Skocz do zawartości

Woda biotopu Malawi z wody RO/DI do walki z okrzemkami


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Doskonale potrafimy odtworzyć możliwie dokładnie - podkreślam te słowa biotop Malawi jeśli chodzi o wygląd tj litoral skalny i litoral piaszczysty oczywiście z uwzględnieniem możliwej skali bo w jeziorze blok skalny jak autobus a u nas niewielkie gruzowisko kamieni, tam kilometry dna z piaskiem u nas niewiele ale zawsze choć kawałek by ryby były w swoim żywiole. To efekt obejrzenia wielu filmów, zdjęć z tego biotopu.

O wodzie biotopu Malawi niewiele. Przyjął się stereotyp że jak kranówa ma pH od 7,6 wzwyż i twardość ogólną GH tak z 15 dH to jest właśnie woda Malawi.

Trudno nawet odszukać wiarygodne dane bo ani fora akwarystyczne ani informacje sprzedawców nie są miarodajne. Króluje przeświadczenie że woda Malawi jest twarda i silnie alkaliczna więc jak brakuje pH lub GH to walimy łyżkę sody spożywczej na 100l wody bo tanio.

Tymczasem prawda jest nieco inna i podejrzewam że celowo łączymy wodę biotopu Tanganiki bo kranówie bliżej właśnie do tych parametrów niż do wody w jeziorze Malawi.

Oczywiście musimy pamiętać że to ogromne jezioro o powierzchni niemal jak 1/3 Polski ma także zróżnicowaną wodę pod każdym względem. Znalazłem jednak wiarygodne żródło na temat wód tych trzech jezior Wielkiego Rowu Afrykańskiego. Napisane przez naukowca i weryfikowane przez uznanych ekspertów nie akwarystyki a chemii.

materiał żródłowy z http://www.malawicichlids.com/mw01011.htm


f3cd1e1cb8469a70med.jpg77c2c03086025688med.jpg



Woda w Malawi jest trzykrotnie mniej zmineralizowana od Tanganiki a jej twardość ogólna jest niska i w nomenklaturze wodociągów należy do bardzo miękkich

tu macie link do kalkulatora przeliczającego twardość na stopnie niemieckie

http://www.tomkii.net/tech/twardosc_wody.html


wstawiając dane 61-86 uzyskujemy zakres GH od 3,418 dH do 4,819 dH

Woda Malawi jest bardzo miękka od GH 3,5 do 5 dH i KH od 6,6 do 7,2 dH oraz zawiera tyle samo jonów sodu co wapnia ale także dużo jonów magnezu i potasu


W kranach mamy w większości wodę żelazowo- manganowo-krzemianową + trucizny z całej tablicy Menelejewa. Z tej wody bez demineralizacji nie pozbędziemy się krzemionki SiO2 i całkowitego fosforu P .co jest niezbędne by okrzemki przestały być standardem.

Jedyne sensowne i nie drogie rozwiązanie to instalacja wody RO/DI.

Czy w ogóle i kiedy jest nam potrzebna woda w akwarium zbliżona do biotopowej?

Na pewno gdy mamy zakupić ryby z odłowu i być może z hodowli przyjeziorowej , a to już jest osiągalne u nas bez problemu. Także wtedy gdy nie chcemy by okrzemki były standardem , sinice nieszczęściem a chcielibyśmy niezwłocznie glon zielony o taki -

nie za mały ale i nie za duży by przesłonił fakturę kamieni no i stale strzyżony przez naszych ulubieńców.:D Mam parkę Eretmodusów z których jedno żywi się wyłącznie glonami - nie mogę go zawieść :D

05352dcbc977be44med.jpg



cdn.

  • Dziękuję 5
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

część 2

Jaka więc woda jest nam potrzebna?




Na pewno możliwie zbliżona do jeziorowej ale tak zmodyfikowana by była dobra w akwariach a nie kilometrach wody w jeziorze - a nawet czasami lepsza niż tam.

To oczywiście będzie moja propozycja ale uzasadniona argumentami - wy możecie je uznać albo stwierdzić że to za dużo roboty albo laboratorium chemiczne i nie komentować a wręcz pominąć ten wątek uznając jak to czyni handlowy hodowca pyszczaków iż woda z kranu bez żadnych pomiarów jest najlepsza bo mu z tego powodu żadna ryba jeszcze nie zdechła - i to jest argument nie do obalenia.


Woda RO/DI jako fundament każdego biotopu.



