Skocz do zawartości

tani statecznik


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Temat oczywiście nie jest nowy.Teoretycznie przedłuża życie świetlówce,i zużyje mniej prądu, jak to elektroniczne. ALE

1) odp. dobrana moc

2) zależy od jakości elektroniki (podgrzewanie skrętek przed startem),do takich wniosków doszli dyskutanci wielkiego wątku na elektrodzie, gdzie proponowano nawet wymianę niektórych elementów na lepsze jakościowo.

U mnie też świeci kilka takich przeróbek nad jednym akwarium, i mogę powiedzieć tylko tyle, że świecą :)

Ale jakiś markowych drogich rur bym nie tym statecznikom nie powierzał.

Opublikowano

Zakładając, że masz wystarczającą wiedzę z zakresu elektryki, aby poskładać taki zapłonnik DIY, to musisz pamiętać o tym, że moc znamionowa odbiornika(tutaj świetlówki) musi być mniejsza bądź równa mocy żarówki z której taki zapłonnik wymontujesz. Biorąc pod uwagę, że moce żarówek energooszczędnych oscylują w okolicach 15W(wprawdzie posiadam w domu jedną 24W żarówkę, ale ciężko jest chyba takie kupić w rozsądnej cenie) to ciężko będzie Ci dobrać moc i barwę świetlówki, która będzie współpracowała z takim statecznikiem i jednocześnie spełniała twoje oczekiwania.

Opublikowano

2x8w t5 + statecznik wyjęty z 18w kompakta i masz oświetlenie do kotnika. Ale jak wcześniej kolega zauważył, to urządzenie elektryczne, więc zachowaj ostrożnośc.

Opublikowano

Chodziło mi o to że ciężko zdobyć np 60W żarówkę energooszczędną. Ja używałem tego do świetlówek 18W. Statecznik musi mieć trochę większą moc. Tzn. do 18W świetlówki najlepiej 21W statecznik.

Wiedzy z elektroniki trzeba mieć tyle co nic. Wystarczy umieć lutować;)


Jak rozmontujesz obudowę to będziesz widział 2 grube kable zasilające i po dwa na stronę kable do świetlówki i to wszystko.

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/473b2e05560bb00d.html


Na plus:

zabiera mało miejsca

nie grzeje się

można użyć spalonej świetlówki energooszczędnej (statecznik jest na 99% dobry)

Opublikowano

Moc faktycznie ograniczona . Do mojego nowego baniaka napewno sie nie nada , ale do kotnika napewno wykorzystam .Za cene statecznika ze starterem(okolo40-45 euro) bede mial kompletne oswietlenie i jeszcze moze grzaleczke.Oswietlenie do nowego baniaka nadal zostaje pod znakiem ????.Dzieki za konkretne odpowiedzi.

Opublikowano

Gdzie Ty masz zaplonniki po 40 euro.

Daj cynk to Ci przesle kilka palet to biznes zrobimy :)

Tak na powaznie to paszukaj na ebayu w sklepach internetowych zaplonnikow elektronicznych (nie tych ze starterami) dedykowanych do swietlowek (czyli o odpowiedniej mocy)

Ja jakis rok temu kupowalem po 10-15 funtow, czy nawet jeszcze taniej...

Ostatnio wymienialem w jednym miejscu okolo 50 swietlowek I te stare mialy zaplon elektroniczny to kilkanascie zaplonnikoiw sobie wzialem I ... Przeszedlem na HQI

Opublikowano

Jak masz takie mozliwosci to super , ja w sklepie najtanszy znalazlem za ponad 40 euro.Szukanie na ebay mija sie z celem bo jak dojdzie mi koszt wysylki z Angli do Irlandi plus jakis koles ktory mi to kupi (brak paypal) to wyjdzie na to samo.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.