Zawsze możesz wsypać węgiel do jakiegoś worka na media filtracyjne (albo do pończochy) i zawiesić gdzieś blisko wylotu wody z filtra (wew albo zew) - tak aby strumień wody przepływał przez ten węgiel :-)
Raz na jakiś czas właśnie ryby dokopywały się do niego i wtedy granulki pływały pa całym akwarium. Ale to działo się sporadycznie - więc ok :-). Jednak przy wymianie żwiru na piasek gdy musiałem wszystko wyciągnąć z akwarium - on porozlatywał się na różnej wielkości części. A dodatkowo te większe były już tak namoknięte że jeszcze bardziej się łamały :-(. Granulki z akwarium usuwałem dobrych kilka dni. Teraz mam pcv/pcw i jestem pewny że będę miał już całkowity spokój :-)
U mnie świecą już 1,5 roku i jak na razie wszystko cacy :-) jedyne co muszę robić to raz na jakiś czas skrobać kamień z szyby - ale to pewnie przez to że lampy mam zamontowane 1cm nad taflą wody ;-)
IMHO to zestawienie kolorystyczne tej obsady będzie za bardzo żółto-pomarańczowe - ale w końcu to Twoje akwarium i Ty decydujesz.
Patrząc z perspektywy mojego kilkuletniego doświadczenia z Msobo, mogę Cię zapewnić że będziesz miał duże problemy z agresją samic wewnątrz swojego gatunku, a do tego jeszcze dojdzie podobieństwo innych oraz temperament samców - jak dla mnie kiepski pomysł.
Ryby były już po karmieniu, a mimo to upolowała ;-). Dobrze że młody przeżył i jak na razie pływa - trochę jest obskubany z boku ale może się wyliże :-D. Odda jej jak dorośnie ;-)
Może chciała uzupełnić dietę jakimś mięskiem, bo karmię je typowo roślinnie
to jak zjadają narybek to widziałem już nieraz, ale ten demason to już taki mały nie był - ledwo co się jej do pyska zmieścił (a nawet nie zmieścił, bo ogon wystawał).
Podejrzewałem samca msobo o kilka trupów młodych demasonów, ale chyba się myliłem.
Wczoraj wpuściłem młode demasoni do akwarium i po kilku minutach ujrzałem coś takiego:
Zastanawiałem się z Harnas-iem kto mi zabija młode demasoni - i oto właśnie dostałem odpowiedź.
Trochę dziwne zachowanie bo w akwarium pływa kilka jeszcze mniejszych ryb, no chyba że ta samica ma jakieś geny po drapieżniku ;-)
Do mnie również dotarł pokarm :-)
Troszkę pokruszony, ale coś z niego będzie. Nawet nie przypuszczałem, że 200g to aż tyle.
Dzięki Perez666 - super organizacja :-)