Z tej wody możemy stworzyć każdą wodę do dowolnego biotopu, począwszy od Czarnych Wód Amazonii (CWA) z pH 3,5 do 5 oraz GH i KH < 1 !!!! i humusem z torfu i migdałecznika.

Podaję to tylko na marginesie bo ja i wielu z was zastanawia się nad następnymi biotopami w następnych baniaczkach.

To przecież woda RO/DI i wlany

AZOO-PLUS TRIPLE BLACK WATER 120ml AMAZONIA Natura (4553026634) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.@@AMEPARAM@@http://img19.allegroimg.pl/photos/400x300/45/53/02/66/4553026634@@AMEPARAM@@19@@AMEPARAM@@45/53/02/66@@AMEPARAM@@4553026634



Poprzez tak różne wody dla Malawi oraz odmiennej dla Tanganiki a skończywszy na najbardziej złożonej wodzie do odtworzenia biotopu słonych wód raf koralowych czy krewetkarium gdzie woda RO/DI/DI jest od dawna podstawą a proces jej mineralizacji łącznie z syntetyczną lub naturalną solą morską, najbardziej złożony ale podstawowy dla sukcesu. Tak jak z urządzeń z morskiej pasji także z doświadczeń z ich wodą możemy korzystać.


Woda do Malawi

1/ pH łącznie z KH twardość węglanowa - tu staramy się zbliżyć do tej w jeziorze i trzymać w zalecanym zakresie dla pyszczaków z Malawi bo z ostatnich pomiarów na powierzchni jeziora wynika iż pH jest w okolicy 7,7 -7,9 a już na głębokości 200-400m nawet 8,6 ale raczej tak głęboko pyski nie pływają.

Ze względu na pracę złóż jonowymiennych ( Purolite A520E, Lewatit MonoPlus SR7) które przestają działać przy pH 8,4 a czym mniej tym lepiej działają

przyjmuję pH 7,7 - 8 jako nasz cel oraz KH 7-10

Uzyskujemy to nie za pomocą spożywczej sody ale Seachem Malawi/Victoria Buffer wieloskładnikowej mieszaniny węglanów wapnia, magnezu, potasu i sodu w czystej formie związków jakie naturalnie występują w podłożu jeziora i stamtąd rozpuściły się w jej wodach

SEACHEM - MALAWI / VICTORIA BUFFER - 300g - OKAZJA (4550130877) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.@@AMEPARAM@@http://img10.allegroimg.pl/photos/400x300/45/50/13/08/4550130877@@AMEPARAM@@10@@AMEPARAM@@45/50/13/08@@AMEPARAM@@4550130877





2/ Twardość ogólna GH

tu możemy dowolnie zbliżyć się bez problemów ani przeciwwskazań do biotopu

przyjmuję GH - 3-5 jako nasz cel


3/ mineralizacja wody i jej przewodność w uS/cm parametr świadczący o ogólnym zmineralizowaniu wody i sumie wszystkich składników - tu znacznie przekraczamy to co w jeziorze bo korzystając z wiedzy naukowej chemików, ichtiologów i zgromadzonych doświadczeń firm Seachem i Azoo zrobimy wodę nie tylko że z właściwymi proporcjami jonów Wapnia Ca, Sodu Na, ale także Magnezu Mn, oraz Potasu K przy zerowych poziomach jonów azotu NO2 i NO3 oraz fosforanów PO4 ale także nie mierzalnych naszymi testami P2O5 oraz P fosforu całkowitego przy braku krzemianów Si. - głównych czynników decydującego o rozwoju glonów okrzemkowych lub sinic zamiast zielenic i brunatnic w akwariach.

Dodatkowo woda zostanie uzupełniona minerałami, pierwiastkami śladowymi a nawet kompleksem witamin niezbędnymi w wodzie dla hodowli ryb a wynikającej z wiedzy ichtiologów- takimi jak Na+ Mg2+ K+ Ca2+ Sr2+ Cl- SO42- Br- B F- HCO3- Al I Fe Cu Zn, pierwiastki śladowe, minerały, kompleks witamin. bo do mineralizacji użyjemy tej soli a nie sody spożywczej - bo to lepiej, czyściej i jak napisał Andrzej Wroc -taniej!!!


