobrze wkomponowały się w obsadę . Płyną czas ryby dorastały a ja nie widziałem powodów aby je rozdzielać. Cała obsada pływała w zbiorniku dwu metrowym i może to było powodem że takie połączenie się powiodło, miałem sporo narybku od wszystkich trzech gatunków. Nie zaobserwowałem ostrych starć lub nękania słabszych osobników. Wielkość ryb nie odgrywała żadnego znaczenia mimo że były większe. Trzeba tu dodać że Tropheus duboisi to najmniej agresywna odmiana. Po kilku tarłach dorobiłem się nowego zbiornika gdzie przeniosłem Trofcie i tam zostały do swojej starości. Ciekawostką jest narybek bardzo duży w porównaniu z narybkiem ryb jeziora Malawi, od samicy uzyskałem pierwsze tarło 6 młodych, drugie tarło 6 młodych 3 tarło 7 młodych. I tak łączenie biotopów wyglądało u mnie, była to raczej konieczność a nie świadome działanie. Zdjęcie wstawione wcześniej dowodzi że taka sytuacja miała miejsce. Nie jestem zwolennikiem takich mieszanek ale życie stawia nam różne wyzwania. pozdrawiam Piotr Moje wypociny nie mają na celu aby kogoś urazić, jeżeli tak to odebrałeś to przepraszam.
-
Masz racje parametry wody są podobne, przewodność elektrolityczna : Malawi 210-230 us Tanga 606-620 us Jeżeli mowa o Tropheusie i Tropheopsie to zbyt małe akwarium i ryby te charakteryzują się dużą agresją wewnątrzgatunkową. Proponuje poszukać czegoś spokojnego. pozdrawiam -- dołączony post: Nie każdy posiada taką wiedzę jak Ty, dlatego ludzie zadają pytania. A kto pyta nie błądzi , uważam że lepiej zadawać dziwne pytania niż zarybiać akwarium i dopiero pytać. Kolego to KM, nie stoimy przed urną.:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
-
Witaj , trzeba przyznać że żywieniowo dobrze dobrałeś ryby. Tropheusy to ryby do zbiorników od 400 l, są to problemowe gatunki. Matik nie musi być tak jak napisałeś, te ryby nie będą wybijać współmieszkańców. Specjalnie dla Ciebie odnalazłem wiekowe zdjęcie z hurtowni kiedy to brakowało miejsca, zerknij.
-
Jakie leki zawsze warto mieć w szafce?
piotriola odpowiedział(a) na Darek73 temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Capifos, nadmanganian potasu . -
To zależy ile chcesz trzymać rybek w takim 30 l akwarium, 10-15 szt odchowasz , gorzej będzie z większą ilością ryb. Nie wiedzieć czemu po wpuszczeniu narybku do większego akwarium szybciej rośnie. U mnie po miesiącu różnica jest widoczna.
-
http://forum.klub-malawi.pl/galeria/index.php?c=49
-
Trochę zjechaliśmy z tematu. Powodem tego że mbuna wyłapuje ponownie narybek może być poprzedni właściciel , jeżeli przenosił ryby do oddzielnego zbiornika i ryba dorosła pływała z narybkiem kilka dni, jest to wysoce prawdopodobne. O macierzyństwie tych ryb ktoś kiedyś pisał, ja natomiast wiem że są osoby które zwracają na to uwagę. Samica mojego Protomelasa gdy wypuszcza młode w ogólnym zbiorniku zawsze ich broni, przy moim 2m akwarium i 20 rybach jest to norma. Kiedy zapominam o wyłowieniu samicy i młode leżą na dnie zbiornika podchodzę i pukam delikatnie w akwarium lub macham ręką , zawsze zdenerwowana samica wyzbiera swoje młode. Następnie mogę bezpiecznie towarzystwo przenieść do oddzielnego zbiornika. Miałem kiedyś znajomego który młode pozyskiwał w ,, dziwny sposób" dostałem od niego jakiś ciekawy gatunek i co się okazało: kiedy ryby dorosły pierwsze tarło nic, drugie nic przy trzecim było lepiej ale podczas odłowienia samicy wypuszcza młode część uratowałem część rozprasza się w zbiorniku ogólnym. Właśnie wtedy przypomniałem sobie artykuł o macierzyństwie tych ryb, i na pewno coś w tym jest i jestem tego pewien. pozdrawiam i sorry za ot.:???:
-
Zapewne masz racje że był to ornatus, mi jednak bardziej w pamięci zapisał się Pseudotropheus elongatus (granatowy w ciemne pasy ogon żółty) myślę że miałem elongatusa yellow tail , jednak pewny nie jestem. W tamtych czasach odmian tej ryby było kilka nie tak jak dziś mnóstwo. Aulonocary opisywałem niebieska, żółta były to czasy niezłego chaosu w nazewnictwie ale to nic dziwnego ten bałagan trwa do dziś. Istnieje przekonanie że mbuny po wypuszczeniu narybku nie łapią ich ponownie, ja natrafiłem na zapiski o Pseudotropheus socolofi że ,,wyłapuje ponownie narybek wieczorem gdy zbliża się zagrożenie." Gdy czytam takie ciekawostki zastanawiam się czy faktycznie miałem ten gatunek ? Tak szczegółowych notatek już nie prowadzę, chyba że trafi się coś ciekawego.
