Pozwólcie, że ja, zaprawiony przeprowadzacz akwariów, zabiorę głoś
Najlepszym sposobem oczywiście jest posiadanie dwóch zbiorników. Niestety ten plan u Ciebie sabotage odpada, ale powiedz, bo albo jestem już zmęczony, albo nie napisałeś - co z rybami, skoro z 250 lejesz do nowego akwa wodę?
Ja osobiście pożyczałem zbiornik, wlewałem tam wodę ze swojego, dawałem ryby i ustawiałem nowy. Ale jeśli nie ma miejsca, zrobiłbym podobnie, jak pisał Hari, tzn wlał całość ze starego i dolał świeżej wody. Ja w Opolu mam dobrą wodę i przy przeprowadzce wlałem całość - ok. 50%.
Ryby wpuściłem w ten sam dzień. Oczywiście wystrój no i przede wszystkim filtry - bez zmian.
Jeśli i tu jest problem, tzn kiepska woda, to... zostaje pożyczyć akwa, do ktorego dam ryby na czas dojrzewania świeżo zalanego zbiornika.