AZOO AFRICAN CICHLIDS SALT 600g ____ Sól do MALAWI (4609769883) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.@@AMEPARAM@@http://img02.allegroimg.pl/photos/400x300/46/09/76/98/4609769883@@AMEPARAM@@02@@AMEPARAM@@46/09/76/98@@AMEPARAM@@4609769883



Woda RO/DI jednakowa na całym świecie więc i w Polsce



To druga niezwykła właściwość wody RO/DI że u każdego będzie niemal identyczna oczywiście jeśłi pominiemy jakość membrany osmotycznej oraz jej stan techniczny ale dla celów akwarystycznych to pomijalne różnice.

Każdy z was bez względu jak zanieczyszczoną ma kranówę otrzyma taką samą wodę RO/DI jak akwarysta na drugim krańcu Polski.

Wykorzystam tą właściwość do zrobienia wody która będzie u każdego o takich samych parametrach jeśli użyje do tej wody tych samych handlowych preparatów i zachowa identyczne dawkowanie - otrzyma taką samą wodę jak ja.

Dla pewności sprawdzałem to trzykrotnie na różnych ilościach wody 15l potem 30litrów i 50 litrów za każdym razem uzyskując identyczne parametry wody Malawi.

Oczywiście są inne praparaty równie doskonałe jak np. JBL AquaDur zamiast Azoo African Cichlids Salt i wielu innych producentów preparatów dla akwarystyki w tym także morskiej gdzie wiele preparatów może być z powodzeniem stosowane.

Wymagałoby to powtórzenia takich prób lub wykorzystania wiedzy zgromadzonej przez kolegów takie techniki stosujących- mam na myśli aarseta i DonPempollo.

Jeśłi zmineralizujecie wodę RO/DI tymi samymi praparatami w określonym dawkowaniu zawsze uzyskacie wodę o identycznych parametrach a więc ziści się idea kolegi że nie trzeba tej wody wogóle badać żadnymi testami, a jedynie mierzyć efekt cyklu azotowego z przemian wprowadzanych przez ryby czyli jeden jedyny test kropelkowy na NO3 i koniec.

Reszta jest ustalona i utrzymywana na sztywno.


cdn

robimy wodę bez beczek, żadnych testów, 0,5 litrowym słoikiem po ogórach za pomocą łyżeczki z tego preparatu Azoo i prosto do baniaka - więc bez laboratorium i zbyt dużej roboty:D

  • Dziękuję 4
Opublikowano

Temat zaczyna mnie interesować. I pewnie zainteresuje jeszcze bardziej jak się okrzemki pojawią ;)

Czym się różnią Sachem Malawi Buffer i Azoo African Cichlids Salt? Czy też to mniej więcej to samo tylko Azoo ma więcej pierwiastków zdrowych dla ryb?


Wysłane z telefonu

Opublikowano
Temat zaczyna mnie interesować. I pewnie zainteresuje jeszcze bardziej jak się okrzemki pojawią ;)

Czym się różnią Sachem Malawi Buffer i Azoo African Cichlids Salt? Czy też to mniej więcej to samo tylko Azoo ma więcej pierwiastków zdrowych dla ryb?


Wysłane z telefonu



Nie Piotrze to nie są odpowiedniki lecz dwa preparaty o zupełnie odmiennym działaniu wzajemnie się uzupełniające. Tak na szybko i w uproszczeniu.


Seachem Malawi/Victoria Buffer - podnosi silnie pH oraz KH nie podnosząc GH

Jest to mieszanina węglanów wapnia, magnezu, sodu, potasu w czystej postaci i proporcjach jakie występują w jeziorach Malawi i Wiktoria, czyli alkalizuje wodę



Azoo African Cichlids Mineral Salt - podnosi GH nie zmieniając pH i KH

Jest to mieszanina rozpuszczalnych minerałów o składzie i proporcjach dobranych do tych jakie występują w afrykańskich jeziorach z pyszczakami, oraz dodatkowo pierwiastki śladowe i kompleks witamin dobrany przez ichtiologów a niezbędny dla ryb, czyli mineralizuje wodę i czyni ją nawet lepszą niż w jeziorze.

Dokładnie te same związku chemiczne i tych samych proporcjach przed miliardami lat temu rozpuściły się w tworzących się jeziorach i nie jest to chemia z księżyca, lecz identyczna mineralizacja, a różni te procesy jedynie "data produkcji" :D i oczywiście skala tego "preparowania wody".

Rozumieją to od dawna morszczaki, krewetkowcy, dyskowce, roślinni tylko nie "prawdziwi Malawiści" :(

PS

Do czasu gdy nie masz jeszcze ryb a dojrzały zbiornik zmiana wody na wolną od okrzemek i właściwą dla biotopu Malawi jest banalnie prosta.

