sniadypl Opublikowano 17 Października 2016 #1 Opublikowano 17 Października 2016 Witam. Po redukcji obsady zostawiłem tymczasowo 2 gatunki Cyrtocara moorii i Nimbochromis venustus. Podczas wyławiania zrobiłem troche zamieszania, ale bez przesady. Od tamtego momentu (ok miesiąc) ryby są bardzo płochliwe, Cały czas przebywają w jednym narożniku. Chętnie jedzą i ładnie rosną Od jakiegoś czasu nie zapalam im światła, ale i to nic nie pomogło. Dodam że wcześniej pływało u mnie 5 gatunków od urodzenia. Jakieś pomysły ?
Pleziorro Opublikowano 17 Października 2016 #2 Opublikowano 17 Października 2016 Pomysł masz dobry, z tym, że staraj się o ile to możliwe nie płoszyć ryb podczas gdy w pokoju jest jasno. Po przesiadce na większe akwarium moje ryby się bardzo zestresowały i nawet na początku ciężko mi było karmić, bo się chowały jak widziały moją sylwetkę na tle okna :(. Ja zasłaniałem rolety do karmienia, potem wyjechaliśmy na 2 tygodnie na wakacje i karmił teść, a po porwrocie jakieś miesiąc z hakiem, ryby nagle nabrały śmiałości i teraz już po prawie 3 miesiącach jak wkładam rękę to skubią palce, a przy pracach konserwacyjnych już nie uciekają w panice. Także spokój i cierpliwość i powinno być OK.
Andrzej Głuszyca Opublikowano 18 Października 2016 #3 Opublikowano 18 Października 2016 ...pomijając stres co Ci opisał Pleziorro to również bardzo często przyczyną jest mała obsada i na dodatek np. agresywny samiec alfa czego doświadczyłem u siebie. Dopiero po dołożeniu samic wszystko wróciło do normy. Ale musisz dać sobie trochę czasu..bo często problem ten niknie równie nagle jak się pojawia. Ja świadomie zrobiłem małe przerybienie metodą prób.
Pleziorro Opublikowano 18 Października 2016 #4 Opublikowano 18 Października 2016 2 godziny temu, AndrzejWalb napisał: ...pomijając stres co Ci opisał Pleziorro to również bardzo często przyczyną jest mała obsada i na dodatek np. agresywny samiec alfa czego doświadczyłem u siebie. Dopiero po dołożeniu samic wszystko wróciło do normy. Ale musisz dać sobie trochę czasu..bo często problem ten niknie równie nagle jak się pojawia. Ja świadomie zrobiłem małe przerybienie metodą prób. A to łatwo zaobserwujesz wieczorem przy pogaszonym świetle w pokoju, poobserwuj ze 30 minut zachowanie ryb, moje w opisanym powyżej przypadku, jak tylko nie widziały mojej sylwetki to zachowywały się bardzo naturalnie. Jeśli u Ciebie będą wciąż pochowane i przestraszone a na dodatek zobaczysz gonitwy dominującego samca za innymi rybami, to masz odpowiedź.
Andrzej Głuszyca Opublikowano 18 Października 2016 #5 Opublikowano 18 Października 2016 17 minut temu, Pleziorro napisał: Jeśli u Ciebie będą wciąż pochowane i przestraszone a na dodatek zobaczysz gonitwy dominującego samca za innymi rybami, to masz odpowiedź. ...właśnie tak było u mnie. Stąd była moje decyzja o dodaniu samic i problem zniknął. Ale przyczyny mogą być różne ( stres) a czasami jeszcze nakłada się jedno na drugie i wtedy ryb nie widzimy tylko same akwa:)
marcin1ja1 Opublikowano 18 Października 2016 #6 Opublikowano 18 Października 2016 Wystarczy jedna strachliwa ryba w akwarium i reszta ryb zarażona jest tym strachem. U mnie są 2-3 ryby, które mam już od ponad 2 lat. One nawet nie boją się siatki w wodzie. Ostatnio przy wyławianiu jedna skubała mnie po ręce. Wprowadź do akwarium jakiś nowy spokojny gatunek. Reszta ryb szybko się przekona, że nic im nie grozi.
sniadypl Opublikowano 18 Października 2016 Autor #7 Opublikowano 18 Października 2016 36 minut temu, marcin1ja1 napisał: Wystarczy jedna strachliwa ryba w akwarium i reszta ryb zarażona jest tym strachem. U mnie są 2-3 ryby, które mam już od ponad 2 lat. One nawet nie boją się siatki w wodzie. Ostatnio przy wyławianiu jedna skubała mnie po ręce. Wprowadź do akwarium jakiś nowy spokojny gatunek. Reszta ryb szybko się przekona, że nic im nie grozi. Ryby od małego pływały razem 5 gatunków. Tak mi się tez wydaje że brakuje im teraz przywódcy. Nie mogę wprowadzać nowego gatunku bo nie po to robiłem redukcje. Przyszłościowo zostaną tylko Morii lub Venustus.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się