-
Witam, podczas poszukiwań starej gazetki akwarystycznej natrafiłem na moje notatki o rozmnażaniu ryb z Malawi. Postanowiłem podzielić się z wami jak to wyglądało u mnie jakieś 25 lat temu. Ryba którą opiszę to Pseudotropheus elongatus (niebieski w ciemne pasy, samica żółta) 8 cm, 6 cm. Ryby pływały w zbiorniku ogólnym temp. 25 c, od tarła do wypuszczenia narybku upłynęło 26 dni, samiczka została przeniesiona do oddzielnego akwarium. Po wypuszczeniu narybku samicę obficie karmię i przenoszę do zbiornika ogólnego. 10 dzień Młode są stosunkowo małe, mają kolor żółto brązowy. Od pierwszego dnia podaję solowca. 27 dzień Młode zaczynają częściej wypływać z ukrycia, podaję solowca, pył pokarmu suchego. 31 dzień Temperatura 25 C , młode pływają w całym zbiorniku. Narybek jest żółtawy, obrzeża płetwy grzbietowej zaczęły być ciemne. 47 dzień Pierwszy dzień w którym nie podaję solowca, wprowadzam shrimp - mix. Młodych jest 11 sztuk. 50 dzień Do kotnika z Elongatusami dodaję narybek Aulonocary, mimo małej różnicy w urodzeni (kilka dni) Elongatusy są zdecydowanie większe. 59 dzień Ryby dorosły do 1,5 cm , co tydzień podmiana wody. 73 dzień Ta sama samica po 21 dniach wypuszcza drugą turę narybku. Podam jeszcze ile można uzyskać młodych, inny Pseudotropheus (podobny). 1 tarło 2 młode 2 tarło 10 młodych 3 tarło 17 młodych Muszę tu dodać że ryby dokarmiane w pierwszych dniach solowcem były w lepszej kondycji niż ryby dokarmiane pokarmem suchym. Zdecydowałem się opisać moje spostrzeżenia, gdyż sam lubię czytać opisy indywidualnych hodowców. pozdrawiam:D
-
Witaj, faktycznie sprzedawca przesadził nawet nie wyobrażam sobie co będzie się działo jak ryby dorosną. Twoje akwarium zamieni się w ring, córce raczej nie będzie się podobało. Masz haplochromisa, widziałem jak u mnie wielokrotnie wskakiwał do kotników i wyjadał narybek. Jest to moje spostrzeżenie którego nie widziałem u innych gatunków.
-
Odezwałem się bo spodobało mi się zdanie które napisałeś ,, jest to pokarm odżywczo bardzo ubogi" to czemu dokarmiamy ryby substancjami wysokokalorycznymi ? Istnieje coś takiego jak substancje balastowe raczej nie polecane na tym forum. Bremer karmił swoje ryby gotowanym grochem, marchwią, kapustą twierdził że większość ryb to akceptowało. Mamy odmienne zdanie na temat żywienia, tak już jest gdzie dwóch Polaków tam trzy opinie. Poniżej wstawiłem fotkę ,, tego co trudno sobie wyobrazić" czyli suszone glony. Fajnie że się odezwałeś stan, twoje zdanie zawsze mnie mobilizuje, oby więcej takich osób. pozdrawiam:D
-
Witaj, jeżeli masz zbyt małe akwarium zapewne samica twoja nie donosi młodych ze względu na panujący tam stres. Jeżeli zależy Ci na młodych możesz przenieś rybę do oddzielnego akwarium i będzie prawdopodobne że donosi. Przenoszenie samicy to dla niej również stres, trzeba to przeprowadzić ostrożnie. Rybę przeprowadzasz w taki sposób aby nie opuszczała wody. Podam tobie ile uzyskałem młodych z pierwszego tarła. Melanochromis Cyaneorhabdos 1 tarło 1 młody 2 tarło 6 młodych Labidochromis hongi 1 tarło 4 młode 2 tarło 5 młodych Pseudotropheus elongatus 1 tarło 2 młode 2 tarło 10 młodych Jeszcze jedno, jeżeli będziesz miał dwie samice inkubujące nie umieszczaj ich w jednym kotniku. Życzę powodzenia i dużej ilości narybku.
-
,,Prawie wszystkie dostępne pokarmy suche zawierają dużo białka i tłuszczów, a w akwarium pielęgnice mogą zjeść więcej pokarmu w ciągu dwóch minut niż przez cały dzień w ich naturalnym środowisku" Pawlak Czy o to chodziło ? To co serwujemy naszym podopiecznym nie ma nic wspólnego z tym co pochłaniają w naturalnym środowisku.