Wylewasz całą wodę jaka jest w baniaku i nalewasz wodę RO/DI dodając te dwa preparaty. Na następny dzień możesz wpuszczać ryby.

Jak wpuścisz ryby i niechybnie doczekasz się okrzemek operacja zmiany natychmiast staje się o wieleeee bardziej skomplikowana. Kolega DonPempollo coś na ten temat może więcej powiedzieć ja takiego błędu nie popełniłem w swojej Tanga.

Opublikowano

Dzięki za wyjaśnienie. W Azoo zmylił mnie punkt o stabilizacji pH i twardości co jakoś dziwnie skojarzyło mi się, że podnosi też te parametry.

Niestety, od zaciekawienia tematem do jego realizacji są jeszcze dwa czynniki po drodze - finanse i małżonka ;) O ile pierwszy jest jakoś do przeskoczenia w najbliższym czasie o tyle nad drugim muszę popracować ;) Nic, przyjdą okrzemki to będą i argumenty ;)


Wysłane z telefonu

Opublikowano
Dzięki za wyjaśnienie. W Azoo zmylił mnie punkt o stabilizacji pH i twardości co jakoś dziwnie skojarzyło mi się, że podnosi też te parametry.

Niestety, od zaciekawienia tematem do jego realizacji są jeszcze dwa czynniki po drodze - finanse i małżonka ;) O ile pierwszy jest jakoś do przeskoczenia w najbliższym czasie o tyle nad drugim muszę popracować ;) Nic, przyjdą okrzemki to będą i argumenty ;)


Wysłane z telefonu



Już pisałem o koronnym argumencie dla małżowinek:D


Herbata zrobiona z tej wody contra z kranówy.

Dziś zostawię ci w tej firmie od dachów butelkę po mineralnej nalaną moją wodą RO i niech sobie żona zrobi na tym herbatę - pędzikiem będziesz instalował RO w domu. No chyba że nie pija herbaty.

Opublikowano

Spoko, zostawiać nie musisz :) Dam sobie radę z nią ;) Tym bardziej, że, jak dobrze zgadłeś, herbaty nie pija ;) Ale dość off-topa w tym ciekawym temacie :)


Wysłane z telefonu

Opublikowano

Kolego Deccorativo jak chcesz wlać 120 ( w moim przypadku) litrów wody RO/DI bezpośrednio do akwarium, co tydzień, bez beczki w odpowiedniej temp. jak z filtra RO leci cienkim siurkiem zimna woda? Za filtr na dużych korpusach dałem 250 zł. może inne droższe mają większe przepływy? Filtra używam do morszczaka i roślinnego napełniam bańki a dopiero później przygotowuję wodę do podmiany. Do Malawi musiał bym mieć beczkę 150 litrów inaczej sobie tego nie wyobrażam.


W firmę Azoo nie wierzę, miałem ich sól, poza żółtą wodą nie zauważyłem żadnej różnicy. Miałem bakterie Azoo lałem do zbiornika z wysokim NO2 w ciągu 48 godzin nic nie zdziałały. Firma ta produkuje pokarmy dla gloofish. W moim pH plusie Azoo pływała pleśń.


Co do sody oczyszczonej spożywczej duża dyskusja wyszła na morskim forum o tym jak czysta powinna być soda, wodorowęglan sodu czy kwaśny węglan sodu jak zwał tak zwał. Jeden z forumowiczów napisał maila do producentów spożywczej o kartę techniczną, podali parametry identyczne jak w cz.d.a dalej to już kwestia wiary w producenta, idąc tym tropem cz.d.a. też może być oszukane. Cz.d.a. wychodzi taniej to jest argument za. A może pokusisz się o zrobienie swojej soli opartej na suchych solach takich jakie się daje do nawożenia roślin akwariowych?


To w sumie trzy argumenty do zbicia dla Ciebie. Pamiętaj deccorativo, że Cię szanuję i nie odbieraj tego jako atak personalny, uważam jednak, że forum jest własnie od ostrych dyskusji a nie do poklepywania się po plecach.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Ja również przeczytam opinie Decco na post Arit. Może być ciekawie.

Albo zostaną przytoczone suche informacje z neta, które Decco w tym momencie wyszukuje aby coś tam jeszcze na swoje wyjść.

Tak mi się teraz przypomniała bajka smerfy, nie wiem czemu ale Decco pracuje na miano smerfa Ważniaka ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.